PBF - Chłopcy z East Marina

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 12 sierpnia 2012, 01:48

East Marina; Trzecie Molo; 19/08/2020, 1101hrs

Wilson obserwował kątem oka Garcię i Lizzy. Stał wśród Dzikusów, którzy przerzucali wzrok niezręcznie, gdy tylko Paul zerknął na któregoś z nich. Grupka sprawaiła raczej żałosne niż groźne wrażenie. Wszyscy boosterzy byli niezdrowo wychudzeni, a podkrążone z przepicia i niewyspania oczy powodowały, że wyglądali jakby zaraz mieli kopnąć w kalendarz. Wilson nie potrafił sobie wyobrazić tych meneli w walce z innym gangiem. Z taką postawą mogli co najwyżej obrobić starszą panią z portfela, ale żeby mieli skoczyć naprzeciw kilku rzeźnikom... To skończyłoby się tragedią dla ćpunów. Mimo niemalże bijącej od nich aury współczucia, nie można było lekceważyć Dzikusów. Ta banda cynicznych meneli, trwała na Marinie nie niepokojona przez inne gangi, nie licząc gościnnego występu brzytew w nocy z piątku na sobotę. Wilson zachodził w głowę jak to możliwe, że te wycieńczone od dragów bezdomne wraki, choć nie prowadziły żadnych zatargów, to trzymały się mocno. Ben, śmierdzący potem punk przerwał przepitym głosem rozmyślania Gladzia i ciężką ciszę:

- Szluga masz mistrzu złoty?

- Nie palę. - Lakonicznie odpowiedział solo.

- To weno kurwa jakąś anegdotką zarzuć. Twój szef mówił, żeś niezły dowcipas.

***

- Przyszedłeś morały prawić czy zrobić jakiś biznes? - Boosterka oparła się o ścianę, gwałtownie blednąc na twarzy i walcząc z nagłą potrzebą torsji. Wbiła wzrok w mur na chwilę, po czym odwróciła się z powrotem do Hectora:

- Mów co masz do powiedzenia Garcia. Oby to było warte mojego czasu, bo nie jestem kurwa w nastroju, jak widzisz.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 12 sierpnia 2012, 12:37

Rzucam im kilkoma dowcipami, ale dyskretnie co jakiś czas lukam na Garcię i otoczenie.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 12 sierpnia 2012, 13:22

East Marina; Trzecie Molo; 19/08/2020, 1101hrs

Garcia cofnął się o krok sądząc, że walcząca z chęcią zwymiotowania Lizzy nie wytrzyma i wyrzyga się prosto na jego buty.

- Ten gość, którego chcieli obrobić Brzytwiarze ma zamiar dowiedzieć się, kto nagrał robotę - powiedział po krótkiej chwili - Chciałem się z tobą ugadać na małe niuchanie, ale Suchy robi kłopoty. Nie chciał dać ci cynku o spotkaniu, zamiast tego próbował ode mnie wytargować na boku dwie stówy dla siebie, skurwiel. Chcę wiedzieć, czy ty go nasłałaś i po co, jeśli mogliśmy pogadać jak normalni ludzie? Bo jeśli Suchy kręci wałki na boku, to kroi cię z twojej kasy... i zastanawiam się, czy przypadkiem nie robi też dla Brzytwiarzy...


Wątek techniczny

Ciężko będzie coś zrobić z tymi menelami - Lizzy sprawia wrażenie całkiem przeżartej narkotykami: mózg jej już siada.

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 12 sierpnia 2012, 19:27

East Marina; Trzecie Molo; 19/08/2020, 1101hrs

Zkacowane źrenice Lizzy wyostrzyły się nagle, gdy Hector wspomniał o Suchym:

- Jak dokładnie próbował was skroić Suchy i czemu myślisz, że kuma się z Brzytwami? Mów gościu o co chodzi!


Wątek techniczny


Chyba liderka boostergangu nic nie wie o machlojach Suchego, albo dobrze się maskuje. Tak czy owak chętnie wysłucha Hectorowej, "szczerej" wersji wydarzeń.

Aravenie miałem nadzieje na jakiś klimatyczny dowcip w trybie fabularnym:/ ale jak się nie ma co się lubi...
Ostatnio zmieniony 12 sierpnia 2012, 19:39 przez 8art, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 12 sierpnia 2012, 22:36

East Marina; Trzecie Molo; 19/08/2020, 1102hrs

Garcia odetchnął w duchu z ulgą, chociaż starał się nie dać po sobie znać jak bardzo uspokoiła go nagła zmiana zachowania Lizzy.

- Gość z napadu się ze mną skontaktował, nie pytaj jak - oznajmił fikser - Chce wiedzieć, kto na niego dybie i co właściwie się dzieje w Marinie. Mogę ci odpalić cztery stówki... to znaczy, wczoraj mogłem, za wyniuchanie jakiejś informacji. Suchy nie chciał ci przekazać wieści o spotkaniu, skurwiel jeden, za to każe sobie płacić za milczenie, inaczej chce się spotkać z Brzytwiarzami, żeby nakręcić z nimi jakiś interesik. Dałem mu na odpieprz pół stówy wczoraj wieczorem, ale dzisiaj mam zapłacić jeszcze półtora. To twoja kasa, Lizzy, a ta gnida ci ją podbiera i jeszcze chce wkręcić Brzytwiarzy w Marinę.

Hector rzucił okiem na przepływający pół kilometra od molo kontenerowiec pod japońską banderą, splunął prosto w mętną wodę Zatoki Coronado.

- Na moje oko Suchy to wtyka Brzytwiarzy i to on nagrał im krojenie tego facia przy Blue Food - dodał po chwili Latynos, starając się nie zwracać uwagi na okropny fetor bijący od zanieczyszczonej wody, przebijający się nawet przez aktywne filtry nosowe mężczyzny - Ale apetyt mu rośnie, to widać. Mam mu oddać twoją kasę czy posprzątasz sobie podwórko?


Wątek techniczny

Chcę, żeby Lizzy jednoznacznie określiła swoje stanowisko wobec Suchego. Kiedy ten temat zostanie zamknięty, przejdę do kwestii ofiary Brzytwiarzy.

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times