Błotny Smok jakim stal się Druid, zdołal z powietrza wypatrzeć dwu uchodzących, wskazał ich wilkom, które dopadły uciekinierów, także ni świadek klęski nie uszedł. Powieszono jeńców zdolnych by stać o włąsnych siłąch, a rannych dobito. Wojna jest okrutna. Radagst wylądował na ziemi obok swoich niemały popłoch wśród koni czyniąc, zmienił się w półorka i sam uspokoił wystraszone wierzchowce, potem wyleczył jednego wojownika ruchu oporu używając Mocy jaką dała mu Sharami, sam żadnych ran nie odniósł. Pomógł też jednemu ze zwiadowców, który takoż Sharami wyznaje.
Techniczny:
W/w akcje miały miejsce po walce teraz wracamy do obozu ruchu oporu. Trudno było znaleźć uciekinierów, ale druid nader udany test miał. Czekam na raport dla Lorda herreka o jakim nieco wyżej pisałem w poście 314.
PBF - Los Najemnika
-
mordimer00
- Reactions:
- Posty: 2226
- Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44
-
8art
- Reactions:
- Posty: 6267
- Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
- Has thanked: 121 times
- Been thanked: 81 times
- Akcja udała się. Wszyscy przeciwnicy zginęli. Nikt nie uszedł z zasadzki. Żołnierze sierżanta Callisa wykazali się wielką odwagą i zdyscyplinowaniem. Zebrano sporo łupów i sprzętu. Proszę o oficjalną pochwałę, oraz i choćby symboliczną nagrodę dla tych, którzy wzięli udział w wypadzie. Przesłuchaliśmy kilku jeńców, ale nie wiedzieli nic co mogłoby być dla nas cenne. Zdrajcy zostali powieszeni. Odnieśliśmy bardzo małe straty. Zginęło jedynie trzech naszych. Niestety nie udało się nam uratować Arwika. Zginął od zbłąkanego bełta. Przed śmiercią kazał szukać niejakiego Waladora. - Uruk zrobił krótką pauzę i nim Herrek wszedł w słowo, ściszonym głosem dodał:
- Lordzie, jak już wspomniałem mag został trafiony z kuszy. Być może to przypadek. My wojskowi, nieraz ranni w na bitewnych polach wiemy, że takie rzeczy się w bitwie zdarzają, ale być może to świadomy sabotaż. Poddaje to pod twoje przemyślenia Lordzie. - Ziarno niepewności, miał nadzieje zostało skutecznie zasiane w głowie Lorda.
- Lordzie, jak już wspomniałem mag został trafiony z kuszy. Być może to przypadek. My wojskowi, nieraz ranni w na bitewnych polach wiemy, że takie rzeczy się w bitwie zdarzają, ale być może to świadomy sabotaż. Poddaje to pod twoje przemyślenia Lordzie. - Ziarno niepewności, miał nadzieje zostało skutecznie zasiane w głowie Lorda.
-
Araven
- Reactions:
- Posty: 8334
- Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 1 time
Straty, rzeczywiście bardzo małe, wielu wrogów padło. Ale śmierć maga to bardzo zła okoliczność, on widział króla jako ostatni, powiedzial coś nim umarł, czy też znaleźliście go już martwego po walce?
Techniczny:
Do cholery, jak wg Ciebie Mordimer ma wyglądać walka w PBF, kilka dni mam czekać na deklaracje ja idę w lewo ja w prawo, wyciągam broń albo nie, tnę tego albo tamtego? Trzy dni akcję napadu planowaliście, to walkę wg planu poprowadziłem ale narracyjnie, uwzględniając wasze możliwości bojowe i tenże 3 dni układany plan itd. Nie odpowiada Wam to ok. Kończymy Pbf-a i luzik. Nic na siłę. I tak gra w zasadzie tylko Bart i Deliad, Ty z doskoku, Goldwin niestety też rzadko postuje. Chemdog całkiem zniknął, Czegoj na urlopie. To jak kończymy, wobec niezadowolenia grających z poczynań MG?
Techniczny:
Do cholery, jak wg Ciebie Mordimer ma wyglądać walka w PBF, kilka dni mam czekać na deklaracje ja idę w lewo ja w prawo, wyciągam broń albo nie, tnę tego albo tamtego? Trzy dni akcję napadu planowaliście, to walkę wg planu poprowadziłem ale narracyjnie, uwzględniając wasze możliwości bojowe i tenże 3 dni układany plan itd. Nie odpowiada Wam to ok. Kończymy Pbf-a i luzik. Nic na siłę. I tak gra w zasadzie tylko Bart i Deliad, Ty z doskoku, Goldwin niestety też rzadko postuje. Chemdog całkiem zniknął, Czegoj na urlopie. To jak kończymy, wobec niezadowolenia grających z poczynań MG?
Ostatnio zmieniony 20 sierpnia 2012, 21:16 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.
-
mordimer00
- Reactions:
- Posty: 2226
- Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44
A gdzie w moim poście napisałem, że jestem niezadowolony, albo, że Cię obrażam? Bo nie zauważyłem. Wiesz ja mam dwie pracę i trochę zajęty czasami jestem bardzo:-)
Ale faktem jest, że nie mamy wpływu na walkę i tyle i to powiedziałem.
Araven nie unoś się i nie klnij bo nie ma takiej potrzeby, chodzi mi tylko o to, że nawet nie wiem kiedy walka się zaczyna, bo dajesz jeden post w którym już po całej akcji jest i tyle i nie mogę nic swoją postacią w tym momencie zrobić i tylko o to mi chodzi. Bo np mogłem z łuku naparzać, albo mogłem zadeklarować, że chronię maga albo.... No ale ok:-)
Ale faktem jest, że nie mamy wpływu na walkę i tyle i to powiedziałem.
Araven nie unoś się i nie klnij bo nie ma takiej potrzeby, chodzi mi tylko o to, że nawet nie wiem kiedy walka się zaczyna, bo dajesz jeden post w którym już po całej akcji jest i tyle i nie mogę nic swoją postacią w tym momencie zrobić i tylko o to mi chodzi. Bo np mogłem z łuku naparzać, albo mogłem zadeklarować, że chronię maga albo.... No ale ok:-)
"Stara?em si? tak ?y?, abym w godzinie ?mierci móg? si? raczej cieszy? ni? l?ka?..."