PBF - Grzechy ojców

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 08 września 2011, 12:51

Schodki ponad Duvikiem, noc

Upewniwszy się, że niedoszły zabójca nie zamierza zawrócić w górę i ucapić tropiciela znienacka za kostkę, Skela powrócił do śpiesznej wspinaczki po skalnych półeczkach, zroszony zimnym potem i posykujący pod nosem. Słysząc rozpaczliwe wrzaski dobiegające z dołu, od kamiennych domostw Duviku, przyśpieszył tempo ignorując świadomość ryzyka upadku i chcąc dostać się jak najszybciej na szczyt pogrążonego w ciemnościach płaskowyżu. Nurtowały go natrętnie myśli o spadających z góry martwych mrówkoludach, nie potrafił bowiem pojąć znaczenia tego zajścia, bynajmniej innego niż tylko makabryczny sposób przerażenia mieszkańców osady.

Piął się w górę w rytm zdyszanego oddechu, nie spoglądając już za siebie, tylko wpijając się tęsknym wzrokiem w zarysowaną na tle rozgwieżdżonego nieba krawędź skalnej rozpadliny.


Wątek techniczny

Muszę tę wspinaczkę nieco rozciągnąć w czasie, by nie wybiegła zbyt daleko przed dziejące się siłą rzeczy wolniej wydarzenia w Duviku, ale gwoli spokojności ducha dodam, nasz bohaterski tropiciel zdoła wspiąć się na płaskowyż bez dalszych niespodzianek. Venarze, co planujesz dla Skeli po wydostaniu się na górę?

Awatar użytkownika
venar
Reactions:
Posty: 1591
Rejestracja: 11 listopada 2008, 12:01

Post autor: venar » 08 września 2011, 13:26

Wszystko zależy oczywiście od tego co zobaczę po dotarciu na górę. Oczywiście nie wyskakuję na górę od razu tylko ostrożnie używając "Krycia się w cieniu" będę starał się najpierw zlustrować wzrokiem co się dzieje na górze. Dopiero później podejmę dalsze decyzje.
Nie zgadzam si? z Twoimi pogl?dami, ale po kres moich dni b?d? broni? Twego prawa do ich g?oszenia

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 08 września 2011, 14:47

Wątek techniczny

Spróbuję uspokoic wierzchowce. Jestem wyuczonym stajennym, wiec pewnie mam troche praktyki w obłaskawianiu/uspokojaniu koni.

Szarza ma sens bo moze rozbije grupe martwiakow a zdecydowanie latwiej bedzie z nimi walczyc pojedynczo, wykorzystujac przewage liczebna. Tak wiec dolaczam do Mordila.

Treant
Reactions:
Posty: 1869
Rejestracja: 05 stycznia 2009, 10:15

Post autor: Treant » 08 września 2011, 19:34

- Powodzenia! Idę walczyć wśród zaułków. Jeśli będę w stanie, wrócę do naszej chaty.

Wątek techniczny

Szarża po ciemku wydaje mi się zbyt ryzykownym posunięciem. Jestem za walką w zaułkach, gdzie będzie można stawiać czoła mniejszej ilości wrogów jednocześnie. Jeśli mam jeszcze warunki do strzału, to nim rozpocznie się szarża ostrzeliwuję zbliżające się widoczne martwiaki.
Mój skromny dorobek jako gracza w PBF: http://www.krysztalyczasu.pl/nickpage.php?user=35

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 08 września 2011, 22:54

Krawędź płaskowyżu, noc

Skela westchnął bezgłośnie docierając do najwyższej skalnej półeczki, napiął mięśnie ramion, a potem podciągnął się w górę wystawiając głowę ostrożnie ponad krawędź płaskowyżu. Wbrew ponurym obawom nic go znienacka nie uderzyło, nic nie wysadziło z ciemności z diabolicznym chichotem próbując urwać zziajanemu tropicielowi głowę.

Na płaskowyżu panowała cisza, wręcz nienaturalna w przypadku pory, kiedy uwolnione od słonecznego żaru stworzenia opuszczały swe głębokie kryjówki szukając skąpego żeru. Gdzieś daleko, bardzo daleko, ponad skalistą pustynią poniósł się ledwie słyszalny skrzek piaskowego wywerna, ale w pobliżu krawędzi przepaści nic nie przerywało głębokiej ciszy.

Nic prócz rozpaczliwych wrzasków i zawodzeń dobiegających ze strony Duviku.

Tropiciel wspiął się na wciąż ciepłe skały opodal przepaści, przysiadł na nich zmęczony nasłuchując bacznie, czy z ciemności nie dobiegnie go aby jakiś podejrzany dźwięk.

Niczego nie usłyszał.


Wątek techniczny

Na górze panuje zupełny spokój, w przeciwieństwie do osady poniżej. Co teraz, Venar? Możesz zostać na górze i zaczekać na dalszy rozwój wydarzeń albo ponownie zejść schodkami do Duviku albo pójść wzdłuż krawędzi płaskowyżu aż po odległą o blisko godzinę marszu w ciemnościach wieżę strażniczą. Co do prób czytania w podłożu (zagadka spadających mrówkoludów), nie deklarowałeś zabrania ze sobą pochodni, a na górze jest zbyt ciemno, by bawić się skutecznie w fach tropicielski.

Awatar użytkownika
mordimer00
Reactions:
Posty: 2226
Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44

Post autor: mordimer00 » 08 września 2011, 23:00

Wątek techniczny"
Czy gulmaki są z natury strachliwymi stworzeniami? Ile ważą?

Ogólnie przed moją szarżą rozglądam się jak wygląda sytuacja w osadzie, co się dzieje. Chcę aby moja postać była rozeznana w obecnej sytuacji.
"Stara?em si? tak ?y?, abym w godzinie ?mierci móg? si? raczej cieszy? ni? l?ka?..."

Awatar użytkownika