PBF - Łuski na oczach

Goldwin
Reactions:
Posty: 645
Rejestracja: 08 kwietnia 2009, 19:36

Post autor: Goldwin » 10 sierpnia 2011, 07:27

- Skoro się wyjaśniła sprawa z wozakami to ja z Aldurem, poza miasto, nic tu po nas teraz...
Popatrzył na Hariquiel'a w oczekiwaniu na decyzję .

Zygi
Reactions:
Posty: 164
Rejestracja: 31 grudnia 2008, 15:41

Post autor: Zygi » 11 sierpnia 2011, 08:10

- Dlaczego szukałem Orresa? Bo człowiek, który przysłuchiwał się naszemu przesłuchaniu, ten w ciemnych szatach, szepnął właśnie jego głosem, że pomoc na nas czeka.. Wspomniał, że w pałacu, ale myślałem, iż być może wcześniej zareagował widząc próbę Moriento.
Aldurze, mnie pouczasz z dróg druidów? Wierz mi, że nikt by chętniej tego miasta ode mnie nie opuścił, ale wiem też, że właśnie tego się po nas spodziewają i że odwleczenie tego korzyść tylko przynieść może.. a sam 'zleceniodawca' - cóż łudziłem się, iż uda się jakoś to oskarżenie wymazać, jak już wspomniałem, o wiele bardziej wolałbym być uniewinniony, niż zbiegiem zostać, ale widać próżne to nadzieje były. Jeśli chcecie uciekać już teraz, powodzenia życzę i mam nadzieję, iż wam się uda - ja zbiegnę za dzień albo dwa, może uda się jeszcze nasze drogi skrzyżować..
Nemo Me Impune Lacessit..

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 13 sierpnia 2011, 10:55

Wątek techniczny

Dużo się postów pojawiło przez te parę dni, kiedy mnie nie było, więc muszę to najpierw uważnie przestudiować. Poniżej znajdziecie odpowiedzi na kilka pytań zadanych we wcześniejszych wpisach.

Avnar, jest dobrze po północy, do świtu jakieś cztery godziny.

Z portu w Tahar-garze statki mogą wyjść również nocą, ponieważ jest ku temu dostatecznie głęboki. Z tarasu tawerny widzieliście wcześniej dwie gaugery, ciężkie wojskowe galery, ale wydaje się, że większość ich załóg jest na lądzie.

Skonfiskowano Wam wszystko prócz zbroi i butów oraz jednego amuletu Morientiego, ale o ile się nie mylę, ktoś z Was deklarował sięgnięcie po jakieś mienie strażników? (pomijam dzierżoną przez krasnoluda szablę dziesiętnika).

Jeśli o bieżące deklaracje idzie, widzę je następująco: Moriento wciąż w stronę lasu, Aldur i Goldasth zawracają z dzielnicy portowej na przedmieścia (dalej na koniu?), zaś Hariquiel pozostaje w porcie, by się na jakiś czas przyczaić. Tak to wygląda?

Goldwin
Reactions:
Posty: 645
Rejestracja: 08 kwietnia 2009, 19:36

Post autor: Goldwin » 13 sierpnia 2011, 18:24

- Noo... ciekawych rzeczy się dowiadujemy... - popatrzył znacząco na Hariquiel'a i Aldura.

Aldur i Goldasth zawracają z dzielnicy portowej na przedmieścia (dalej na koniu?)
Zgubiłem się, zwykle z portu można do plaży i przemknąć się nią za mury i w stronę lasu... Ale zdam się na znajomość terenu Aldura. Co do ucieczki na koniu mam trochę niepewności. Niby szybciej ale czy nie za bardzo będziemy rzucać się w oczy? Chociaż jest noc, możemy wiać i na koniu.

tzeentch
Reactions:
Posty: 466
Rejestracja: 05 czerwca 2009, 12:51

Post autor: tzeentch » 13 sierpnia 2011, 19:45

Mam 2 noze zabrane straznikom

avnar
Reactions:
Posty: 1140
Rejestracja: 29 kwietnia 2009, 20:39
Has thanked: 2 times
Been thanked: 8 times

Post autor: avnar » 13 sierpnia 2011, 23:45

-Ufnym bardzo jesteś Hariquielu. Bogowie z Tobą i bywaj zdrów.

Uciekam konno poza miasto, może tak jak sugeruje Goldasth ewentualnie jakąś inną lepszą drogą jeśli tylko ją znam. Kieruje się w stronę znanych mi rejonów wyspy. Może gdzieś tam znam jakąś wioskę, w której mam znajomości pozwalające wynająć łódkę i zwiać na inną wyspę. Taki przynajmniej na razie jest plan.

Oczywiście zabieram Goldastha ze sobą jeśli tylko ma na to chęć.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: