25.04.2019 08:49:09
Nawigacja
ŻELAZNE KRÓLESTWA
Wstępniak
Podręczniki, zasady oraz recenzje
Opis świata
Historie kolejnych nacji
Bestiariusz
Manual botmistrza
Skrypty generalskie
Przewodnik obieżyświata
Akta Gavina Kyle
Scenariusze
Opowiadania
Forum Żelaznych Królestw
Dział PBF
Zanim Zaczniesz
Otwarte Sesje PBF
Wirtualne Elizjum
w świecie Wampira
TYLKO ZALOGOWANI

DrecarE: Wirtualny Podręcznik
Geografia DrecarE
Wymiar Czasowy
Rasy DrecarE
Kultura Istot
Tworzenie Postaci
Mechanika Gry
Magia
Technologia
Bestiariusz
Ostatnie artykuły
Kłusownik
Konkurs Złote Prosię...
Zakon Zmierzchu i Świtu
Krasnoludzka Gildia ...
Utopce
Akademia Złotych Żon
Zjadacze Ciał
X-GROM - Szałaputy
Religia Środka
Ostatnio na forum
Najnowsze tematy
Sesja KC online - Wy...
Czego akurat słuchacie?
KC - Szkwał cz. 3
Tutaj możemy pisać c...
Liczenie sukcesów w KC
Najciekawsze tematy
Brak tematów na forum
Ostatnie komentarze
Newsy
Oh! Noooo! ale ok, trz...
W takim razie od dzisi...
Nie możesz, bo zakpić ...
Czegoju, ja z Ciebie m...
Straszna strata. Adria...
Artykuły
Powracając do niecodzi...
Tak, w podobnej konwen...
Nie mam uwag do profes...
W mojej wizji KC funkc...
Bazylu, to Ty musisz t...
Galeria
Szkaradny mistrz wycho...
Dobry gość.
Zgadzam się z Nantarem...
Uważam że pełny opis c...
Ikonki zastępujące np....
Dodatkowe strony
Niestety zbieraliśmy w...
szacun za skany-czemu ...
Hmm chyba część błędów...
Paragraf 82 brak linka...
Te które wyłapałem, że...
Najczęściej czytane arty
IK - tworzenie i roz... Czytano: 78,112
01. Wybór rasy i płci Czytano: 24,878
05. Czary - objaśnie... Czytano: 21,446
07. Kasta Niesklasyf... Czytano: 20,163
Legenda Kryształów C... Czytano: 19,924
Charakter Postaci Czytano: 18,899
Martwiaki Czytano: 18,040
Spis kamieni szlache... Czytano: 17,431
02. Kasta Żołnierska Czytano: 16,971
06. Kasta Czarodziejska Czytano: 16,290
Najczęściej czytane newsy
Kolejny podręcznik w wersji elektronicznej. 9,380
Reaminacja czy eutanazja? 8,278
Już jest!!! 7,660
Zbieramy na serwer na kolejny rok!!! 6,280
I po premierze 5,700
Grafiki Musiała 5,320
Kryształy Czasu - Rewolucja 4,582
Nowa odsłona Księgi Profesji! 4,375
Próbka tekstu powieści Artrura Szyndlera 4,215
PUCHAR OSTROGARSKI - I edycja 4,193
facebook
Nawigacja
Artykuły » ŻELAZNE KRÓLESTWA » Przed śmiercią, pomsta
Przed śmiercią, pomsta

 

PRZED ŚMIERCIĄ, POMSTA

(Eric Scott de Bie)

 

 

Okupowany wschodni Llael, 607 OR

- Ly-Veld, lyss Scyr - wyszeptała spękanymi ustami, porażona świadomością tego, że jej misja skończyła się fiaskiem. Czuła odrętwienie całego ciała, osuwającego się z każdym uderzeniem serca w objęcia nieuchronnej śmierci.

