PBF - Podstępna rubież

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 23 maja 2012, 18:32

Przy salonie Chevroleta, 7 maja 2055

Kilku zaniedbanych obieżyświatów z grupy wolnych strzelców wykręcało klamki w drzwiach salonu Chevroleta. Objuczeni zdobycznym ekwipunkiem Aniołowie minęli ich bez słowa udając, że nie dostrzegają zazdrosnych spojrzeń ani nie słyszą ożywionych szeptów.

- Hej, wy tam! - jeden z oberwańców, noszący napierśnik wyklepany na kowadle z przemysłowej blachy, zastąpił mężczyznom drogę demonstrując w przesadnie szerokim uśmiechu poczerniałe pieńki zepsutych zębów - To wasz pies?!

- Mój! - odparł natychmiast Szary, przywołując owczarka cichym gwizdem i przytrzymując łeb zwierzęcia między nogami - A co wam do tego?

- Zajebista sztuka, wypasiona, tłuściutka! - oznajmił z uznaniem w głosie oberwaniec - Nada się jak nic do gara. Jak chcecie, mamy tu jedną dziwkę, gdzieś się teraz szwenda po okolicy. Ona da wam wszystkim dupy, a wy dacie nam psa, spoko?


Wątek techniczny

Zawsze uważałem, że handel jest prawdziwą solą Neuroshimy i wciąż się w tym przekonaniu utrwalam. Kto potrafi robić interesy w postapokaliptycznym świecie, daleko zajdzie! Weszliście w posiadanie sporej ilości łupów, a do ekspedycji należy wielu zbieraczy. Wbrew wcześniejszym zapowiedziom reglamentacji zdobyczy Sutherland wydaje się nie przejmować przesadnie łupiestwem swym podwładnych, więc jeśli chcecie coś sprzedać ze swoich zbiorów, wypiszcie te przedmioty, a ja przedstawię Wam propozycje cen w kapslach lub ewentualnych zamiennikach (chodzi o to, żebym wiedział, co chcecie bezwzględnie dla siebie zatrzymać).

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 23 maja 2012, 18:38

Możecie sobie zjeść dziwkę, pies zostaje z nami i jak mu spadnie włos z głowy to Was znajdziemy jasne? Zalatwiliśmy DRONA to załatwimy też paru obsrańców.

Techniczny:
ja bym chętnie nabył 2 reflektory do pikupa i części by uruchomić auto jakie mamy holować. Za częśc łupów. ale nie do końca pamietam co chłopaki naszabrowali.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 23 maja 2012, 18:47

Wątek techniczny

Co prawda oberwańcy zaczepiają wracającą z wzgórz ekipę Radeforda, ale reakcja Paula i tak mi się spodobała! :)

Jest późne popołudnie, pogoda chmurna, ale raczej nie będzie już tego dnia padało, słońce przeziera chwilami przez chmury. Sutherland zarządził godzinę postoju dla wszystkich, więc na północnych obrzeżach Hurricane rozbiło się prowizoryczne miasteczko namiotowe, gwarne i chaotyczne. Najemnicy wszelakiej maści odpoczywają, gawędzą, załatwiają potrzeby fizjologiczne, wyzywają się wzajemnie i przetrząsają okoliczne ruiny. Czarne Żmije na rozkaz Sutherlanda rozdają wszystkim wodę pitną i jakiś gulasz ugotowany naprędce w kilku wielkich kotłach wytarganych z dostawczego furgonu. Obiad ten w połączeniu z otrzymanym rano prowiantem pozwoli napełnić w końcu burczące już brzuchy.

Obejrzyjcie na Google Maps znajomą już lokalizację okolicy i wybierzcie miejsce, w którym chcecie zaliczyć popas (pytam, bo może chcecie się zaszyć w jakimś bardziej ustronnym miejscu, by obgadać różne sprawy i podzielić się po cichu łupami).

Wieczorem wyszczególnię wszystkie dotychczas zebrane łupy oraz podsumuję pobyt w Hurricane.

Mabramczyk, Chemdogu - wciąż z nami?

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 23 maja 2012, 19:13

Ash gdy ujrzał psa, poczuł się dziwnie. Przypomniały mu się bardzo mgliste chwile dzieciństwa, chyba jeszcze sprzed ataku Molocha. Miał kiedyś psa, ale zdechł jakiś czas po ataku, na paskudztwo jakich pełno wypuścił Moloch. Wypłakał morze łez po stracie przyjaciela. Bystry obserwator mógłby dostrzec jak w oku starego medyka kręci się łza. Zachęcająco krzyknął do psa:

- Ej Ty! Chodź no tu do mnie psiaku! - sięgnął kieszeni po psią suchą karmę, którą wcześniej częstował towarzyszy i sam chrupał jako przysmak. Zwrócił się do chłopaków, tarmosząc psinę przyjacielsko za uszy:

- To rasowy pies! Jak się uchował? Przed wojną tą rasę zwali Poczwarkami Jenieckimi, ale nie wiem skąd taka nazwa... - ze znawstwem stwierdził medyk.


