PBF - Travarskie pogranicze
-
Araven
- Reactions:
- Posty: 8334
- Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 1 time
XIX dzień miesiąca Strassa ( Zima) 401 rok po Pogromie. Pogórze Gór Grzmotu - misja zabić wielkiego szamana goblinów Tugroka...
Rys sytuacyjny:
Szaman Goblinów, jest młody w porównaniu do wielkiego szamana Tugroka, ale młokosem nie jest. I używa wysokiej magii, rzadko u Goblinów spotykanej. Ma runiczny topór, świetną zbroje skórzaną z metalowymi płytkami, patrzy w Waszą stronę taksując Was wzrokiem. Zombie stoją nieruchomo. Towarzyszący Wam zakonnicy Mynbruje tworzą najeżony morderczą stalą krąg ostrzy, na zewnatrz którego leżą ciała martwiaków porąbanych przez nich. Elfi zwiadowca walczył sam, dwoma lekkimi zakrzywionymi mieczami, pokonał 3 zombie. Darion cofa się w Waszą stronę, Fauvaul rozpoczął negocjacje, Goldhart ocenia sytuację, zaciskając dłon na rękojeści swego miecza. Sprawnie porąbaliście około 20-stki zombie, zostało ich drugie tyle. Ale jesteście ranni, stosunkow lekko, ale druga 20-stka może osłabić was bardziej. W Waszej grupe jest 5-ciu adeptów, Wy trzej i 2 Templariuszy, reszta to zwykli Dawcy imion, dużo mniej odporni na ciosy niż Wy...
Jestem Zegleg mówi Goblin, mam dla was propozycję, przeżyjecie jak zgodzicie się kogoś dla mnie zabić... W innym wypadku zniszczę Was. Resztę zombie z pewnością pokonacie, ale wrócę tu wkrótce z wilczą jazdą i was wybijemy..., bez litości. Lub przywołam moce mojego Władcy Pana Zimy i dołączycie do zombie, z zimą i mrozem żadna stal nie wygra.
Zainteresowani propozycją Zeglega? Czy kontynuujemy walkę z martwiakami z użyciem reguł bitewnych Iron Kingdoms dostosowanych do tego PBF-u i Earthdawna?
Rys sytuacyjny:
Szaman Goblinów, jest młody w porównaniu do wielkiego szamana Tugroka, ale młokosem nie jest. I używa wysokiej magii, rzadko u Goblinów spotykanej. Ma runiczny topór, świetną zbroje skórzaną z metalowymi płytkami, patrzy w Waszą stronę taksując Was wzrokiem. Zombie stoją nieruchomo. Towarzyszący Wam zakonnicy Mynbruje tworzą najeżony morderczą stalą krąg ostrzy, na zewnatrz którego leżą ciała martwiaków porąbanych przez nich. Elfi zwiadowca walczył sam, dwoma lekkimi zakrzywionymi mieczami, pokonał 3 zombie. Darion cofa się w Waszą stronę, Fauvaul rozpoczął negocjacje, Goldhart ocenia sytuację, zaciskając dłon na rękojeści swego miecza. Sprawnie porąbaliście około 20-stki zombie, zostało ich drugie tyle. Ale jesteście ranni, stosunkow lekko, ale druga 20-stka może osłabić was bardziej. W Waszej grupe jest 5-ciu adeptów, Wy trzej i 2 Templariuszy, reszta to zwykli Dawcy imion, dużo mniej odporni na ciosy niż Wy...
Jestem Zegleg mówi Goblin, mam dla was propozycję, przeżyjecie jak zgodzicie się kogoś dla mnie zabić... W innym wypadku zniszczę Was. Resztę zombie z pewnością pokonacie, ale wrócę tu wkrótce z wilczą jazdą i was wybijemy..., bez litości. Lub przywołam moce mojego Władcy Pana Zimy i dołączycie do zombie, z zimą i mrozem żadna stal nie wygra.
Zainteresowani propozycją Zeglega? Czy kontynuujemy walkę z martwiakami z użyciem reguł bitewnych Iron Kingdoms dostosowanych do tego PBF-u i Earthdawna?
Ostatnio zmieniony 23 marca 2012, 14:44 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.
