PBF - Chłopcy z East Marina

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 30 lipca 2012, 22:11

Mieszkanie nad Joe's Dinner; 18/07/2020 1330hrs;

- You have got new message. New message is... - Hector odsłuchał wiadomość, po czym zrobił to jeszcze raz. Kac momentalnie odpuścił. Jeśli to nie był żart, to co mogła chcieć od nich osoba takiego formatu? Osłupiały gapił się w ekran smartfona, gdy do pokoju wkroczył powoli Paul odziany w bokserki firmy Eji Fashion. Gladzio rozglądał się za czymś do picia i gdy dostrzegł wciąż zdziwionego kumpla, wymowne spojrzał w dół na wybrzuszenie na swoich bokserkach i odezwał się z typowym dla siebie kacowym humorem:

- Duży, nie? Ale nie ma co sie dziwić Hec. Chcesz to możesz potrzymać jak będę strumień z kija zrzucał.

- Spieprzaj. Było to Kitty zaproponować. Zgadnij kto się nagrał na sekretarce? - Spytał Wilsona, pokazując smartfona.

- Ja pierdolę... Nie wiem. Boli mnie łeb. Matka Teresa z Kalkuty?

Fixer bez słowa podał telefon kumplowi. Paul od niechcenia wysłuchał krótkiego nagrania:

- Cze Hector, tu Johny Cabbage - Kapusta. Wpadnijcie o osiemnastej do Metro Cafe. Pogadamy.

- O kurwa, słabo! - Skomentował lakonicznie solo. Trudno było się dziwić osłupieniu w jakie wprawiła punków wiadomość. Kapusta był fixerem o ugruntowanej w światku reputacji, a gang Piranii, choć sam Kapusta nie był jego członkiem, wprost go ubóstwiał. Johny był szeroko znany z organizowania najlepszych w mieście imprez, na których każdy szanujący się punk chciał się pokazać. Można powiedzieć, że w kolorowej bohemie szeroko rozumianych krawędziarzy był kimś w rodzaju celebryty. Znał wielu ludzi, miał ogromne kontakty i dużo mógł w mieście, a znajomością z nim chwaliło się jeszcze więcej osób niż on sam znał.

Zwabiony odgłosami rozmowy Czarny wtoczył się do pokoju. Lewe oko podkreślał wielki siniak. Krwiak powstały wskutek postrzału spłynął przez noc z czaszki Eugene'a i teraz zdobił twarz technika.

- O co hose? Drzecie się jak pojeby. Przez te zjebane ścianki wszystko słychać.


Wątek techniczny

Jeśli Hector chciał niepostrzeżenie wyjść, to chłopaki już wstały. Rozumiem, że będziecie tam chcieli podskoczyć. Jakieś plany na reszte dnia? Rozmowa z Dzikusami. Chciecie się jakoś do spotkania z Cabbage przygotować? Nowe ciuchy z wyprzedaży? Kosmetyka oka Czarnego? Jakieś inne pomysły

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 30 lipca 2012, 22:22

Wątek techniczny

Do osiemnastej jeszcze sporo czasu, najpierw sprawy na własnym podwórku. Chciałbym mimo wszystko wyskoczyć na chwilę na ulicę i pogadać z jakimś Dzikusem. A czy my mamy w tej norze jakiś telewizor? Jeśli nie, może na banerach reklamowych w dolnej części ekranu są wyświetlane jakieś bieżące newsy?

Na temat dokładniejszego przygotowania się do spotkania jeszcze skrobnę w osobnym poście.

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 30 lipca 2012, 23:20

Przed Joe's Dinner; 18/07/2020; 1445hrs;

Hectorowi po trzech kwadransach w końcu udało natknąć się na Elizabeth, liderkę Dzikusów. A znalazł ją nie gdzie indziej jak pod domem. Dosłownie. Lizzy siedziała ze swoją gwardią przyboczną na łąweczce przed Joe's Dinner. Machnęła ręką aby podszedł, powstrzymując swoich ludzi. Znała się z widzenia z Garcią, toteż nie obawiała się młodego fixera.

- Co tam? - spytała krótko.

- Cześć Lizzy. Szukam informacji. Kręcili się tu wczoraj Brzytwiarze?

- No może się i kręcili. Suchy wie coś więcej, bo się też tu kręcił w nocy na haluksie. Kopsnij mu dwie dyszki, to wszystko opowie. Nie? Suchy powiedz wszystko.

- Byli tu kurwa wczoraj. Chyba kurwa z dziesięciu. Kręcili się w pobliżu Joe's Dinner, ale kurwa spoko. Jak mnie drapnęli kurwa to nawet szluga wyziorali dla mnie i kazali spierdalać. Jak wróciłęm ze wszystkimi żeby im wpierdol spuścić kurwa to już zniknęli, a tu zaraz była zadyma. Psy się kurwa zjechali. A teraz dawaj moje hajsiwo. Zapracowałem na nie.

Garcia dał Suchemu uczciwie zarobione pieniądze, a słowo uczciwie, zasługiwało na szczególne zaakcentowanie, bo rzadko zdarzało się aby pieniądze trafiające w ręce Dzikusów można było nazwać uczciwymi. Fixer dostrzegł Ninę Santiago kelnerkę z baru, która przeszła obok nich kierując się do Joe's Dinner. Nina w drzwiach szepnęła do Hectora:

- Hey amigo! Wejdź potem do baru.

Garcia pożegnał się z gangerami i zaintrygowany ruszył śladem Niny. Kelenrka pracowała tu od lat i znała każdą plotkę w okolicy. Fixer w myślach puknął się w czoło, jak też mógł o niej nie pomyśleć jako o potencjalnym źródle informacji.

Nina istotnie wiedziała o Brzytwiarzach, i wiedziała też, że czekali na kogoś, kto siedział wczoraj w knajpie. Jako tę osobę opisała poznanego wczoraj Masha. Wyglądało, że Thompson nie natknął się na towrzystwo przypadkiem.


Wątek techniczny

Zajęło Ci trochę odnalezienie Dzikusów, a oni tymczasem przytoczyli się pod dom.

Telewizor oczywiście macie. Ale jeśli szukasz newsa o "waszej" strzelaninie, to próżny trud. Wymieniają tylko zbiorczą ilość incydentów w nocy. Dokłądniej tylko mówią o okaleczniu Andiego Schummana młodego, utalentowanego korpa w North Eastside przez lokalny gang i o ogromnej strzelaninie w południowej Strefie Walki. Wasz incydent utonął w morzu innych doniesień.
Ostatnio zmieniony 30 lipca 2012, 23:25 przez 8art, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 30 lipca 2012, 23:39

Wątek techniczny

Spotkanie w dzielnicy uniwersyteckiej, kawałek drogi od nas. Przebiorę się w zapasowe ciuchy, żeby mnie nie było czuć stęchłym potem po wczorajszej jeździe. I proponuję pojechać autobusem, linia 72 Western Addiction nada się w sam raz - nie chciałbym wchodzić do restauracji tego kalibru z wywalonym jęzorem i na miękkich kolanach, bo akurat przyszło mi naginać na piechotę przez całe środkowe Night City!

Chciałbym też wykorzystać Powiązania, by pozbyć się felernego Streetmastera (za powiedzmy 120 euro w pakiecie z pestkami). Najlepiej przez ulicznego handlarza nierejestrowaną bronią. Znajdę kogoś takiego? W zamian interesuje mnie Arasaka WSA - myślę, że broń Arasaki jest w NC równie powszechnie dostępna co gnaty Militechu. Handlarza uprzedzę, że Streetmaster może być namierzony przez gliniarzy - jeden z boosterów z niego oberwał, śledczy mogli wyciągnąć kulę i zarejestrować ją w katalogu balistycznym (wiem, minimalne prawdopodobieństwo, ale nigdy nie zostanę księciem zbrodni NC, jeśli nie będę paranoicznie podejrzliwy). Najlepiej, gdyby handlarz opchnął tego Dailunga jakiemuś podrzędnemu gangowi. MG, da się to załatwić?

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 31 lipca 2012, 00:36

Wątek techniczny

Możecie autobusem, ale możecie też furą. Eugen jest szczęśliwym posiadaczem antycznego Nissana Navarry, pry którym dłubie w wolnych chwilach. Aktualnie wóz jest na chodzie. Fakt faktem klima chwilowo nie działa, ale pojechać można.

Co do Dailunga i Sternmeyera, to zakładam, że wasza złota rączka przrobił spluwy, tak więc numer gnata nie będzie się zgadzał z katalogiem balistycznym, ALE jeśli spluwa trafi w ręce speców z NCPD, to będą w stanie dopasować gnaty do oryginalnych wzorców.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 31 lipca 2012, 09:13

To jak panowie? śmigamy na spotkanie z Jonnym Kapustą, łyso by się było spóźnić.

Awatar użytkownika
czegoj
Site Admin
Reactions:
Posty: 3844
Rejestracja: 18 listopada 2008, 23:34
Has thanked: 5 times
Been thanked: 11 times
Kontakt:

Post autor: czegoj » 31 lipca 2012, 14:22

W takim stanie to, co najwyżej możemy pojechać autobusem. Nie będę się tłukł furą przez pół miasta z tak bolącym łbem. Nie sądzę żeby do wieczora mniej bolało. Muszę poprosić Sarę, żeby mi jakąś koszulkę wyprasowała skoro idziemy na przyzwoitą imprezkę.
Czarnemu chyba powoli wraca humor.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 31 lipca 2012, 14:29

Nad Joe's Dinner; 18/07/2020; 1510hrs;

Garcia wyciągnął ze swojej szafki świeże ubranie, zmieniając szybko garderobę i przejawiając w kwestii ubioru staranność, jaką wcześniej jego kompani rzadki widywali.

- Pojedziemy autem, ale lepiej szybciej, bo jak się wpierdzielimy w korki, trafimy na miejsce jutro - zaznaczył fixer wkładając w spodnie koszulę - I pamiętajcie, macie się zachowywać! Żadnego kurwa walenia bluzgami, żadnego chamstwa! To jest dziana persona, na takim gościu wrażenie robi się tylko raz! Nie wiem, co Mash mu o nas nagadał, ale musiał być wniebowzięty po tej wczorajszej akcji, że nam walnął taką reklamę.

Hector skończył się ubierać, a potem spojrzał z nieskrywaną odrazą na leżącego na sofie Streetmastera.

- Wstyd się pokazywać z takim gnatem! - sarknął z nieskrywaną złością - Staniemy po drodze pod jakimś sklepem z bronią, muszę kupić coś innego. Nie będę przy gościu oddawał ochronie Dailunga!


Wątek techniczny

Nie wiedziałem, że mamy auto! Mimo to nie mam nic przeciwko autobusowi! Broni nie zabieram, chętnie wyskoczę po drodze do sklepu po jakiś Federated Arms, najlepiej X-38 za 35-40 euro. Wszystko jest lepsze od marki Dai Lung!

To jak, jedziemy?

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 31 lipca 2012, 19:32

Wątek techniczny

Macie dość czasu (zarówno autem jak i autobusem) żeby dotrzeć na miejsce zachaczając o sklep z bronią. X-38 można już łyknąć od 35 eurodolców. Arasaka WSA to wydatek rzędu 400ed.

Widzicie, że fixer bardzo przejął się zaproszeniem od Kapusty, będzie się lanoswał jak stróż w dzień nauczyciela i jeszcze daje wam wykłady. Rzec powinnieście:

- Dobrze tato;)

Nawet z wizytą w sklepie z bronią, wciąż zostanie Wam sporo czasu. Nie wiem jak chcecie go wykorzystać. Eugene i Paul: Szykujecie się jakoś specjalnie na tę okazję, poza wyprasowaniem koszulki? Czy technik ma zamiar śmigać na spotkanie podbitym okiem jako zaszczytną raną?

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 31 lipca 2012, 20:48

Wątek techniczny

Wezmę Federated Arms X-38 i paczkę naboi. Gwoli informacji, nie jestem powergamerem, więc zwrócę uwagę na błąd w polskiej wersji suplementu "Mordercza stal". X-38 ma tam siłę rażenia 2k6, jako jedyny lekki pistolet (w dodatku za śmieszne pieniądze). Nie znam wersji angielskiej, ale pewien jestem, że ta broń zadaje tylko 1k6 obrażeń.

Jeśli nikt nie ma żadnych dodatkowych sugestii, śmigajmy na spotkanie, bo mi się aż palce z wrażenia pocą jak stukam w klawiaturę!

Jedźmy autobusem, linia 72 Western Addiction dowiezie nas prosto do dzielnicy uniwersyteckiej! 8ART, po ile bilety?

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 31 lipca 2012, 22:40

To jedziemy autobusem, czekam na spotkanie z tym całym Kapustą rozważając, co on od nas chce.

Awatar użytkownika
czegoj
Site Admin
Reactions:
Posty: 3844
Rejestracja: 18 listopada 2008, 23:34
Has thanked: 5 times
Been thanked: 11 times
Kontakt:

Post autor: czegoj » 31 lipca 2012, 23:41

Żadnych napraw oka, blizny zdobią mężczyznę. Ładna koszulka, schludny wygląd i piękna nagroda pod okiem. Oto Czarny jak malowany i gotowy na artystyczne występy.

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 01 sierpnia 2012, 01:03

Metro Cafe, 18/07/2020; 1800hrs

Wysiedli z autobusu, za który musieli wybulić po sześć eurodolców. Niestety nie należała im się żadna zniżka korporacyjna. Pomysleć, że podobno niegdyś studenci i osoby starsze mogły płacić mniej. Teraz uprzywilejowani byli pracownicy międzynarodowych koncernów, które jako jedyne były w stanie fundować zniżki w ramach pakietów pracowniczych.

Miejsce, do którego przybyli, ku wielkiemu zdziwieniu Hectora nie miało ochrony, Ot wchodzisz i siadasz gdzie masz ochotę. Lokal swoim wystrojem nie przyciągał wielu krawędziarzy, a raczej rodzinki na niedzielne lunche z dziećmi i studentów. Wyglądało, że pracownicy Metro Cafe nie muszą na co dzień odpierać ataków pijanych boostergangerów, a największymi kłopotami mogą tu być próbujący wymknąć się bez płacenia studenci.

- No i po co tyle pieprzenia o tym strojeniu się? I ty mówiłeś, że to jakiś dziany ziom? No chyba by się nie stołował w takim wydupiu. - Rozgoryczonym tonem poskarżył się Paul, któremu całe to podniecenie Garcii wydało się lekko przesadne.

- Cicho. Mamy zaraz ważne spotkanie od którego może wiele zależeć. Jak dobrze nam pójdzie to może oznaczać koniec z robotą w agencji pracy. Może zostaniemy zasranymi freelancerami.

Klub najbardziej przypadł do gustu Czarnemu. Nie chodziło jednak o kontynentalne, europejskie klimaty, apetyczny zapach sojowej wołowiny, lecz o szereg zamontowanych na tylnej ścianie automatów do braindance'u. Jako fan kinecta, lubił także i tą technologie. Skrzynki kusiły różnymi popularnymi tytułami: od D&D’7 po NF5. Nie było jednak wielkim sekretem, że w zamkniętym akademickim kręgu można było w Metro Cafe spróbować autorskich, studenckich softów, a nawet totalnie odjechanych undergroundowych produkcji. Schwarz niejednokrotnie słyszał, że podobno wielu zboków bawiło się przy indywidualizowanych, nielegalnych programach przy których różne fetyszyzmy były jak książeczka do nabożeństwa. Na myśl o pedofilach, czy innych poprańcach wyżywających się za pomocą braindance wzdrygnął się mimowolnie z odrazą.

W Metro Cafe nie było w tym momencie zbyt wielu klientów. Kilka grupek studentów wcinało firmowe hamburgery, a w rogu lokalu w dużym boofie siedziały trzy atrakcyjne kobiety rozmawiające przez smartfony. Wśród nich siedział bardzo przystojny, na oko trzydziestoletni facet z faerią krótkich, kolorowych techwłosów. Podobnie jak lasencje, także wisiał na linii, a przed nim na stoliku leżały jeszcze dwa inne smartfony i holofon. Dostrzegł przybyszy i złożył ręce w znak, że potrzebuje czasu i pokazał gestem aby usiedli.

Hector, Paul i Eugene zajęli boof i nim nawet zdążyli się porządnie rozsiąść, zjawił się przy nich młodziutki kelner, zapewne dorabiający sobie w ten sposób studencina:

- Coś podać? Specjalnością zakładu są funtowe hamburgery po 35 eurodolarów. Podać do tego piwo?

