Tak daleko raczej nie dojedzie. To już nie będzie koło wawki. Jeśli padnie na Dziekanowice to mamy dystans nie do zrobienia sennym, sobotnim popołudniem.
Długi łikend majowy dałby radę, mielibyśmy przynajmniej dzień więcej na (być może aura pozwoli) grilla, popijanie, ROZMOWY. Teraz Denver mi uświadomił, że po konie czuję głód rozmów. Nie nagadałem się bo ciągle sesja albo co tam innego. Świetnie, że tak dużo pograłem, ale mieliśmy tyle spraw do obgadania.
Czersk 2011-kon nr II
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
Powiem Wam szczerze, że obiecywałem sobie po tym konie naprawdę sporo. Przyznaję całkowitą rację tym, którzy twierdzą, że pojawienie się po latach uśpienia Autora sparaliżowało wszelką twórczą moc na portalu. Ryzyko wydania fanowskiego dodatku niekompatybilnego z enigmatyczną reedycją zniechęca do jakichkolwiek prac. Szczątkowa grupa targetowa zniechęca do działania. Brak perspektyw na rozwój systemu zniechęca do dalszego inwestowania w hobby cennego czasu.
Zawiesiłem Studio MAK w złudnej nadziei, że nowy konwent może okazać się punktem przełomowym, który ponownie podniesie portal z marazmu. Sądziłem, że AS nareszcie przedstawi konkretny koncept reedycji. Myślałem, że zadeklaruje swój stosunek do portalu. Liczyłem na to, że sami forumowicze podejmą dyskusję na temat losów tej strony/forum, bo dużo owocniej dyskutuje się w realu niż poprzez sieć. Liczyłem chociażby na to, że ktoś wpadnie na pomysł zapytania AS-a o możliwość opublikowania na portalu tych zaprezentowanych fragmentów powieści w formie promocji książki.
Doskonale się rozumiemy z Czegojem w kwestii poglądu na przyszłość portalu oraz w ocenie stosunku Autora do tej strony i tworzących ją fanów. Sam też zrobiłem rachunek strat i zysków za ostatnie półtora roku i niestety wyszedł on całkowicie na minus. Poświęcałem animowaniu portalu po trzy do czterech godzin dziennie, siedem dni w tygodniu, miesiąc po miesiącu. Nie chcę wyjść na samoluba, ale z ręką na sercu mogę stwierdzić, że te 2000 postów nie wyprodukowałem za pomocą spamu (wiem, kwestia PBF jest tu dyskusyjna, niektórzy uważają je za spam)
Zawiesiłem Studio MAK w złudnej nadziei, że nowy konwent może okazać się punktem przełomowym, który ponownie podniesie portal z marazmu. Sądziłem, że AS nareszcie przedstawi konkretny koncept reedycji. Myślałem, że zadeklaruje swój stosunek do portalu. Liczyłem na to, że sami forumowicze podejmą dyskusję na temat losów tej strony/forum, bo dużo owocniej dyskutuje się w realu niż poprzez sieć. Liczyłem chociażby na to, że ktoś wpadnie na pomysł zapytania AS-a o możliwość opublikowania na portalu tych zaprezentowanych fragmentów powieści w formie promocji książki.
Doskonale się rozumiemy z Czegojem w kwestii poglądu na przyszłość portalu oraz w ocenie stosunku Autora do tej strony i tworzących ją fanów. Sam też zrobiłem rachunek strat i zysków za ostatnie półtora roku i niestety wyszedł on całkowicie na minus. Poświęcałem animowaniu portalu po trzy do czterech godzin dziennie, siedem dni w tygodniu, miesiąc po miesiącu. Nie chcę wyjść na samoluba, ale z ręką na sercu mogę stwierdzić, że te 2000 postów nie wyprodukowałem za pomocą spamu (wiem, kwestia PBF jest tu dyskusyjna, niektórzy uważają je za spam)