PBF - Czas wichrów, czas ognia

tzeentch
Reactions:
Posty: 466
Rejestracja: 05 czerwca 2009, 12:51

Post autor: tzeentch » 13 października 2011, 23:28

Margolas pokiwał tylko głową - A nie mówiłem. - widząc kleryka zmierzającemu do drzwi - Niech ci, wielebny, nie przyjdzie jeno do łba wystawiać czupryny za próg, bo ci ją pewnikiem z jakiej kuszy ustrzelą...

Nie tracąc więcej czasu dźwignął ze stęknięciem ławę i zwalił ją częściowo tarasując schody na piętro - Przynajmniej pojedynczo złazić będą musieli... - a po chwili namysłu dodał - Gospodarzu, nie masz ty jakiego innego wyjścia z tego zacnego lokalu? Tako, najlepiej przez piwnicę i pod ziemią?

morgliht
Reactions:
Posty: 379
Rejestracja: 08 czerwca 2011, 13:04

Post autor: morgliht » 14 października 2011, 09:05

Amras usłyszawszy huk zdał sobie sprawę że to zaczyna się drugi akt tragedi, będąc już rannym zdaje sobie sprawę że będzie mu się ciężej walczyć w ręcz. Kompletuje swoją zbroję, miecz chowa do pochwy i do ręki bierze:

Wątek techniczny
Jeśli jest to możliwe biorę łuk ale jeśli jest za mało miejsca na mój łuk to wyciągam sztylety, odwaracam się plecami aby mieć za sobą toważyszy a przed sobą zejście z góry. Proszę MG o opis czy:
1) są to schody zabiegowe,proste, czy wachlarzowe,
2) czuć dym palącej się strzechy lub drewna?
3) karczma jest murowana czy drewniana
4) da się przez okno wyskoczyć
color]

i pyta

Karczmarzu ilu gości jest na górze, kto tam jeszcze jest!?
Ostatnio zmieniony 14 października 2011, 09:11 przez morgliht, łącznie zmieniany 1 raz.

tzeentch
Reactions:
Posty: 466
Rejestracja: 05 czerwca 2009, 12:51

Post autor: tzeentch » 14 października 2011, 10:36

Ja tez w kwestii technicznej - czy gdy rozlegly sie halasy na gorze bylem juz ubrany w zbroje i grabilem wlasnie orka, czy nie zdazylem sie jeszcze oporzadzic?

Awatar użytkownika
mordimer00
Reactions:
Posty: 2226
Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44

Post autor: mordimer00 » 14 października 2011, 11:00

Okolice Halladoru, koniec bakis-ranu 9446 KI. Wnętrze karczmy.

Amras zabierał się właśnie za ściąganie zbroi, próbując się opatrzyć, gdy do jego uszy doszedł huk eksplozji na piętrze karczmy, razem z dźwiękiem poczuł na swej twarzy pęd gorącego powietrza wiejący po schodach. Przełknął tylko ślinę wietrząc kolejne kłopoty.
Margolas schylił się nad wciąż rzężącym półorkiem i bez zbędnych ceregieli zabrał się za obszukiwanie przeciwnika gdy do jego uszu dobiegł huk eksplozji z górnego piętra karczmy, półolbrzym aż cały podskoczył na dźwięk wybuchu, ściskając w ręce swój młot gotowy na wszystko.
Aalmangar krzycząc: -"Żywcem go! Żywcem! I dalej hajda, przesłuchać go trzeba." kierował swoje kroki w leżącego i zwijającego się półorka. Gdy do jego uszu dobiegł wybuch z piętra karczmy.
Kether łapiąc szybko swój młot i zastanawiając się czemu jego modlitwa nie została wysłuchana (rzut na WI 92, na ZW 54), łapiąc za klamkę i otwierając drzwi prowadzące na zewnątrz karczmy. Odwrócił swoją głowę na dźwięk dobiegającego z piętra karczmy wybuchu, wtem poczuł potężne uderzenie w pierś rzucające nim w środek karczmy. Kether tracąc równowagę i siła uderzenia odrzucony kopniakiem, dojrzał czteroręką postać wchodzącą do środka.(Kether oberwałeś krytykiem, ale całe szczęście dla Ciebie to tylko kopniak mający na celu odtrącenie Cię z wejścia do karczmy, straciłeś na moment oddech ale i także przytomność)

Wątek techniczny:
Rzuty na zaskoczenie:
Kether: 83 (oberwał kopniakiem, odtrącony stracił dech w piersiach a zarazem lądując na ziemi stracił niechybnie przytomność)
Amras: 94 (elf rozpinając swoją zbroję zauważył tylko wpadającego do środka Kethera, który wydał z siebie tylko przyduszony jęk i upadając jak worek kartofli, nie ruszał się. A do środka wszedł czteroręki malauk uzbrojony w dwie tarcze i dwa miecze)
Margolas: 69 (jako, że stał tyłem do wejścia karczmy usłyszał dźwięk padającego na podłogę ciała)
Aalmangar: 78 (wciąż wypowiadając swoje słowa kierował się w stronę leżącego na ziemi półorka, gdy prawie u jego stóp wylądował Kether ciśnięty z drzwi karczemnych, jakąś siłą)

Karczma jest drewniana, schody, które widzisz Amrasie to tylko kilkanaście stopni prowadzących na górę i umieszczonych między dwoma ścianami, czyli są to schody wbudowane w wewnątrz budynku a nie wolno stojące. Twoja postać z pewnością da radę wyskoczyć przez okno, ale pewnie będziesz musiał zostawić wszelkie swoje tobołki. Póki co do waszych nozdrzy doleciał zapach siarki i saletry, razem z fetorem spalenizny ludzkiego ciała. Karzma jest drewniana.

Do środka wchodzi właśnie malauk uzbrojony w dwie tarcze i dwa miecze, na sobie ma zbroję płaszczyznową, a za nim widać 2 półorków z wyciągniętymi szablami w rękach, i noszącymi lekkie kolczugi.

I jak tam moi X-meni???
"Stara?em si? tak ?y?, abym w godzinie ?mierci móg? si? raczej cieszy? ni? l?ka?..."

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 14 października 2011, 11:37

Wątek techniczny

Pakiet opcji mam dość skąpy. Będę sobie leżał, dopóki się nie ocknę, a potem dalej będę leżał udając, że nadal jestem nieprzytomny. Interesuje mnie to, gdzie poleciał mój młot i czy ktoś będzie później blokował drogę do drzwi i majdanu.

morgliht
Reactions:
Posty: 379
Rejestracja: 08 czerwca 2011, 13:04

Post autor: morgliht » 14 października 2011, 11:38

Armas widząc upadającgo kleryka automatycznie chwyta w lewą rękę miecz przeskakuję za ladę,która będzie stanowiła dodatkową obronę następnie prawą ręką wyciąga sztylet i wykonuje precyzyjny strzał rzucając w w czterorękiego olbrzyma.

Wątek techniczny
Wykonuje precyzyjny strzał za pomocą sztyletu bo pewenie moja broń ze względu na wyparowania olbrzyma i jego żywotność nic mu nie zrobią

Awatar użytkownika
mordimer00
Reactions:
Posty: 2226
Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44