Okolice Halladoru, koniec bakis-ranu 9446 KI. Dziedziniec karczmy. Przed stajnią.
Aalmangar ucichl widzac co sie swieci, podazal wciaz cicho skryty za plecami pololbrzyma. Nieco mu ulzylo na duszy, bo wciaz nie zdazyl zmienic szat. Dwa upaprane zestawy ciuchow roboczych w jedna noc to byloby za duzo elfa. Zalamalby sie kompletnie...
Watek techniczny
Trzymam sie Amrasa i ukradkiem spogladam co sekunde, zeby miec poglad sytiacji, sztylety w podoredziu. W razie walki ten sam schemat co karczmie rzut 3 sztyletami a czwarty zostaje w reku do ewentualnej samoobrony.
PBF - Czas wichrów, czas ognia
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
Zajazd w okolicach Halladoru, koniec bakis-ranu 9446 KI
Przystanąwszy opodal wejścia do stajni Kether podrapał się lewą dłonią po głowie, wyraźnie czymś zafrasowany, potem zaś obejrzał się w stronę towarzyszy.
- Już raz dowiedliście swego męstwa i nieustraszonego ducha, tedy iście nie przystoi, by teraz odbierać wam prawo do tego samego - oznajmił oriakanin unosząc znacząco brwi i szczękając jednocześnie z zimna zębami - Wleźcie tam i sprawdźcie, czy nim nam nie grozi, a nie krępujcie, jeśli to co złego. Możecie być w gniewie straszni, ja was do opamiętania wzywał nie będę. A jakbyście pomocy potrzebowali, nie wahajcie się zakrzyknąć, cały czas będę tutaj. Jeno krzykniecie, a w trymiga popędzę szukać jakowejś pomocy.
Wątek techniczny
I co teraz, test na CH-300?
Przystanąwszy opodal wejścia do stajni Kether podrapał się lewą dłonią po głowie, wyraźnie czymś zafrasowany, potem zaś obejrzał się w stronę towarzyszy.
- Już raz dowiedliście swego męstwa i nieustraszonego ducha, tedy iście nie przystoi, by teraz odbierać wam prawo do tego samego - oznajmił oriakanin unosząc znacząco brwi i szczękając jednocześnie z zimna zębami - Wleźcie tam i sprawdźcie, czy nim nam nie grozi, a nie krępujcie, jeśli to co złego. Możecie być w gniewie straszni, ja was do opamiętania wzywał nie będę. A jakbyście pomocy potrzebowali, nie wahajcie się zakrzyknąć, cały czas będę tutaj. Jeno krzykniecie, a w trymiga popędzę szukać jakowejś pomocy.
Wątek techniczny
I co teraz, test na CH-300?
-
mordimer00
- Reactions:
- Posty: 2226
- Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44
Okolice Halladoru, koniec bakis-ranu 9446 KI. Dziedziniec karczmy. Przed stajnią.
Półolbrzym przyglądał się śladom na śniegu, nie było widać śladów krwi, od bramy biegły dwa podwójne, podłużne rowki prowadzące do stajni, jakby ktoś coś ciągnął od bramy do stajni albo i odwrotnie.
Wszyscy spojrzeli po sobie zastanawiając się co dalej.
Wiatr powoli przybierał na sile i pojawiała się coraz więcej płatków śniegu.
Półolbrzym przyglądał się śladom na śniegu, nie było widać śladów krwi, od bramy biegły dwa podwójne, podłużne rowki prowadzące do stajni, jakby ktoś coś ciągnął od bramy do stajni albo i odwrotnie.
Wszyscy spojrzeli po sobie zastanawiając się co dalej.
Wiatr powoli przybierał na sile i pojawiała się coraz więcej płatków śniegu.
"Stara?em si? tak ?y?, abym w godzinie ?mierci móg? si? raczej cieszy? ni? l?ka?..."