     Zabarwiona krwią ślina trysnęła z ust elfki, kiedy gwardzista uderzył ją pięścią w twarz. Uderzyła głową w twardą lodowatą posadzkę komnaty z impetem, od którego pociemniało jej w oczach, a cały świat zawirował szaleńczo pod powiekami. Młodszy z pary Khadoran poruszył się niespokojnie. Był niski jak na człowieka i wypowiadał słowa słabym niepewnym głosem. Iosanka poznała mowę Khadoru dość dobrze, by móc płynnie się tym językiem posługiwać, ale chwilami nie radziła sobie z dialektem obu mężczyzn.

- Nie zabij jej, Voltok. Magziev Skalzi-

- Wiem, czego chce Obdzieraczka, Rhold! - łokieć Voltoka zderzył się z nosem więźniarki, wprawiając jej ciało w przepełnione boleścią konwulsje. Elfka poczuła się tak jakby coś wpełzło jej do płuc, a potem tam zdechło. Wypluła pełną krwi plwocinę z ust i jęknęła czując falę cierpienia emanującą od połamanych żeber. Walcząc z własną słabością uparcie próbowała zignorować ból, bezgłośnie błagając o siłę Lyliss i Scyrah.

     Voltok zderzył obie pięści kostkami, stając w rozkroku nad więźniarką. Jego dłonie owinięte były przesiąkniętymi krzepnącą krwią bandażami.

- Idź do wieży - polecił kiwając głową w stronę drzwi lochu - Przekaż Magiczce, że więzień wkrótce zacznie mówić.

- Mam cię z nią zostawić sam na sam? - na twarzy Rholda pojawił się dziwny grymas.

- Poradzę sobie - warknął w odpowiedzi Voltok - To był rozkaz.

- Tak, sir - Rhold wciąż nie potrafił przełamać swego niezdecydowania, zatrzymując się w połowie schodów i zerkając na elfkę z dziwnym wyrazem twarzy. Nie wiedziała, czy było to współczucie, nie potrafiła czytać emocji wyrysowanych na ludzkich obliczach. Potem gwardzista zniknął w górze schodów.

     Voltok wyprostował się spoglądając w dół na leżącą u jego stóp Nyr, dyszącą w spazmach bólu. Był ogromnym mężczyzną, o barkach szerokich na długość trzonka topora, o ramionach rozmiaru armatnich luf. Zdjął wcześniej hełm i rękawice, by poczuć się swobodniej i czerpać z brutalności przesłuchania jak największą przyjemność.

     Miał wszelkie powody ku temu, by czuć się bezpiecznie.

     Nyr spojrzała na niego zamglonymi oczami. Widząc to Khadoranin złapał ją za szyję i podniósł w górę zmuszając do padnięcia na kolana.

- Obdzieraczka chce wiedzieć, co twoja szajka robiła w zachodnim Llaelu, tak daleko od waszego lasu. Twoich druhów przyszło nam zabić znacznie łatwiej. Jesteś inna, twardsza. Dlaczego? Czegu tutaj szukaliście?

     Pamiętna swej powinności, elfka odmówiła wyznania nawet wtedy, kiedy kolejne uderzenie pięści zmiażdżyło jej wargę.

- Ly-Veld, lyss Scyr - wyszeptała ledwie słyszalnie.

- Co? - Voltok pochylił się nad nią przysuwając jedno z uszu do krwawiących ust więźniarki - Co powiedziałaś?

     Nyr szarpnęła się do przodu zaciskając zęby na gardle człowieka i gryząc go z całych sił. Gwardzista nie zdołał krzyknąć, pochwycony w żelazny uścisk, który pozbawił go tchu. Otwierając dłonie i zaciskając je na przemian zadygotał w konwulsjach, ale elfka nie puszczała, wisząc u gardła mężczyzny niczym myśliwski ogar. Człowiek spróbował złapać ją za głowę, przesuwając palcami po śliskiej od krwi skórze Iosanki. Charcząc gardłowo, zdołał w końcu oprzeć dłonie o ramiona elfki i odepchnąć się od niej z całej zrodzonej skrajnym przerażeniem siły. Nyr odleciała w tył przy wtórze dziwnego odgłosu darcia, ale fontanna gorącej krwi zdążyła obryzgać jej twarz. Rodzący się w ustach Voltoka przedśmiertny wrzask przeszedł w odrażające bulgotanie wydobywające się z głębi rozdartego ostrymi zębami gardła.