- Eee... Musimy się zastanowić chwilę. - Czarny schwycił leżące na stoliku menu i spławił kelnera. Chłopaki dyskretnie obserwowali Kapustę gadającego przez telefon. Nim skończył rozmowę, zadzwonił drugi telefon. Fixer odłożył jeden i odebrał następną rozmowę, przepraszająco patrząc na czekających punków. Coś musiało iśc nie tak, nawet bardzo nie tak, bo Johny był wyraźnie zdenerwowany i średnio przebierał w słowach:

- Ja pierdolę, co to jest w ogóle? To cały dzień robiliśmy tę planszę Greg? Wypierdol mi tą grafę! Skad Ci biedni ludzie mają to zrozumieć. Kontaktujesz? Po prostu... po prostu nie mogę... Jeszcze kurwa w holografice się zatrudnie...

Po chwili odłożył telefon, głęboko wciągnął powietrze, wstał i dosiadł się do chłopaków:

- Cześć. Jestem Johny Kapusta. A wy to zapewne Hector, Paul i Eugene. - Fixer z przyjaznym uśmiechem bezbłędnie rozpoznał gości i staromodnie uścisnął ręce chłopaków. - Miło was poznać. Panowie, mam tu taką małą sytuację kryzysową i mam nadzieję, że mi wybaczycie. Szanuje wasz cenny czas, domyślam się, że macie inne ważne sprawy na głowie, ale chciałbym prosić o jakieś pół godzinki. Co powiecie, jeśli weźmiecie sobie coś do wszamania i kilka piwek na mój koszt, czy zabawcie się w automatach, a ja jak tylko ogarnę ten burdel to pogadamy na spokojnie. Jeszcze raz sorry.


Wątek techniczny

Dziś już niestety więcej nie napiszę. Także ciąg dalszy spotkania z JK jutro. Kojarzycie zjeby jakich udzielal Kapusta?
Ostatnio zmieniony 01 sierpnia 2012, 01:15 przez 8art, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
czegoj
Site Admin
Reactions:
Posty: 3844
Rejestracja: 18 listopada 2008, 23:34
Has thanked: 5 times
Been thanked: 11 times
Kontakt:

Post autor: czegoj » 01 sierpnia 2012, 11:36

Ja tam chętnie pobawię się na automatach, zwłaszcza jeśli jest to zabawa na koszt kogoś innego. Jeśli tylko jest taka możliwość to z niej korzystam. Nie przeginam specjalnie ze swoimi zdolnościami, ale chcę poczuć troszkę adrenalinki, więc na pewno będę się wczuwał.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 01 sierpnia 2012, 13:13

Metro Cafe, 18/07/2020; 1805hrs

Garcia zamówił u przechodzącego kelnera piwo i usiadł w sąsiednim rogu obserwując plecy grających na automatach ziomów. Widok gigantycznych hamburgerów wzbudził w nim uczucie ssania w żołądku, ale równie monstrualna cena zdecydowanie odstraszała przed spróbowaniem firmowego specjału Metro Cafe. Karta płatnicza fiksera ubożała w zastraszającym tempie, a telefony pośredników pracy w Marinie wciąż milczały.

Kapusta i towarzyszące mu dziewczyny ciągle gdzieś wydzwaniały, a strzępki podsłuchiwanych rozmów pozwalały Hectorowi wnioskować, że Cabbage zaangażowany był w prace nad nowym programem rozrywkowym do braindance'u, być może produkcją porno albo ekstremalną grą komputerową. Przyglądając się skrycie kobietom siedzącym wokół celebryty Garcia zaczynał przekonywać się do pierwszego pomysłu, łudząc się nawet w myślach, że zaproszenie na spotkanie może się wiązać z obsadą w głównej roli takiego filmu.

Podobno nawet jedna z gwiazd dwudziestowiecznego kina klasycznego, Sylwester Stallone, występowała na początku swej kariery w filmach porno, a poddane upiększającej chirurgii boskie ciała towarzyszek Johny'ego budziły w fikserze coraz większe zainteresowanie.


Wątek techniczny

Już sobie wyobrażam ten pełen emocji scenariusz obracający się wokół wątku kręcenia filmu pornograficznego: gwałtowne emocje, zawiść i zazdrość, finansowe spory, wzloty i upadki w kadrze, och ach!

A tak serio, Garcia popija sobie piwko starając się robić wrażenie ulicznego profesjonalisty i przysłuchując się jednocześnie rozmowom Kapusty.

ODPOWIEDZ