Fauval zbliżył się do pomieszczeń komendanta. - Ja do starego, tylko na chwilkę. - rzucił wartownikowi.
- Panie komendancie. Przed chwilą miałem dziwną wizję odnośnie naszych zwiadowców. W ich wzór wplątało sie coś nowego. Niedawno w ich okolicy miała miejce spora projekcja mocy, ale szczegółów nie znam. Nie wiem, co to jest, ale wydaje się że wracają oni powoli w kierunku stanicy, a to źródło mocy jest razem z nimi. Mam wrażenie, że to jakaś żywa istota, możę jakiś potężny Adept? Ale jak mówię - pewności nie mam.
PBF - Travarskie pogranicze
-
deliad
- Reactions:
- Posty: 3638
- Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
- Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
- Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
- Has thanked: 5 times
- Been thanked: 52 times
Darion wysłuchał słów mrocznej istoty. Na jego twarzy pojawił się wyraz bezbrzeżnego strachu. -Horrory... Moc horrorów. Zostawimy ich, zostawimy!
Jednak gdy mroczny cień przestał przemawiać tylko chytrze się uśmiechnął.
- Koniec postoju pędraki, czas na nas - przemówił do dzieci.
Poważnie spojrzał na towarzysza.
- Musimy kluczyć i gubić za sobą ślady. Oni są na naszym tropie, a do stanicy daleko.
Jednak gdy mroczny cień przestał przemawiać tylko chytrze się uśmiechnął.
- Koniec postoju pędraki, czas na nas - przemówił do dzieci.
Poważnie spojrzał na towarzysza.
- Musimy kluczyć i gubić za sobą ślady. Oni są na naszym tropie, a do stanicy daleko.
Pokiwał głową potwierdzając słowa towarzysza i uśmiechnął się do dzieci. Wstał zwinnie, zebrał porozkładane rzeczy, łuk zarzucił na plecy i złapawszy chłopca za rękę odwrócił się do Dariona.
- Idziemy, jak prawisz, ostrożnie i klucząc - puścił oko - Przynajmniej zmusimy tych co pójdą za nami do pokombinowania...
- Idziemy, jak prawisz, ostrożnie i klucząc - puścił oko - Przynajmniej zmusimy tych co pójdą za nami do pokombinowania...
-
Araven
- Reactions:
- Posty: 8334
- Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 1 time
Komendant wstał i zaczął chodzic po izbie mówiąc: Wizja powiadasz, co wy do cholery macie z tymi wizjami?. Łuczniczka Agartha ostatnio cały czas wizje jakowes miewa, tylko ona Alerów w nich widzi. Ty powiadasz, ku swoim chcesz ruszyć. Dobra weźmiesz 20 konnych, pod sierżantem Clarisem, za 15 minut ruszacie, przygotuj się. Jak tam nowoprzybyłych zolnierzy rozlokowałeś? Jak znajdziesz swoich migiem mi wracac do stanicy, raport zdać muszą. To wszystko możecie odejść poruczniku Fauvaul.tzeentch napisał(a):
Fauval zbliżył się do pomieszczeń komendanta. - Ja do starego, tylko na chwilkę. - rzucił wartownikowi.
- Panie komendancie. Przed chwilą miałem dziwną wizję odnośnie naszych zwiadowców. W ich wzór wplątało sie coś nowego. Niedawno w ich okolicy miała miejce spora projekcja mocy, ale szczegółów nie znam. Nie wiem, co to jest, ale wydaje się że wracają oni powoli w kierunku stanicy, a to źródło mocy jest razem z nimi. Mam wrażenie, że to jakaś żywa istota, możę jakiś potężny Adept? Ale jak mówię - pewności nie mam.
Techniczny:
Za 15 minut wyposażony w 20 konnych pograniczników z lekkiej jazdy ruszasz na górskim kucu ku Darionowi i Goldhartowi.
Ostatnio zmieniony 17 stycznia 2012, 22:01 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.
-
Araven
- Reactions:
- Posty: 8334
- Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 1 time
Fauvaulu - nim wyruszyliście spojrzałeś w przestrzeń astralną o dziwo dla siebie dość szybko natrafiłes na astralny świat Dariona i Goldharta, obok nić są dwie silne dusze ich emancja jst niesamowicie silna... Ale skoro ty jako adept nie władający magia jesteś w stanie dostrzec to co widzisz w astralu, tym bardziej władający magią lub istoty takie jak horrory są w stanie zlokalizować astralne odbicia dzieci ktorymi opiekują się Twoi towarzysze, należy ich jak najszybciej znaleźć. Teraz wiesz w którą stronę powinniście ruszyć. Wydajesz rozkaz. 20 konnych z tobą wyrusza poza stanicę. Między zwierzoludzi, psowatych "zlotych" alerów, oraz regularne siły srebrnych Alerów i Pasje wiedzą co jeszcze.
-
Araven
- Reactions:
- Posty: 8334
- Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 1 time
Darion i Goldhart, ruszacie po krótkim odpoczynku. Jestescie swiadomi odpowiedzialności za te dwie małe istotki jakie niesiecie na plecach, mimo dodatkowego ciężaru staracie sie kluczyć i zacierać ślady, co idzie wam calkiem nieźle. Ale po głowach kołaczą się wam myśli o tym kim są elfy z wizji i czy to aby napewno elfy a nie jakiś horror np. Wilczy jeźdźcy jacy ruszyli waszym tropem też nie napawaja was optymizmem, do stanicy jeszcze około 7 godzin marszu z dziećmi na plecach to bardziej 8 godzin a wkrótce zapadnie noc. Wydaje się wam, że od jakiegoś czasu ktoś lub coś podąża waszym śladem. Co robicie ?