PBF - Grzechy ojców
Wątek techniczny
Idę spać bez informowania kogokolwiek o wydarzeniach ze strażnicy. Skeli nie będę specjalnie budzić, bo jeszcze z wrażenia nie uśnie. Decyzję o rozmowie ze starszyzną pozostawiam Eithartowi.
Idę spać bez informowania kogokolwiek o wydarzeniach ze strażnicy. Skeli nie będę specjalnie budzić, bo jeszcze z wrażenia nie uśnie. Decyzję o rozmowie ze starszyzną pozostawiam Eithartowi.
Mój skromny dorobek jako gracza w PBF: http://www.krysztalyczasu.pl/nickpage.php?user=35
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
Chatka dla gości, przedpołudnie
Śpiący na swej macie Skela nawet nie drgnął, kiedy reszta zziajanych, mokrych od potu wędrowców dowlokła się do chatki dla gości, mocząc się wpierw w letniej wodzie wypełniającej po brzegi kamienne poidła dla koni. Mordil z racji niewielkich rozmiarów posunął się najdalej, odpędzając próbującego go lizać gulmaka i wyciągając się w poidle na plecach tak, że jeno głowa mu z wody wystawała.
- Tako piękniste, ażebnie ległem ustawnie - wyrzucił do siebie z pełnym lubości westchnieniem goblin, mierzony zazdrosnymi spojrzeniami towarzyszy, chlapiąc wodą dla podkreślenia swego ukontentowania.
- Mój koń po tobie pić nie będzie! - oświadczyła wyniośle Uhra. Barbarzyńca zarechotał ochryple, głosem dobytym z głębi gardzieli, prowokacyjnie wystawił z ust swój ruchliwy jęzor.
- Jaśniście! - prychnął - Kuń odczekta, pierwiej tyśna do piciania!
- Dajcie pokój tym krotochwilom - żachnął się zmęczony ponad miarę Eithart, zzuwając w progu chatki swe buty i spoglądając niespokojnie na odparzone stopy.
Wątek techniczny
Chatka dla gości to pierwsza budowla po wjeździe do Duviku, więc nie było tam daleko z wieży. Brunta z większością akolitów jest w pieczarze u chorych, reszta mieszkańców osady pochowała się po domach, lecz bynajmniej nie odpoczywają, lecz modlą się, jak dobrze ucha nadstawić, to zewsząd słuchać dźwięki graamickich modlitw i żałobne płacze.
Uhra i Mordil zabierają swoje rzeczy i wracają biegiem do wieży. Jak chcecie tam trzymać wartę? Na szczycie, za okienkami w środkowej kondygnacji, na dole przy zwłokach? Razem czy osobno? Jak się w ogóle na tę chwilę układają relacje gwardzistka-goblin?
Przyjąłem, że przed snem Trehant porozmawiał ze strażnikami w sprawie zgłoszenia nocnej zmiany, a potem zasnął nie budząc Skeli. Jeszcze tylko deklaracja 8ARTa i możemy lecieć dalej.
Śpiący na swej macie Skela nawet nie drgnął, kiedy reszta zziajanych, mokrych od potu wędrowców dowlokła się do chatki dla gości, mocząc się wpierw w letniej wodzie wypełniającej po brzegi kamienne poidła dla koni. Mordil z racji niewielkich rozmiarów posunął się najdalej, odpędzając próbującego go lizać gulmaka i wyciągając się w poidle na plecach tak, że jeno głowa mu z wody wystawała.
- Tako piękniste, ażebnie ległem ustawnie - wyrzucił do siebie z pełnym lubości westchnieniem goblin, mierzony zazdrosnymi spojrzeniami towarzyszy, chlapiąc wodą dla podkreślenia swego ukontentowania.
- Mój koń po tobie pić nie będzie! - oświadczyła wyniośle Uhra. Barbarzyńca zarechotał ochryple, głosem dobytym z głębi gardzieli, prowokacyjnie wystawił z ust swój ruchliwy jęzor.
- Jaśniście! - prychnął - Kuń odczekta, pierwiej tyśna do piciania!
- Dajcie pokój tym krotochwilom - żachnął się zmęczony ponad miarę Eithart, zzuwając w progu chatki swe buty i spoglądając niespokojnie na odparzone stopy.
Wątek techniczny
Chatka dla gości to pierwsza budowla po wjeździe do Duviku, więc nie było tam daleko z wieży. Brunta z większością akolitów jest w pieczarze u chorych, reszta mieszkańców osady pochowała się po domach, lecz bynajmniej nie odpoczywają, lecz modlą się, jak dobrze ucha nadstawić, to zewsząd słuchać dźwięki graamickich modlitw i żałobne płacze.
Uhra i Mordil zabierają swoje rzeczy i wracają biegiem do wieży. Jak chcecie tam trzymać wartę? Na szczycie, za okienkami w środkowej kondygnacji, na dole przy zwłokach? Razem czy osobno? Jak się w ogóle na tę chwilę układają relacje gwardzistka-goblin?
Przyjąłem, że przed snem Trehant porozmawiał ze strażnikami w sprawie zgłoszenia nocnej zmiany, a potem zasnął nie budząc Skeli. Jeszcze tylko deklaracja 8ARTa i możemy lecieć dalej.
-
8art
- Reactions:
- Posty: 6267
- Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
- Has thanked: 121 times
- Been thanked: 81 times
Watek techniczny
Poinformuje Brunte o morderstwie,i zwlokachw rzece i zniknieciu Sanny. Z patosem godnym gorlamickiego kaplana oznajmiam ze przyjmiemy na siebie ciezar pierwszego uderzenia (jeszcze nie wiem co ani kto ma uderzyc ale cos sie swieci) i ze objelismy warte w wiezy. Dziele sie podejrzeniami ze cos sie moze stac przed zmiana warty.
Chcialbym jeszcze wejsc do kwatery Sanny i niemowy, jest cien szansy ze cos tam znajde ciekawego: np pamietnik jaki z reguly prowadza wszelakiej masci nikczemnicy aby ulatwic zycie BG;);)
Prosze jeszcze tylko kogos aby dogladal naszych wierzchowcow. Potem szykuje ekwipunek, upewniam sie ze ktos nas obudzi pozniej i w koncu zasypiam snem sprawiedliwego
Poinformuje Brunte o morderstwie,i zwlokachw rzece i zniknieciu Sanny. Z patosem godnym gorlamickiego kaplana oznajmiam ze przyjmiemy na siebie ciezar pierwszego uderzenia (jeszcze nie wiem co ani kto ma uderzyc ale cos sie swieci) i ze objelismy warte w wiezy. Dziele sie podejrzeniami ze cos sie moze stac przed zmiana warty.
Chcialbym jeszcze wejsc do kwatery Sanny i niemowy, jest cien szansy ze cos tam znajde ciekawego: np pamietnik jaki z reguly prowadza wszelakiej masci nikczemnicy aby ulatwic zycie BG;);)
Prosze jeszcze tylko kogos aby dogladal naszych wierzchowcow. Potem szykuje ekwipunek, upewniam sie ze ktos nas obudzi pozniej i w koncu zasypiam snem sprawiedliwego
-
mordimer00
- Reactions:
- Posty: 2226
- Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44
Ja co do Uhry nic nie mam więc zachowuje się do niej normalnie powiem nawet "lubię to".
Jak się można zabarykadować w wieży? czy na szczycie jest jakaś klapa którą można zamknąć?
Jeszcze zanim wyjdziemy z chatki podchodzę do klechy i pytam się go czy może załatwić wode świnconą jakby te ciała ożyły?
Jak się można zabarykadować w wieży? czy na szczycie jest jakaś klapa którą można zamknąć?
Jeszcze zanim wyjdziemy z chatki podchodzę do klechy i pytam się go czy może załatwić wode świnconą jakby te ciała ożyły?
"Stara?em si? tak ?y?, abym w godzinie ?mierci móg? si? raczej cieszy? ni? l?ka?..."
-
mordimer00
- Reactions:
- Posty: 2226
- Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44