PBF - Grzechy ojców

Treant
Reactions:
Posty: 1869
Rejestracja: 05 stycznia 2009, 10:15

Post autor: Treant » 21 czerwca 2011, 22:55

- To pewnie następny górnik. No dalej, przecież nie ożyje! - zachęcam czoło kolumny do dalszego ruchu.
- Mam ja zejść pierwszy?
Mój skromny dorobek jako gracza w PBF: http://www.krysztalyczasu.pl/nickpage.php?user=35

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 21 czerwca 2011, 23:57

Chodniki kopalni miedzi, noc

Mordil nawet nie drgnął słysząc sarkastyczny ton rannego łowcy, drgnął w zamian stojący tuż za goblinem Hakan Harmun. Ściskając kurczowo oszczep i przyświecając sobie lampą Duvikanin zszedł niebywale powolnym krokiem na dół stopni, przesuwając się wzdłuż chropowatej ściany i mrucząc coś ledwie słyszalnie pod nosem.

- Panie w niebiesiach! - do stojących w górze schodków wojowników dotarł znienacka jego zduszony, ale wyraźny głos - Słodki uzdrowicielu! Toż to nie może być prawda!

W tonie duvikańskiego myśliwego dźwięczała czysta groza, ale w jego pozie nie można było wyczytać śladu zagrożenia, wręcz przyklęknął w miejscu niczym osłabiony jakimś wstrząsem człek, upuszczając z łoskotem metalową lampę.

- Co tam... - wyrzucił z siebie Eithart docierając do Harmuna z prawicą na głowni swego miecza i unosząc wysoko własną lampę - Och, Gorlamie!

Koszmarny widok zdjął lodowatym uściskiem serca wszystkich, którzy dotarli do ostatniego stopnia kamiennych schodków. Na dnie niższego chodnika, strącone tam w bezceremonialny sposób, leżały splątane ze sobą, obejmujące się w martwym uścisku ludzkie ciała. Wykrzywione nienaturalnie kończyny, niektóre ucięte, inne wprost wyrwane z barków, zmiażdżone klatki piersiowe, roztrzaskane głowy i skręcone karki - Eithart nie potrafił stwierdzić od razu, na ilu pomordowanych brutalnie górników spogląda, ale oszacował w myślach, że jest ich ponad tuzin. Zwłoki piętrzyły się jedne na drugich, niektórych nie było prawie widać, ale ich straszny widok dusił śmiałków w gardłach.

- Mają pourywane ręce i nogi! - jęknął z rozpaczą w głosie Hakan, trzymając się obiema dłońmi za głowę w geście skrajnego szoku - Hamil! Kardan i jego brat! Luan! Żarli ich po kawałku, zawlekali na górę! Girdar, tak poharatany, co ja mam jego kobiecie rzec?

Łamiący się głos myśliwego cichł coraz bardziej, przechodząc w niemy szept, który odbijał się lodowatym echem w sercach wędrowców.


Wątek techniczny

I tak oto znaleźliście resztę zaginionych duvikańskich górników, zrzuconych ze schodków zejścia na stos pełniący najwyraźniej również rolę spiżarni. W sumie czternaście ciał w różnym stopniu rozczłonkowania, co po dodaniu tych pięciu praktycznie pożartych na górze daje dziewiętnaście ciał. Harmun jest całkowicie rozbity psychicznie, co raczej nikogo z Was nie powinno dziwić.

Jakieś nowe deklaracje?

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 22 czerwca 2011, 00:36

Wątek techniczny

Pomścijmy ofiary. Cofać się nie ma co, szczególnie, że już tak daleko zaszliśmy.

Przemawiam płomienną mową by zasiać ziarno zemsty w drużynie i natchnąć ich boską odwagą (używam modlitwy by Gorlam wsparł nas w szlachetnej krucjacie za niebywałe zbrodnie - a powinien - walczymy orężnie z jakimiś wynaturzeniami).

W modlitwie wskazuję na szlachetną postawę Trehanta, który już przelał krew, Hakana, który wciąż walczy mimo strasznego ciosu jaki spadł na niego i jego ziomków, na Skelę i Uhrę walczących jak lwy i Mordila, który pali się do walki z arkanami (przedstawiam wszystko jako ulubione ofiary Gorlama - szlachetne czyny). Czekam na ewentualne podpowiedzi jeśli komuś przyjdą czyny bardziej szlachetne na myśl.

PS: a teraz się będę modlił za pomyślne rzuty na WI i ZW:)

Awatar użytkownika
venar
Reactions:
Posty: 1591
Rejestracja: 11 listopada 2008, 12:01

Post autor: venar » 22 czerwca 2011, 09:46

- Zadanie swoje wykonaliśmy. Znaleźliśmy zaginionych i nic tu po nas. Nie wiemy ilu jest w korytarzach mrówkoludów i jeśli wpadniemy w środek populacje Twoje plany zemsty kapłanie mogą się okazać dla nas tragiczne. Jeśli większość tak zdecyduje oczywiście ruszę dalej bo sam korytarzami wracać nie mam zamiaru. I jestem przekonany, że w tym miejscu bliżej nam do Pana Śmierci niż Gorlama i jego błogosławieństwa - z całym szacunkiem.
Nie zgadzam si? z Twoimi pogl?dami, ale po kres moich dni b?d? broni? Twego prawa do ich g?oszenia

Awatar użytkownika
mordimer00
Reactions:
Posty: 2226
Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44

Post autor: mordimer00 » 22 czerwca 2011, 09:57

-"Ty Hakan to być wszystka ludź z twoja osada?
Jeśli powie, że to wszyscy to jestem za tym aby wracać.
"Stara?em si? tak ?y?, abym w godzinie ?mierci móg? si? raczej cieszy? ni? l?ka?..."

Ula
Reactions:
Posty: 92
Rejestracja: 17 kwietnia 2011, 18:06

Post autor: Ula » 22 czerwca 2011, 14:14

"Ni wiem kapłonie co ty tam za modliwy gadacie, ale jestem za tym by całość zbadać, bo z jakimi wieśćmi wrócimy? że mrówczarze są i górnikow pożarly? a jak nas spytają ile ich - toć przecie my nie wiemy, ani ile, ani czy tez jakie nie leżą chorobą zmożone, ani skąd one tu były... wolalabym zbadać te korytarze by mozliwie dużo się wywiedzieć i mieć jaki pomysl na co się szykować a nie zmykać i zasiać panikę w osadzie."

Treant
Reactions:
Posty: 1869
Rejestracja: 05 stycznia 2009, 10:15