PBF - Grzechy ojców
Skela jest ranny więc nie będę ryzykował przypadkowego trafienia więc postaram się jednak unikać walki jeśli to będzie tylko możliwe. Jeśli nie będzie to możliwe to oczywiście walczę włócznią oburącz stosując dodatkowo "powstrzymanie", przede wszystkim nie chcę zostać trafiony.
Nie zgadzam si? z Twoimi pogl?dami, ale po kres moich dni b?d? broni? Twego prawa do ich g?oszenia
-
mordimer00
- Reactions:
- Posty: 2226
- Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44
Ile Sanna jest ode mnie? Staram się uwolnić od tych dwóch trzymających mnie za nogi i jeśli uda mi się zyskać chwilę czasu to wbijam swój topór w ziemie i wyciągnę drugi zza pasa i rzucę w Sanne. Jeśli stwierdzę, że to nie ma szans to rozglądam się szybko jak się cała sytuacja przedstawia.
"Stara?em si? tak ?y?, abym w godzinie ?mierci móg? si? raczej cieszy? ni? l?ka?..."
//sorry bardzo za milczenie, ale wróciłam do roboty i koszmarnie nie miałam czasu aby tu zajrzeć//
[KETH] Dobrze wiedzieć, że wszystko u Ciebie w porządku! Usprawiedliwiona nieobecność jest wybaczana
[KETH] Dobrze wiedzieć, że wszystko u Ciebie w porządku! Usprawiedliwiona nieobecność jest wybaczana
Ostatnio zmieniony 09 października 2011, 09:48 przez Ula, łącznie zmieniany 1 raz.
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
Ostatnia rubież Duviku, noc
Zdjęci grozą Duvikanie poszli w rozsypkę równie szybko jak Trehant ich zebrał. Wrzeszcząc wniebogłosy i ciskając pod nogi dopiero co pozbierany oręż zaczęli skakać przez kamienne murki okolicznych domostw, tratując się nawzajem i przepychając z bezwzględną brutalnością zrodzoną z żądzy przetrwania.
Łowca makunów jęknął w duchu świadomy tej rejterady, ale nie ważący się nawet na chwilę obejrzeć za siebie. Półork nie odrywał wzroku od zbliżających się arkanów, zwłaszcza zaś tego, które ledwie co zabił w krwawy sposób młodego żołnierza.
Zostali z nim trzej Duvikanie, śmiertelnie bladzi, ale w skrajnej desperacji zdecydowani raczej postradać życie niż ponownie okryć się hańbą sromotnej ucieczki. Wszyscy ściskali w prawicach miecze, przestępując z nogi na nogę w oczekiwaniu na atak martwiaków.
Wątek techniczny
Testy strachu wyklarowały sytuację. Z jedenastu towarzyszących Trehantowi wojowników ośmiu uciekło zdjętych grozą. Pozostali trzej dają wyrównany liczbowo układ sił w stosunku czterech do czterech. Treant, będzie rzezanie czy odwrót? (wciąż jeszcze możesz się rzucić do ucieczki).
Zdjęci grozą Duvikanie poszli w rozsypkę równie szybko jak Trehant ich zebrał. Wrzeszcząc wniebogłosy i ciskając pod nogi dopiero co pozbierany oręż zaczęli skakać przez kamienne murki okolicznych domostw, tratując się nawzajem i przepychając z bezwzględną brutalnością zrodzoną z żądzy przetrwania.
Łowca makunów jęknął w duchu świadomy tej rejterady, ale nie ważący się nawet na chwilę obejrzeć za siebie. Półork nie odrywał wzroku od zbliżających się arkanów, zwłaszcza zaś tego, które ledwie co zabił w krwawy sposób młodego żołnierza.
Zostali z nim trzej Duvikanie, śmiertelnie bladzi, ale w skrajnej desperacji zdecydowani raczej postradać życie niż ponownie okryć się hańbą sromotnej ucieczki. Wszyscy ściskali w prawicach miecze, przestępując z nogi na nogę w oczekiwaniu na atak martwiaków.
Wątek techniczny
Testy strachu wyklarowały sytuację. Z jedenastu towarzyszących Trehantowi wojowników ośmiu uciekło zdjętych grozą. Pozostali trzej dają wyrównany liczbowo układ sił w stosunku czterech do czterech. Treant, będzie rzezanie czy odwrót? (wciąż jeszcze możesz się rzucić do ucieczki).
- Nie rozdzielamy się! W miarę możliwości eliminujemy jednego po drugim. Walczcie bardziej defensywnie. Te szczypce potrafią zdrowo chlasnąć, wierzcie mi!
Wątek techniczny
Będę próbował angażować walką mrówkoludy po kolei, tak długo, jak będzie to możliwe, licząc na to, że sprawnie uporamy się z jednym, a może dwoma, dzięki czemu przewaga liczebna będzie po naszej stronie.
Wątek techniczny
Będę próbował angażować walką mrówkoludy po kolei, tak długo, jak będzie to możliwe, licząc na to, że sprawnie uporamy się z jednym, a może dwoma, dzięki czemu przewaga liczebna będzie po naszej stronie.
Mój skromny dorobek jako gracza w PBF: http://www.krysztalyczasu.pl/nickpage.php?user=35
-
8art
- Reactions:
- Posty: 6267
- Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
- Has thanked: 121 times
- Been thanked: 81 times
Cóż, ryzyk - fizyk. Ubiję wpierw arkana zmierzającegow stronę Uhry nim zajmę się Sanną, chyba, że w ocenie Eitharta ostrzeżenie wojowniczki przed zbliżającym się niebezpieczeństwem wystarczy - wtedy krzyczę do Uhry i ruszam w stronę Sanny
Ostatnio zmieniony 09 października 2011, 13:30 przez 8art, łącznie zmieniany 1 raz.