Marynarka wojenna i cywilna Ochrii/Orchii

Awatar użytkownika
venar
Reactions:
Posty: 1591
Rejestracja: 11 listopada 2008, 12:01

Post autor: venar » 16 listopada 2009, 14:09

Własnie przeglądałem wersję dyskietkową i jest tam rozdział (niestety tylko rozdział bez zawartości)
STATKI I ŻEGLARSTWO
- Atrybuty statków
- Typy statków
- Poruszanie się i wiatr
- Wytrzymałość statków (i rodzaje zniszczeń)

Może ma ktoś zawartość co pozwoli na rozwiązanie problemu cen i nie tylko?
Nie zgadzam si? z Twoimi pogl?dami, ale po kres moich dni b?d? broni? Twego prawa do ich g?oszenia

Hauerine
Reactions:
Posty: 753
Rejestracja: 16 września 2009, 22:01
Kontakt:

Post autor: Hauerine » 16 listopada 2009, 17:58

Własnie przeglądałem wersję dyskietkową i jest tam rozdział (niestety tylko rozdział bez zawartości)
STATKI I ŻEGLARSTWO
Nie znam takiego pliku :(

Tak czy inaczej trzeba pokombinować.
Mysląłem jeszcze troche o tych żaglach. Powiedzmy, ze okręt co "puszcza wiatry" miałby 2 maszty z ozaglowaniem skośnym (szkuner). Byłby pewnie dość szybki i zwrotny.

Inna wersja "wiatraka" to jednostka z jednym, wielkim masztem rejowym łapiącym ten wiatr. tyle ze ten maszt musiałby miec bardzo solidną konstrukcję, a zarazem staje sie czułym punktem jednostki.

Możnaby tez pomyslec nad 3 masztami, z zaglami typu rejowego. Z tym, ze nie miałyby rozwiniętego pełnego ożaglowania (po co, skoro wiatr zawsze wieje im z tyłu ?). Ostatni maszt najwyzszy i ożaglowanie tylko u góry (albo u góry i u dołu) środkowy mógłby być nieco niższy i tez miał żagle tylko u góry, a z przodu byłby najnizszy maszt z pełnym ożaglowaniem. Take zagle niejako by sie uzupełniały łapiąc wiatr przepuszczony przez pozostałe. Ponadto strata jednego z masztów nie pozbawia takiego okretu napedu, a jedynie go spowalnia.

Jakies inne pomysły :) ?

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 16 listopada 2009, 20:40

A ja myślę, że na początku powinniśmy przyjąć jakieś bardziej precyzyjne założenia na temat skali magicznego wsparcia. Jak liczni są w Waszej opinii orchiańscy magowie służący na statkach? Jakoś nie potrafię wyobrazić sobie "dmuchającego w żagle" czarodzieja na każdej galerze i na każdym szkunerze. Sądzę, że określenie proporcji pomiędzy jednostkami wspomaganymi (napęd magiczny) i klasycznymi (napęd naturalny)jest bardzo ważne, bo będzie stanowiło punkt wyjścia do projektowania odmiennych od siebie pod wieloma względami klas. Propozycje Hauerine dotyczące ożaglowania dotyczą jednostek wspomaganych, ale oprócz nich dobrze byłoby też pomyśleć nad tradycyjnymi okrętami (albo hybrydami - w końcu magowi też może stać się coś złego, a wówczas okręt poruszający się za pomocą żagli przypisanych ściśle do magicznego wiatru momentalnie straci na swej przewadze). Tak więc ponowię pytanie - jak Wam się widzi koncepcja czarodzieja-dmuchacza na każdym okręcie?

Awatar użytkownika
Oggy
Reactions:
Posty: 766
Rejestracja: 13 lipca 2009, 15:05
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/Oggy
Has thanked: 24 times
Been thanked: 10 times

Post autor: Oggy » 16 listopada 2009, 22:50

Tak więc ponowię pytanie - jak Wam się widzi koncepcja czarodzieja-dmuchacza na każdym okręcie?
Już się do tego ustosunkowałem Keth. To unikat, z uwagi na koszty i nie najlepsze orcze talenty magiczne. Z kolei u innych ras nie pojawia się, gdyż jest nieopłacalny we flocie handlowej - szybkość nie jest tu najistotniejszym kryterium, szczególnie na krótkich, śródlądowych szlakach. Chyba, że na Ochrii odbywają się regaty herbaciane.
astrolog/alchemik 10/10 POZ

Hauerine
Reactions:
Posty: 753
Rejestracja: 16 września 2009, 22:01
Kontakt:

Post autor: Hauerine » 16 listopada 2009, 23:00

Nie myslę o czarodzieju-dmuchaczu, tylko o magicznym "przedmiocie dmuchajacym".
Koszt wykonania takiego przedmiotu bedzie wynosił dla małych jednostek około 5000 do 6000 szt. zł, a dla duzych 25.000 do 30.000 szt złota.

I tu jest wazne jaki procent ceny okretu stanowiłby taki "moduł napędowy". Jeżeli statek miałby kosztowac chocby tylko 30 tyś, to zamiast 2 zwykłych jednostek mozna miec jeden okręt z dopalaczem. Warte rozważenia zarówno dla floty wojennej jak i handlowej.
Szybszy statek przewiezie towarów wiecej i szybciej niz dwie powolne łajby, na dodatek bedize miał większe szanse uciec piratom.

Przedmiot byłby wykonany w oparciu o czar typu "utrwalenie" + "uderzenie wiatru" lub "wywołanie wiatru".
Cene szacuję na podstaie koniecznego do wydania PM licząc po 2 szt.zł. / 1 PM + koszty "robocizny" dla czarodzieja. Może czarodziee na tak wysokich POZ liczyliby to sobie jeszcze drożej? W kazdym razie zawsze się moze trafic jakiś cwaniak stosujacy dumping i zalać rynek tanimi "dmuchawkami".

Jeżeli jest odpowiednia ilośc PM i czarodziej z odpowiednimi zdolnościami to wykonanie takiej zabawki trwac będzie kilka - kilknascie minut. dłużej zajmie negocjowanie ceny.
W efekcie czarodziej nie będzie potrzebny na pokładzie, wystarczy ktoś kto będzie umiał obsłużyc "napęd".

Awatar użytkownika
venar
Reactions:
Posty: 1591
Rejestracja: 11 listopada 2008, 12:01

Post autor: venar » 17 listopada 2009, 08:28

No ale biorąc pod uwagę czas na wykonanie takiego magicznego przedmiotu i zdecydowanie ponad przeciętne UM twórcy to taka masowa produkcja jest mało prawdopodobna.
Nie zgadzam si? z Twoimi pogl?dami, ale po kres moich dni b?d? broni? Twego prawa do ich g?oszenia