Projekt "Żyjąca Orchia"

Hauerine
Reactions:
Posty: 753
Rejestracja: 16 września 2009, 22:01
Kontakt:

Post autor: Hauerine » 30 października 2009, 14:46

Keth:
A co do trzymania się parodii podręcznika... hmm, czy nie jest to aby kwestia mojego wyboru? Prawo do własnej wizji świata gry?
Zarówno ta parodia jak i Twój tekst obfituje w elementy zupenie nieprzemyslane czy oderwane od realiów KC. Zatem właściwie pasujecie do siebie.
gdy tylko natrafię na jakąkolwiek informację o oficjalnej delegalizacji tego podręcznika, natychmiast z dziką ochotę nawrócę się skruszony na Twoją wersję
A co tu ma do rzeczy "delegalizacja"? Ludzie zamówili podręcznik do systemu autorstwa Artura Szyndlera, wpłacili pieniądze, a w zamian dostali radosną twórczość 11 innych autorów.
To zakrawa na oszustwo i wyłudzenie.
musisz też wiedzieć, że nie każda opinia krytyczna zaowocuje od razu stosowną korektą
Oczywiście, że nie musi tak owocować.


Właściwie czemu ma słuzyc takie kalendarium ? Popatrzmy na realia świata i dworu katanów. Zasiadaja tam istoty o takich POZ, dostępie do czarów, PM i magicznych artefaktów, że głowa mała. Ich intrygi i polityka odbywa się na poziomach nie do ogarniecia dla awanturnika włóczącego się po traktach. Ponadto nie ma tam masmediów, ani ustawy o dostepie do informacji publicznej. Jest nawet jeszcze gorzej, intrygi sa zakulisowe, a publiczna informacja nie istnieje. Gdzie bohaterowie mieliby czegoś takiego się dowiedziec? Może po dotarciu do jakiegos dużego miasta usłyszeliby jakieś zniekształcone plotki z ósmej ręki? I to na kilka miesięcy po wydarzeniach, zatem bez szans by na nie wpłynąć. Zresztą jaki w ogóle wpływ miałby mieć takie leszcze, szczególnie jeśli grupa byłaby około 6 - 8 POZ?

Jesli bardzo chcielibyscie ozywić świat to proponowąłbym ruszyć tyłki np. gdzies na Archipelag Zachodni. Tam gdzie są bardzo liczne i rozdrobnione panstwka i ciągłe konflikty między nimi. To tam awanturnicy maja najwieksze szanse na realizacę wymagań odnośnie stronników i posiadłości: jak wpływ na władzę na danym obszarze, własne państewko czy kontrola nad czarodziejami w okolicy, bo przecież nie na Orcusie. Opis i historia takich miejsc z punktu widzenia gry będzie o wiele istotniejsza niż kolejny odcinek ośmieszania się boga prawa.
Opisy takich panstwewk, ich relacji i konfliktów mogłyby byc koplaniami pomysłów dla MG zarówno na scenariusze jak i na tło przygód.

Autorzy parodii zamiast historii Orchii zrobili zapchajdziurę. Próbując przepisywac rózne motywy (np prowadzenia polityki czy wojny)znane z historii ziemi i wciskać je bezmyslnie na Orchię. Ty brniesz jeszcze dalej, dorabiajac do tego masową produkcje artefaktów i "magiczne dekrety", które rozwiazują każdy problem.
Mam zatem pomysł, niech w następnym rozdziale Katan wyda dekret zakazujący piratwa.
Skoro już pierwszy odcinek zaczynasz od elfich fugasów to co bedzie dalej? Na moment pokażą się krasnoludzkie czołgi, archonie odrzutowce, ludzkie okręty podwodne (oczywiście wszystko to zostanie zakazane i zniknie bez jakiegokolwiek wpływu na świat bo wydasz taki dekret) czy masz może inne niespodzianki?


Awatar użytkownika
czegoj
Site Admin
Reactions:
Posty: 3844
Rejestracja: 18 listopada 2008, 23:34
Has thanked: 5 times
Been thanked: 11 times
Kontakt:

Post autor: czegoj » 30 października 2009, 15:04

Skoro już pierwszy odcinek zaczynasz od elfich fugasów to co bedzie dalej? Na moment pokażą się krasnoludzkie czołgi, archonie odrzutowce, ludzkie okręty podwodne (oczywiście wszystko to zostanie zakazane i zniknie bez jakiegokolwiek wpływu na świat bo wydasz taki dekret) czy masz może inne niespodzianki?
Posuwasz się za daleko. Zacytuję Twoje słowa kiedy ja zrobiłem podobnie dodając astralnych łowców, magów itd.
Poza tym robisz w tej chwili dość śmieszną rzecz: krytykujesz coś czegoś czego nie napisałem.
Bądź konsekwentny.

Na końcu i tak to wszystko pokona astralny wojownik. Oczywiście żart :D
Ostatnio zmieniony 30 października 2009, 15:05 przez czegoj, łącznie zmieniany 1 raz.

Hauerine
Reactions:
Posty: 753
Rejestracja: 16 września 2009, 22:01
Kontakt:

Post autor: Hauerine » 30 października 2009, 15:50

czegoj:
Posuwasz się za daleko. Zacytuję Twoje słowa kiedy ja zrobiłem podobnie dodając astralnych łowców, magów itd.
Oczywiście, że nie za daleko. Porównujesz zupełnie rózne sytuacje sugerując, że są takie same/bardzo podobne.
AW ma określona legendę pochodzenia i ścisle ograniczona liczebnośc, przez co MG moze spokojnie wkomponowac AW w świat gry. Jednoczęsnie nazwa profesji jest czysto umowna, bo zdolności są tak ułzone, ze bez tworzenia nowych profesji może to być astralny: rycerz, paladyn, łowca, gwardzista, czarodziej... i nadal nie wpływa za bardzo na świat gry bo wszystkich razem jest ich o wiele mniej niz chocby wampirów, półdemonów albo Wielkich Smoków (które to istoty są zaprawdę potężne) na Orcusie. Bardzo ograniczona liczebnośc, brak mozliwości namnażania sie AW oraz koniecznośc ukrywania się sprawia, że ich wpływ na ogólnie pojęty świat gry jest znikomy lub nawet żaden. Opis jest zamknietą całością i nie zawiera zapowiedzi kolejnych części.


A co mamy tutaj? Seryjną produkcję (idaca w setki sztuk) potęznych bojowych artefaktów, powszechnie montowanych na okrętach.
Następnie mamy beztroskie stwierdzenie, że to nie ma wpływu na świat gry bo pewnie Katan wyda zakaz produkcji i uzywania tej broni. Zaprawdę słodkie. Jednoczesnie autor poinformował, że to zaledwie próbka i że planuje nastepne odcinki.

Awatar użytkownika
venar
Reactions:
Posty: 1591
Rejestracja: 11 listopada 2008, 12:01

Post autor: venar » 30 października 2009, 16:46

Seryjną produkcję (idaca w setki sztuk) potęznych bojowych artefaktów
No cóż, ja dla przykładu pozwoliłem jednemu z graczy grającemu elfem wymyślić kuszę wielostrzałową, w którą wyposażył tylko krasnoludzkie klany. Oczywiście nie z dobroci serca ale po to by stali się oni sprzymierzeńcami w przyszłości aby obalić władzę orków. Wiem że to nie jest atrefakt, ale broń która może zdecydowanie zmienić proporcje siły. Już teraz na sesjach które prowadzę a więc i "w mojej" historii Orchii, walki z goblinami krasnoludzkich klanów w większości przypadków kończą się klęską goblinów. Gracze, mają za sobą poparcie elfów, zwłaszcza śnieznych. Aktualnie próbują negocjować z malaukami aby ich przekabacić na swoją stronę. Historia u mnie toczy się innym torem niż ta przedstawiona u Ketha ale wcale nie uważam, że jedna czy druga miałaby być zła bądź nie pasująca do rzeczywistości KC. Podobnie, śmiało do dalszej historii można wstawić wydarzenia jakie mają miejsce przy okazji "Posłańca". Na to też jest równoległe miejsce. Można się oczywiście czepiać szczegółów, wycinać to co nam nie pasuje bo stanowi konflikt z wydarzeniami jakie następują w sesjach prowadzonych przeze mnie czy innego MG. (dwa wydarzenia w tym samym miejscu i czasie wykluczające się wzajemnie). Ale to już rola MG z czego ma skorzystać. Wiem, wiem, wszystko na głowie biednego MG, ale Keth wyraźnie tu zaznaczył, że to tylko przykład historii po 9445 roku.
Większość dyskusji na tutejszym forum, w różnych tematach i postach toczy się pod kątem zmian/odogodnień/pomysłów itd (niepotrzebne skreślić), Ukazują się materiały oryginalne, te z podręcznika jakim by nie był czy późniejszy II, III czy IV wersji KC głównie opierających się na autorskich pomysłach. Nie mamy takich uprawnień czy możliwości aby wszystko zebrać w jedną całość. Ale trzeba próbować coś z tym zrobić, może to wyjść lepiej lub gorzej i poprzez dyskusję może dojdziemy do jakiegoś wspólnego ładu i składu.

Kolega Hauerine w zdecydowanej większości wytyka błędy oraz wszystkie jego zdaniem nielogiczne czy bezsensowne pomysły. I słusznie, jeżeli uważa że coś jego zdaniem nie pasuje to niech to robi. Jednakże byłoby miło gdyby dodatkowo coś zaproponował w zamian. Może ktoś inny skrytykuje te pomysły a może pochwali. Jednakże podejście jak w przypadku "Sekretu PM" jest zwyczajnie nie na miejscu. Strona powstała by łączyć KC-towców, aby znajdowali tu wiedzę i pomysły jak uatrakcyjnić swoje przygody w świecie KC oraz dzielili się własnymi zamiast je kisić bojąc się ostrej krytyki.

Zgadzam się natomiast że opisy świata są potrzebne jak chociażby wspomniany Archipelag Zachodni. Choć może lepiej na początek zająć się dokładnie Archipelagiem Centralnym? Wszak poza Orcusem Wielkim nie mamy zbyt dokładnych opisów pozostałych Orcusów. Może to być w dowolnej formie jak chociażby propozycja czegoja, miasta AG-Coto-Gar. Miejsce znajdzie się również dla Astralnego wojownika, wiedźmina, sharanów w tej formie jak przedstawiono na portalu czy też przedstawionych bóstw przez Kerrigan.

Nie zapominajmy, że to wciąż tylko pomysły na opisy czy historię Orchii, wszak nie mamy praw twierdzić że to oficjalne dodatki do KC. Wszak może się okazać, że pewnego dnia Pan Artur Szyndler lub jego spadkobiercy powiedzą "oto oficjalna wersja KC a portal proszę zamknąć bo łamie prawa autorskie". I co? Cała praca może pójść na marne, a pozostanie nam tylko krytyka nowych KC, które jeszcze bardziej nie będą przypominać nam tego co znamy. Ale czy będzie nam wolno to robić tak jak teraz...?
Nie zgadzam si? z Twoimi pogl?dami, ale po kres moich dni b?d? broni? Twego prawa do ich g?oszenia

Hauerine
Reactions: