PBF - Podstępna rubież

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 27 czerwca 2012, 20:40

Magazyny na Irvin Road, 7 maja 2055

Sutherland wysłuchał wielebnego do końca, pokiwał z aprobatą głową uśmiechając się kącikami ust.

- Co do tego polowego szpitala, zgadzam się w całej rozciągłości - oznajmił młody baron - Tyson, przeładujcie zapasy z jednej z większych ciężarówek, wrzućcie tam kilka materaców i felczera. Wielebny Radeford ma słuszną rację, ludzie muszą wiedzieć, że o nich dbamy.

Fuller i Vasquez skrzywili się jednocześnie, chociaż żaden z nich nie wypowiedział ani słowa krytycznego komentarza. Stojący za krzesłem barona ochroniarz mruknął coś niezrozumiale potwierdzając odbiór polecenia.

- Pułkowniku, nie słyszę żadnych obiekcji w temacie rekonesansu w Huntington - Sutherland podjął nastepny temat, obejrzał się na dowódcę Żmii - Ojciec Radeford zaproponował alternatywę, co pan na to?

- Nie mam nic przeciwko - oficer bojówkarzy wzruszył ramionami, a przyglądający mu się Ebenezer mógłby przysiąc, że w oczach mężczyzny pojawił się błysk autentycznej satysfakcji - Jak rozumiem, lekkie oddziały to hałastra z wolnego naboru? Czterdziestu najemników pod komendą wielebnego?

Przysłuchujący się rozmowie Wilson odnotował w pamięci dwa istotne spostrzeżenia. Zadowolenie Fullera, mimo wysiłków bojówkarza nie starannie skrywane, było dla gladiatora doskonale zrozumiałe: procedura przeczesywania obcego miasta, zrujnowanego i wręcz rojącego się od śmiertelnych pułapek, nigdy nie cieszyła się sympatią oddelegowanych do zadania ludzi, toteż szanujący swoich podkomendnych Fuller bez wahania skorzystał z okazji do pchnięcia w ruiny Huntington taniego mięsa armatniego.

Jeszcze ważniejsza była dla Paula reakcja hegemona Vasqueza, dostrzegalna zaledwie przelotnie na pozornie kamiennym obliczu południowca. Ten jeden krótki moment, ten widok zaciśniętych bezwiednie ust i błysk oczu ujawnił przed Paulem prawdziwe emocje hegemona.

Vasquez był wściekły.

- Duże ryzyko, że ktoś coś spieprzy - oświadczył dowódca Hegemonistów - Za dużo niedoświadczonych ludzi, a miasto jest spore. Dołożę własną drużynę, jako wsparcie i ochronę dla wielebnego.


Wątek techniczny

Vasquez chyba naprawdę się o Radeforda troszczy! Południowiec gotów jest oddać drużynę własnych zakapiorów (możecie być już chyba pewni, że będą to najlepsi z najlepszych) jako osobistą ochronę wielebnego!

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 27 czerwca 2012, 20:49

Paul zamyślił się na moment, przemknęło mu przez myśl, że Vasquez raczej chce załatwić Ebenzera, trza będzie mieć oko na tych ochroniarzy Vasqueza. 40-stu motocyklistów jako rozpoznanie to była gruba przesada wg gladiatora, ale zachował tą myśl dla siebie.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 27 czerwca 2012, 20:57

Wątek techniczny

Ale ich nie będzie czterdziestu na motorach, bo aż tylu motorów nie macie! Stawiałbym na dziesięciu, piętnastu motocyklistów i drugie tyle najemników na samochodach półciężarowych i w osobówkach. Po dotarciu w strefę uznaną przez Was za zagrożenie pasażerowie samochodów zaczną się przemieszczać na piechotę.

Całkiem możliwe, że to Aniołowie będą dowodzić akcją przeczesywania miasta, więc jeśli macie chwilkę, zerknijcie na mapę w Googlu i pomyślcie, które specyficzne lokacje w Huntington uważacie za strategicznie ważne...

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 27 czerwca 2012, 21:51

Ebenezer zacisnął mocniej palce na paciorkach różańca. Zachował jednak spokojny wyraz twarzy. Motywy hegemona Vasqueza co do bezpieczeństwa Aniołów Śmierci były co najmniej zastanawiające.

- Wielce mnie cieszy ogromny szacunek i troska o moją osobę, lecz mam najlepszego z możliwych ochroniarzy. Mym obrońcom i pasterzem jest Bóg. Jeżeli On jest ze mną nic mi nie grozi. Jednakże pomocy nie odmówię, przyda mi się kilka doświadczonych i zaprawionych w bojach podkomendnych - odpowiedział Hegemonowi wielebny lekko podkreślając swą aprobatę skinieniem głowy. Jednocześnie położył delikatny ale zauważalny nacisk na ostatnie wypowiedziane słowo.

Wątek techniczny:
Dzisiaj już nie mam czasu, ale przed wyruszeniem chcę porozmawiać na osobności z zaufanymi Aniołami Śmierci. Pobłogosławić szpital polowy i wygłosić pokrzepiającą serca przemowę z kazaniem i morałem.
Jutro zamieszczę mapki. Nasze siły podzielę na trzy grupy. Największa pojedzie ( z ludźmi Vasqueza i krótkofalówką ) rozdzieli się pierwotnie po siedmiu ludzi. Jedni pojadą nasypem kolejowym po prawej stronie tej małej rzeczki. Drudzy Midland Trail. Połączą się przy przejeździe kolejowym i pojadą 60 równolegle do nabrzeża.
Dziesięciu (także z krótkofalówką ) pojedzie półprzełajowo koło kościoła baptystów, cmentarz, Washington bulwar, Norvey Avenue i 110.
Pozostali w tym gracze PBF-a 64 do zjazdu na 52, do Washington Avenue. Planowane spotkanie przy środkowym moście nad rzeką Ohio.

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 28 czerwca 2012, 11:01

Obrazek

Wątek techniczny:
Ile dokładnie mamy wozów i motocyklów? Omawiam plan działania z pozostałymi Aniołami śmierci posługując się dość dokładna mapą drogową.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: