A zatem na odprawę poszli Salt i Wilson, a w garażu zostali Radeford, Kennedy i Ash? Znaczy się, garaż jest dobrze strzeżony, ale bieda tym dwóm jak ich ktoś napadnie w drodze powrotnej
PBF - Podstępna rubież
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
Princeton, 6 maja 2055
Dwaj najemnicy wrócili na przedmieścia Princeton żwawym krokiem, śledząc spojrzeniami opadającą tarczę słońca i rozmawiając jednocześnie ściszonymi głosami. Alan Sutherland opuścił salę gimnastyczną w zauważalnym pośpiechu, nie zwracając najmniejszej uwagi na próbującego rozmówić się z nim na osobności Radeforda. Mimo przestróg Tysona wielu innych członków ekspedycji pozostało w pozostałościach miejskiego parku miasteczka gromadząc się wokół ognisk i pociągając ochoczo z biegnących z rąk do rąk butelek samogonu. Coraz głośniejsze śpiewy, wrzaski i pijackie śpiewki mieszały się tam ze sporadycznymi trzaskami wystrzałów, kiedy mocniej podchmieleni awanturnicy posyłali na wiwat kule w niebo opijając swój jeszcze niezarobiony zysk z wyprawy.
Paul szedł nieco w tyle, rozglądając się badawczo wkoło siebie i licząc w myślach mijane pojazdy. Sutherland zgromadził w Princeton prawdziwą drogową flotę, od zdezelowanych osobówek poczynając, a na ciągnikach siodłowych kończąc. Oprócz dwóch wozów pomiarowych Czarne Żmije posiadały co najmniej sześć terenowych pancerek i drugie tyle ciężkich ciężarówek, wystarczających do przewiezienia półtorej setki ludzi; do tego dochodziły jeszcze wozy najemników hegemona Vasqueza i pojazdy wolnych strzelców. Całości obrazu uzupełniały cztery cysterny z paliwem lub wodą pitną, obciążony wielką satelitarną anteną wóz transmisyjny, dwa chałupniczo opancerzone autobusy oraz blisko dwadzieścia motocykli.
Wilson nie przypominał sobie, by w ostatnich latach zdarzyło mu się oglądać podobnie liczny park maszynowy, przede wszystkim sprawny i gotowy do drogi.
Dwaj najemnicy wrócili na przedmieścia Princeton żwawym krokiem, śledząc spojrzeniami opadającą tarczę słońca i rozmawiając jednocześnie ściszonymi głosami. Alan Sutherland opuścił salę gimnastyczną w zauważalnym pośpiechu, nie zwracając najmniejszej uwagi na próbującego rozmówić się z nim na osobności Radeforda. Mimo przestróg Tysona wielu innych członków ekspedycji pozostało w pozostałościach miejskiego parku miasteczka gromadząc się wokół ognisk i pociągając ochoczo z biegnących z rąk do rąk butelek samogonu. Coraz głośniejsze śpiewy, wrzaski i pijackie śpiewki mieszały się tam ze sporadycznymi trzaskami wystrzałów, kiedy mocniej podchmieleni awanturnicy posyłali na wiwat kule w niebo opijając swój jeszcze niezarobiony zysk z wyprawy.
Paul szedł nieco w tyle, rozglądając się badawczo wkoło siebie i licząc w myślach mijane pojazdy. Sutherland zgromadził w Princeton prawdziwą drogową flotę, od zdezelowanych osobówek poczynając, a na ciągnikach siodłowych kończąc. Oprócz dwóch wozów pomiarowych Czarne Żmije posiadały co najmniej sześć terenowych pancerek i drugie tyle ciężkich ciężarówek, wystarczających do przewiezienia półtorej setki ludzi; do tego dochodziły jeszcze wozy najemników hegemona Vasqueza i pojazdy wolnych strzelców. Całości obrazu uzupełniały cztery cysterny z paliwem lub wodą pitną, obciążony wielką satelitarną anteną wóz transmisyjny, dwa chałupniczo opancerzone autobusy oraz blisko dwadzieścia motocykli.
Wilson nie przypominał sobie, by w ostatnich latach zdarzyło mu się oglądać podobnie liczny park maszynowy, przede wszystkim sprawny i gotowy do drogi.
-
Araven
- Reactions:
- Posty: 8334
- Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 1 time
Po powrocie staram się wyspać, by rano być w formie. Jeśli nie będę się dobrze czuł poprosze by Jack poprowadził pikupa. Paulowi coraz mniej podoba się ta armia.
Techniczny:
Staram się ocenić stan benzyny przed snem, oraz moje obrażenia - mam ranę ciężką czy gorzej? Ile zajmie mi powrót do pełni sił.
Techniczny:
Staram się ocenić stan benzyny przed snem, oraz moje obrażenia - mam ranę ciężką czy gorzej? Ile zajmie mi powrót do pełni sił.
Ostatnio zmieniony 21 kwietnia 2012, 14:43 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.
-
8art
- Reactions:
- Posty: 6267
- Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
- Has thanked: 121 times
- Been thanked: 81 times
Ash siedzial na podlodze, drobiazgowo czyszczac, rozebrany na drobne czesci automat. Po cichu szeptal z namaszczeniem slowa modlitwy wyuczonej bardzo, bardzo dawno temu przez ojca:
- This is my rifle. There are many like it, but this one is mine.
My rifle is my best friend. It is my life. I must master it as I must master my life.
My rifle, without me, is useless. Without my rifle, I am useless. I must fire my rifle true. I must shoot straighter than my enemy who is trying to kill me. I must shoot him before he shoots me. I will... (...)
Before God, I swear this creed. My rifle and myself are the defenders of the Sentry. We are the masters of our enemy. We are the saviors of my life.
So be it, until victory is Sentry's and there is no enemy, but peace!
Rytual taki stary lekarz odprawial kiedy tylko sie dalo. Wysluzone M4 i Baretta tylko dlatego sluzyly mu niezawodnoe od wielu lat. Gdy skonczyl, wstal i spytal jak obejmujemy warty nocne.
Watek techniczny
Mam nadzieje, ze przetlumaczenie Posterunku na Sentry moze byc. Tlumaczenie credo na polski chyba straciloby caly urok.
- This is my rifle. There are many like it, but this one is mine.
My rifle is my best friend. It is my life. I must master it as I must master my life.
My rifle, without me, is useless. Without my rifle, I am useless. I must fire my rifle true. I must shoot straighter than my enemy who is trying to kill me. I must shoot him before he shoots me. I will... (...)
Before God, I swear this creed. My rifle and myself are the defenders of the Sentry. We are the masters of our enemy. We are the saviors of my life.
So be it, until victory is Sentry's and there is no enemy, but peace!
Rytual taki stary lekarz odprawial kiedy tylko sie dalo. Wysluzone M4 i Baretta tylko dlatego sluzyly mu niezawodnoe od wielu lat. Gdy skonczyl, wstal i spytal jak obejmujemy warty nocne.
Watek techniczny
Mam nadzieje, ze przetlumaczenie Posterunku na Sentry moze byc. Tlumaczenie credo na polski chyba straciloby caly urok.
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
Princeton, 6 maja 2055
- A tu co grane? - zesztywniał znienacka Paul docierając do wąskiego wjazdu na tyły zawalonego budynku i dostrzegając kilka kręcących się po placyku ciemnych sylwetek.
Pomiędzy ruinami robiło się coraz ciemniej, dzięki czemu mężczyźni dostrzegli elektryczną poświatę rzucaną przez kilka latarek skrytych w rękawach, przesłoniętych materiałem strojów.
Trzej najemnicy pozostawieni w garażu musieli pozostawać nieświadomi obecności zbliżających się gości, ale Paul i Ebenezer na czas znaleźli się za plecami intruzów.
Wątek techniczny
Wy wracacie z odprawy, a tymczasem ktoś zakrada się do garażu! Co robicie?!
"Stary lekarz" - napisał 8ART na temat swej czterdziestoletniej postaci! Znaczy, ja jestem już jedną nogą w grobie!
- A tu co grane? - zesztywniał znienacka Paul docierając do wąskiego wjazdu na tyły zawalonego budynku i dostrzegając kilka kręcących się po placyku ciemnych sylwetek.
Pomiędzy ruinami robiło się coraz ciemniej, dzięki czemu mężczyźni dostrzegli elektryczną poświatę rzucaną przez kilka latarek skrytych w rękawach, przesłoniętych materiałem strojów.
Trzej najemnicy pozostawieni w garażu musieli pozostawać nieświadomi obecności zbliżających się gości, ale Paul i Ebenezer na czas znaleźli się za plecami intruzów.
Wątek techniczny
Wy wracacie z odprawy, a tymczasem ktoś zakrada się do garażu! Co robicie?!
"Stary lekarz" - napisał 8ART na temat swej czterdziestoletniej postaci! Znaczy, ja jestem już jedną nogą w grobie!
-
8art
- Reactions:
- Posty: 6267
- Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
- Has thanked: 121 times
- Been thanked: 81 times
Bez urazy Kethie "jedna noga w grobie", ;p ale czterdziestolatek to chyba juz leciwy staruszek w w NS. Przynajmniej tak misie zdaje. Bez opieki medycznej i przy trybie zycie jaki wioda mieszkancy, postapokaliptycznej Ameryki, dozyc 40-tki to chyba calkiem spory wyczyn:p zreszta chyba odstaje dosc wiekowo od reszty druzyny:)
Wątek techniczny
Jesli tylko Ash doslyszy chlopakow z tylu, prowadzacych rozmowe z nieznajomymi, przerywam skaldanie m4. Zbieram inny orez zaczepno obronny, pokazuje gestem zachowanie ciszy i probuje zajsc gostkow od boku/tylu
Wątek techniczny
Jesli tylko Ash doslyszy chlopakow z tylu, prowadzacych rozmowe z nieznajomymi, przerywam skaldanie m4. Zbieram inny orez zaczepno obronny, pokazuje gestem zachowanie ciszy i probuje zajsc gostkow od boku/tylu
Ostatnio zmieniony 21 kwietnia 2012, 23:41 przez 8art, łącznie zmieniany 1 raz.
-
Araven
- Reactions:
- Posty: 8334
- Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 1 time
Eb musimy ich zaskoczyć. Chwilę obserwuję nieznajomych staram się ocenić ich uzbrojenie i liczbę. Jeśli idą na garaż z widocznie złymi zamiarami, zajdziemy ich z Ebem od tyłu, ja z M16 przygotowanym do serii. Krzyknę coś w stylu rączki do góry panowie jesteście otoczeni, by nasi trzej koledzy w środku mogli nas wspomóc w pacyfikacji typków z latarkami. Raczej nie wyjdę na otwarty teren jak zacznę się wydzierać, to zza osłony jakiejś. 
Ostatnio zmieniony 22 kwietnia 2012, 00:06 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.
-Ash,zechciałbyś zerknąć na moje graty?- zagadnął Leon -Skoro pchamy się na regularną wojnę wolałbym być pewien że patrząc komuś w gały armata mi wypali.-przerwał,przyglądając sie z zainteresowaniem swoistemu rytuałowi medyka.
-Swoją drogą,co myslisz o tej wyprawie?Gadałem chwile z ojczulkiem...znaczy wielebnym,mamy mieszane uczucia co do tej sprawy-nachylił się do wnętrza wozu,wyciągając podręczną broń ze schowka.Poklepał obrzynka po kolbie -Nazywam go Przeganiaczem -uśmiechnął się -skutecznie odstrasza natrętów na trasie
-Swoją drogą,co myslisz o tej wyprawie?Gadałem chwile z ojczulkiem...znaczy wielebnym,mamy mieszane uczucia co do tej sprawy-nachylił się do wnętrza wozu,wyciągając podręczną broń ze schowka.Poklepał obrzynka po kolbie -Nazywam go Przeganiaczem -uśmiechnął się -skutecznie odstrasza natrętów na trasie
Ostatnio zmieniony 21 kwietnia 2012, 21:54 przez maciej, łącznie zmieniany 1 raz.
-
8art
- Reactions:
- Posty: 6267
- Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
- Has thanked: 121 times
- Been thanked: 81 times
- Nie nalezy zerkac tylko przed wojna. Musisz czyscic swoja bron tak czesto jak tylko mozesz, niezaleznie czy uzyta czy nie. Lepiej poswiecic jej codziennie kilka minut niz pozwolic aby zawiodla Cie w kluczowym momencie. No daj te swoja Pania... - Tisdale wprawnie rozlozyl zamek obrzyna i wzial sie za czyszczenie poszczegolnych elementow.
- Nie ukrywam ze tez mam mnostwo watpliwosci.Coraz mniej podoba mi sie ta impreza. Jedziemy rabowac. Pal licho jesli w Lexington znajdziemy mutantow czy roboty molocha. Ale nie mam zbytnio ochoty mordowac niewinnych ludzi, w dodatku dla kogos, za mglista obietnice udzialu w lupach. Nie jestem jedna ze Zmij, ktore nie maja skrupolow a jedyne watpliwosci jakie moga miec to czy nie bierzemy za malo gambki za te brudna robote. Zdecydowanie wole byc oplacanym za ratowanie zycia niz jego zabieranie, ale kurwa coz zrobic. Czesciej strzelam niz lecze. W tych parszywych czasach zapomnielismy kim bylismy i zamienilismy sie w zwierzeta. - Ash przerwal na chwile, jakby sam trawiac to co powiedizal: - Jedyne co mnie pcha do Lexington to szansa ze jest tam moze jakis w miare nietkniety szpital. Moze trafia sie jakies leki, sprzet medyczny albo chociaz fachowa literatura. Nie wiem jak dlugo sie znacie ale jakbyscie chcieli pryskac to dajcie znac...
- Nie ukrywam ze tez mam mnostwo watpliwosci.Coraz mniej podoba mi sie ta impreza. Jedziemy rabowac. Pal licho jesli w Lexington znajdziemy mutantow czy roboty molocha. Ale nie mam zbytnio ochoty mordowac niewinnych ludzi, w dodatku dla kogos, za mglista obietnice udzialu w lupach. Nie jestem jedna ze Zmij, ktore nie maja skrupolow a jedyne watpliwosci jakie moga miec to czy nie bierzemy za malo gambki za te brudna robote. Zdecydowanie wole byc oplacanym za ratowanie zycia niz jego zabieranie, ale kurwa coz zrobic. Czesciej strzelam niz lecze. W tych parszywych czasach zapomnielismy kim bylismy i zamienilismy sie w zwierzeta. - Ash przerwal na chwile, jakby sam trawiac to co powiedizal: - Jedyne co mnie pcha do Lexington to szansa ze jest tam moze jakis w miare nietkniety szpital. Moze trafia sie jakies leki, sprzet medyczny albo chociaz fachowa literatura. Nie wiem jak dlugo sie znacie ale jakbyscie chcieli pryskac to dajcie znac...
Ostatnio zmieniony 21 kwietnia 2012, 23:41 przez 8art, łącznie zmieniany 1 raz.
-
deliad
- Reactions:
- Posty: 3638
- Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
- Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
- Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
- Has thanked: 5 times
- Been thanked: 52 times