Wątek techniczny

Posiadanie chrupek deklarowałem w poście nr159, na długo zanim pojawił się Szarik. Ale fart:) Jeśli Ash wie, że to owczarek niemiecki, to używa poprawnej nazwy. Jeśli nie to Szarik będzie Poczwarkiem Jienieckim:)
Ostatnio zmieniony 23 maja 2012, 20:09 przez 8art, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 24 maja 2012, 12:16

Wątek techniczny:
Najwygodniej będzie nam kościele.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 24 maja 2012, 12:54

Kościół może być. A jak długi będzie ten popas? Do rana czy tylko kilka godzin? Naprawa zdobycznego samochodu i reflektorów w pikapie oraz sprzedaż zbędnych łupów to priorytet.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 24 maja 2012, 12:58

Kościół luterański w Hurricane, 7 maja 2055

Niski budyneczek kościoła bardzo ucierpiał w ostatnich latach wskutek złej pogody, ale odnaleziona przez Radeforda salka katechetyczna okazała się sucha i pozbawiona większych dziur w dachu. Nie przejawiając większej chęci do zaproszenia w swe szeregi kręcącego się przy Żmijach Prestona i jego ludzi, reszta patrolu szybko rozlokowała się w niewielkim pomieszczeniu jedząc mało smaczny prowiant otrzymany rano od kwatermistrza Sutherlanda i oglądając jednocześnie pachnące świeżością łupy.

- Brakuje tylko jednej kuli - oznajmił siedzący w progu i broniący swą osobą dostępu do środka innym wolnym strzelcom Wilson, oglądając uważnie znalezioną przy martwym Latynosie broń.

- Tę wpakował sobie w łeb, biedny sukinsyn - odparł Szary siedząc z plecami opartymi o ścianę salki i spoglądając nieco zazdrosnym wzrokiem na karmiącego psa Tisdale - Dron omal go nie dorwał żywcem.

- Niektórych z nas tak samo - powiedział znacząco Salt pokazując widelcem na sińce zdobiące twarz Asha - Czegoś tam tak stał zamiast spierdzielać? Chciałeś zagrać Supermana?

- Ratowałem z opałów piękną kobietę - odburknął Ashley zerkając wymownie na jedzącą palcami panią Smith, ta zaś słysząc ów zdecydowanie niezasłużony komplement wystawiła w jego stronę środkowy palec prawej dłoni, wywołując wśród mężczyzn krótki wybuch wesołości.

- Damy radę coś zrobić z tym wozem przy stacji? - spytał Paul, kiedy śmiechy już umilkły.

- Wątpię - pokręcił głową Szary, pakując sobie do ust łyżkę gęstej kartoflanki - Miska olejowa przebita. Nie wiem, czym byś chciał tę dziurę załatać. Jak już, to tylko na hol, ale ja tam nie wiem, czy bym chciał holować drugie auto przez nieznany teren. Jak coś na nas wyskoczy, będziemy udupieni.


Wątek techniczny

Raz jeszcze zapodaję zdobyte w Hurricane łupy. Szary znalazł w Walmarcie 30 tabletek przeciwbólowych i psa. Kennedy w salonie Chevroleta zdobył komputerową klawiaturę, cztery odtwarzacze DVD, biurowy dziurkacz i pięć uniwersalnych żarówek samochodowych!

Stacja Woku okazała się istnym Eldorado: strzelba śrutowa Remingtona z sześcioma nabojami, pistolet automatyczny Makarowa z 7 pociskami 9mm, kevlarowa kamizelka i uprząż taktyczna, a na niej odłamkowy granat, manierkę z wodą, lusterko, paczkę tabletek do odkażania wody i dwa Medipacki pod postacią wypełnionych farmaceutykami strzykawek.Do tego plecak, a w nim cztery paczki papierosów, lusterko i grzebień, metalowe sztućce, dziecięcy budzik na baterie w postaci oblicza Myszki Miki (ale bez baterii), 14 kapsli, trzy całkiem nieźle zachowane książki w języku angielskim (kucharska, historyczna dotycząca wojny secesyjnej oraz atlas grzybów jadalnych), elektryczną golarkę, komplet igieł i nici w plastikowym pudełku, śrubokręt krzyżakowy, nożyce do drutu, młotek oraz ładowarkę do smartfona nieznanego typu. Dodatkowe łupy to akumulator do terenówki, podnośnik hydrauliczny, zestaw samochodowych narzędzi oraz drewniana skrzynka pełna marchwi.

Z wraku drona wyciągnęliście konwektor z panelami słonecznymi i chociaż nikt z członków ekspedycji tego od ręki nie kupi, w dostatniejszej osadzie na terenie FA lub choćby w Anawalt u Walthersa możecie za nie dostać 40-60 kapsli.

Czy ktoś chce zatrzymać coś z powyższego wyliczenia dla siebie czy też wszystko idzie na sprzedaż?

Tabletki przeciwbólowe Szary może opchnąć po przeliczniku 2 szt. 1 kapsel. Odtwarzacze DVD warte są 10 kapsli od sztuki, a żarówki po 2 kapsle. Klawiatury i dziurkacza nikt nie chce. Strzelba Remingtona 50, Makarov 40. Papierosy po 20 kapsli za paczkę - swoją drogą, ktoś w drużynie pali?

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 24 maja 2012, 13:11

Wątek techniczny

Przyszła pora na te wzmiankowane wcześniej rzuty na Charakter mające sprawdzić jak baron Sutherland ocenił profesjonalizm swoich najemników. Jak już wspominałem, z racji jego wyniosłej osobowości będzie to test problematyczny, z ewentualnym wykorzystaniem pakietu Negocjacje (umiejki Zastraszanie, Perswazja, Zdolności Przywódcze).

Paul Wilson - Charakter 14, kara do testu -2, brak umiejek, wyniki 3k20: 13, 13, 14. Sutherland zapomniał o nim, kiedy tylko odwrócił się w stronę autostrady.

Leon Kennedy - identyczna sytuacja co Paul, wyniki 3k20: 14, 20, 2. Miał brudne od smaru ręce, co baronowi bardzo się nie spodobało (ciekawe, czy kiedyś się przełamie i poda Leonowi rękę).

Ashley Tisdale - Charakter 10, kara do testu -2, brak umiejek, wyniki 3k20: 6, 9, 18. Cóż, drużynowy paramedyk też nie wywarł na pryncypale silnego wrażenia.

Wychodzi na to, że na incydencie z dronem nie zbiliście niestety kapitału zaufania w oczach swego zleceniodawcy - ale spokojnie, do Lexington daleka droga, a to była dopiero Wasza pierwsza akcja. Następny udany występ to już test na poziomie przeciętnym!

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 24 maja 2012, 13:20

Wątek techniczny:
Strzelba remington 50 to coś takiego?
Obrazek

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 24 maja 2012, 13:28

Kościół luterański w Hurricane, 7 maja 2055

Paul Wilson skończył jeść, a potem wstał ociężale z progu salki, krzywiąc się nieznacznie pod wpływem bólu promieniującego uparcie ze świeżo zszytej rany na biodrze. Poprawił bezwiednie obydwa tkwiące w olstrach rewolwery, zarzucił na ramię M16A2 i spojrzał pytająco w stronę Kennedy'ego.

- Idziesz wpierdolić Prestonowi? - zapytał sarkastycznym tonem Salt - Weź ten granat, jeśli umiesz go obsłużyć. Jak tylko wyciągniesz zawleczkę, wpakuj Prestonowi w dupę. Granat, nie zawleczkę.

- Szkoda sprzętu na skurczybyka - prychnął - Mam nadzieję, że zdechnie w jakimś dole w Lexington.

- Prawy chrześcijanin nie powinien źle życzyć innym ludziom - odezwał się napominającym tonem Radeford - Jam jest osobą duchowną, a więc wolno mi więcej niż zwykłym wiernym. Mam nadzieję, że Pan mnie wysłucha i rzeczywiście wpakuje tego grzesznika w jakieś gówno.

- Leon, idę poszukać reflektorów na zbyciu - powiedział Paul - Pomożesz?


Wątek techniczny

Dwa pasujące do Canyona reflektory będą kosztowały 50 kapsli, ale możecie je przehandlować za zdobyczny granat! Żarówki albo po 2 kapsle od sztuki albo za darmo te od Leona jak się zgodzi. Uwaga! Za jednego Medpacka dostaniecie bez trudu 20-35 kapsli, ale farmaceutyk ten od ręki leczy i dezynfekuje jedno lekkie obrażenie, więc zastanówcie się, czy chcecie je sprzedać (macie dwa Medpacki w zapasie).

Na obrazku powyżej jest karabin myśliwski Remingtona, rzeczona strzelba poniżej.

Obrazek

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 24 maja 2012, 13:51

- Nadszedł czas aby rozdzielić te dobra między nas. Mi do gustu przypadł ta strzelba wraz z uprzężą z amunicją - Ebenezer popatrzył po zebranych.
- Wiem, że Paul od dłuższego czasu poszukuje kevlarową kamizelkę. Pozostaje jeszcze wiele fantów. Niech każdy mówi czego potrzebuje.

Wątek techniczny:
Jak skończymy podział łupów, to idę po odbiór darowanej amunicji. Biorę magazynek pocisków 7,62 NATO do mojej M25. Ile to będzie pocisków?

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 24 maja 2012, 14:04

Wątek techniczny

W odpowiedzi na pytanie Aravena: postój potrwa godzinę - najemnicy mają coś zjeść, załatwić się i wyprostować ścierpnięte od jazdy nogi, potem w dalszą drogę. Wszystko wskazuje na to, że baron jeszcze dzisiejszego dnia chce dostać się na peryferia Lexington.

Co do darowanej amunicji, nikt w konwoju nie ma naboi do karabinu M25. W ofercie są magazynki do M16A2, M4A1, Uzi, Beretty i Glocka oraz ewentualnie jako ekwiwalent po osiem śrutowych pocisków do strzelby. Uwaga, kwatermistrz nie głupek, na jednego członka patrolu da tylko jeden pakiet prom