- Nie lubię czczych pogróżek. My też nie pokazaliśmy jeszcze wszystkich sztuczek, więc nie próbuj nas tu straszyć. Ani twoje zombie, ani wilcza jazda nie są nam straszne, więc zamiast stać tu i pieprzyć głupoty zacznij gadać konkretnie.
Daję czas towarzyszom na choć pobieżne opatrzenie ran i ew. zmianę pozycji - mam nadzieję, że ktoś będzie, w razie jakichś akcji z jego strony, mógł zapolować bezpośrednio na szamana.
Jest mi obojętne jakie reguły stosujemy. I tak ty rozliczasz walkę, więc rób to w sposób dla ciebie najwygodniejszy (i dla nas najkorzystniejszy)
Daję czas towarzyszom na choć pobieżne opatrzenie ran i ew. zmianę pozycji - mam nadzieję, że ktoś będzie, w razie jakichś akcji z jego strony, mógł zapolować bezpośrednio na szamana.
Jest mi obojętne jakie reguły stosujemy. I tak ty rozliczasz walkę, więc rób to w sposób dla ciebie najwygodniejszy (i dla nas najkorzystniejszy)
-
deliad
- Reactions:
- Posty: 3638
- Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
- Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
- Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
- Has thanked: 5 times
- Been thanked: 52 times
Darion wrócił do kompanów. Przyglądał się ciekawie goblinowi.
Goblin jak goblin.. Mały zielony i parszywy... typowy zdrajca.
Miał sporo mocy jak na goblina, a znając ich upodobania do zabijania przełożonych w celu zajęcia ich miejsca, mógł się okazać przydatny w usunięciu Tugroka.
Później po wszystkim i tak się go zabije .
Goblin jak goblin.. Mały zielony i parszywy... typowy zdrajca.
Miał sporo mocy jak na goblina, a znając ich upodobania do zabijania przełożonych w celu zajęcia ich miejsca, mógł się okazać przydatny w usunięciu Tugroka.
Później po wszystkim i tak się go zabije .
Możemy walnąć ściemę i zgodzić się na propozycję goblina. Nie znaczy to że musimy ją wykonać. Dobrze wiedzieć kogo mają na oku.
A przynajmniej zyskać nieco czasu na przybycie odsieczy.
Może blefuje i wilczej jazdy nie ma bo polazła za starym szamanem?
Jak by się jakoś dało chętnie próbowałbym dopaść łuku i zrobić z niego użytek na goblinie. Niekoniecznie w tej chwili.
Zło jest złem i trzeba z nim walczyć wszelkimi dostępnymi sposobami. Chyba że się nawrócili...
A przynajmniej zyskać nieco czasu na przybycie odsieczy.
Może blefuje i wilczej jazdy nie ma bo polazła za starym szamanem?
Jak by się jakoś dało chętnie próbowałbym dopaść łuku i zrobić z niego użytek na goblinie. Niekoniecznie w tej chwili.
Zło jest złem i trzeba z nim walczyć wszelkimi dostępnymi sposobami. Chyba że się nawrócili...
-
Araven
- Reactions:
- Posty: 8334
- Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 1 time
Nie bądź taki hardy krasnoludzie, zabijecie dla mnie Togruka, za bardzo się rozpanoszył, zainteresowani?. Mogę go wywabić na otwarty teren, gdzie Wy go ubijecie... Mam dostać jego łeb, to cena za Wasze
życie. Napsulismy ludzikom krwi pod jego wodzą to chyba nie macie nic przeciwko jego ubiciu?
Techniczny:
Wykorzystując czas jaki zyskali dzięki negocjacjom zakonnicy opatrzyli powazniejsze rany i czekaja w gotowosci bojowej Goldhart wolno schował miecz i sięgnął po łuk, ale w tym momencie sfera chroniąca szamana Zegleka uniemożliwia jego zastrzelenie.
życie. Napsulismy ludzikom krwi pod jego wodzą to chyba nie macie nic przeciwko jego ubiciu?
Techniczny:
Wykorzystując czas jaki zyskali dzięki negocjacjom zakonnicy opatrzyli powazniejsze rany i czekaja w gotowosci bojowej Goldhart wolno schował miecz i sięgnął po łuk, ale w tym momencie sfera chroniąca szamana Zegleka uniemożliwia jego zastrzelenie.