     Konający gwardzista zwalił się z łoskotem z nóg.

     Nyr, która w szkole zabójców zyskała przydomek Przeciągłej Śmierci stanęła z wielkim trudem nad dygoczącym ciałem Khadoranina i wypluła z ust ogromny kęs ludzkiej tkanki.

- Przed śmiercią, pomsta - oznajmiła w silnie akcentowanym khardiku, chociaż Voltok nie mógł jej już usłyszeć. Rozpięła kajdany na nadgarstkach korzystając z klucza wiszącego u pasa gwardzisty, posykując pod wpływem bólu promieniującego od połamanych żeber. Pozostawiając za sobą stygnące ciało zaczęła wspinać się w górę kamiennych schodów. Na haku wmurowanym w ścianę u ich szczytu odnalazła Vyshkyra, swój łańcuch ostrzy. Znajomy ciężar oręża w dłoni krzepił z zaskakującą siłą przynosząc ukojenie skołatanym nerwom.

     Drzwi na szczycie schodów otworzyły się pośród zgrzytu żelaznych zawiasów.

- Voltok... - Rhold spostrzegł unurzaną w krwi elfkę i zastygł na mgnienie oka w całkowitym bezruchu, dopiero po sekundzie sięgając dłonią po noszony przy pasie pistolet.

- Ly-Veld, lyss Scyr - powiedziała Nyr ciskając łańcuchem. Rhold rzucił się w bok, ale ostrze sięgnęło jego szyi rozbryzgując w powietrzu strumień tętniczej krwi. Przyciskając do głębokiej rany ręce człowiek osunął się po ścianie niczym tonący rozbitek znikający pod morskimi falami.

     Wiedząc, że lada chwila zostanie odkryta, Nyr zatrzymała się przy charczącym żołnierzu jedynie po to, by wyrwać z jego drętwiejącej dłoni samopał. Owinąwszy Vyshkyra wokół przedramienia wybiegła z lochu na zaścielony grubą warstwą śniegu dziedziniec otoczony kilkoma innymi budynkami. W mroźnym powietrzu unosił się silny odór zwęglonego mięsa, chociaż elfka nie zdążyła dojrzeć nigdzie źródła odrażającego fetoru. Para khadorańskich żołnierzy w uniformach Zimowej Gwardii krzyknęła ostrzegawczo na widok więźniarki, zeskakując ze stopni wiodących do starej strażniczej wieży.

     Dowodząca nimi członkini Sprzysiężenia Szarych Magów musiała znajdować się właśnie tam.

     Pierwszy gwardzista poderwał w górę lufę przewieszonego przez ramię garłacza i wypalił z masywnej broni. Grad śrucin uderzył w grunt opodal stop elfki wyrzucając w powietrze chmurę sypkiego śniegu. Nyr ruszyła prosto na człowieka ciskając w ruchu Vyshkyrem, mierząc czubkiem wieńczącego łańcuch ostrza w odsłoniętą pachę gwardzisty, przebijając nim płuca i serce żołnierza. Khadoranin przewrócił się w śnieg, kiedy elfka przeskoczyła z nieludzką zwinnością nad jego ciałem, wyszarpując ostrze w przelocie jednym ruchem nadgarstka.

     Towarzyszka zabitego żołnierza wycelowała własną broń, ale zbyt długo zwlekała z pociągnięciem za spust. Iosanka skoczyła w tył, a potem ponownie w przód owijając swą ofiarę łańcuchem. Gwardzista wypaliła z garłacza, ale chybiła o włos. Nie bacząc na ból pokiereszowanych kawałkami ołowiu łydek Nyr minęła kobietę ocierając się o nią w biegu i skacząc zwinnie na schody starej wieży. Pnąc się w ich górę pociągnęła za sobą Vyshkyra. Khadoranka otworzyła szeroko swe niebieskie oczy, gdy cofające się ostrze elfickiej broni przecięło gładko jej szyję.

     Oddzielona od torsu głowa gwardzistki potoczyła się po zaśnieżonych schodkach.

     Zatrzymując się przed drzwiami wieży Nyr znieruchomiała na krótką chwilę, koncentrując swe myśli. Wiara i niezłomny charakter pozwoliły jej przetrwać egzekucję siedmiu oddanych towarzyszy. Dopiero teraz pojęła znaczenie obrazu, który jej oczy zarejestrowały bezwiednie kilka uderzeń serca wcześniej: opodal schodów wieży, na pryźmie popiołów leżało kilka zwęglonych smukłych ciał, poczerniałych od ognia i wciąż jeszcze lekko dymiących. Spoglądała na szczątki swych druhów, bezgranicznie odważnych zabójców magów. Lojalni do samego końca, stali się ofiarą niezbędną do wykonania zadania, jakim było zakończenie życia okrutnej arkanistki zwącej się Obdzieraczką, członkini khadorańskiego Sprzysiężenia Szarych Magów. Nie była ona pierwotnym celem Nyr, ale teraz elfka nabrała niezbitego przeświadczenia, że to bogowie skrzyżowali ich ścieżki.

     Od strony pozostałych budynków dobiegały przybierające na sile krzyki. Nyr wiedziała, że żołnierze szybko otrząsną się z zaskoczenia, toteż pchnęła drzwi wieży wślizgując się do jej wnętrza.

     Odniosła wrażenie, że zanurza się w gorącej mgle. W przesyconym wilgocią powietrzu unosiły się niepokojące zapachy, bijące od alchemicznej aparatury rozstawionej w każdym zakamarku parteru wieży. Elfka wstrzymała bezwiednie oddech walcząc z zawrotami głowami i próbując zmusić się do zrobienia choć kroku.

     Trwało to zaledwie sekundę, ale przyniosło zgubne efekty.

     Powstała ze zmrożonego powietrza dzida przebiła wnętrzności Iosanki, przyszpilając ją w ułamku chwili do ściany budowli. Targnięta paroksyzmem nieopsanego bólu, upuściła Vyshkyra i złapała jedną dłonią za nienaturalnie twardy lodowy oręż, zmrażający skórę jej palców.

- Witaj - powiedziała krzepka kobieta, pocąca się obficie mimo skąpego stroju, jakim był niegdyś biały, teraz zaś pokryty zakrzepłą krwią podkoszulek. Jej nagie przedramiona pokryte były krwią aż po łokcie.

- Łudziłam się, że Voltok wyciągnie z ciebie coś więcej zanim trafisz na mój stół. Lecz widać miało się stać inaczej.

     Na Scyrah, ta ludzka kobieta mówiła w języku Iosan! Nyr skamieniała z wrażenia zapominając na chwilę o przeraźliwym bólu płonącym w całym jej ciele. W jaki sposób zdołała się nauczyć mowy elfów? Zabójczyni spróbowała się poruszyć, lecz mięśnie odmawiały jej posłuszeństwa. Całe ciało drętwiało coraz szybciej, a wyciekająca z rany krew zamarzała na skórze.

- Od dawna miałam nadzieję, że los pozwoli mi zmierzyć się z twoim gatunkiem - oświadczyła magziev Skalzi, odkładając umazany krwią myśliwski nóż obok leżącego na drewnianym stole i obdartego ze skóry ciała. Wzrok arkanistki pobiegł ku starannie zszytemu skórzanemu płaszczowi, rozpiętemu na drewnianej ramie opodal stołu - Wasza skóra jest tak niezwykle delikatna.

    Ludzie służący Analii Skalzi mieli powody ku temu, by nazywać ją Obdzieraczką.

    Na pociągłej twarzy magiczki pojawił się cień uśmiechu, a wokół jej lewej dłoni zatańczyły w powietrzu niebieskie runiczne znaki. Nyr zagryzła do krwi usta porażona myślą o tym, że pisane jej było zginąć od ludzkiej magii.

- Jesteś silna - powiedziała Skalzi - Voltok cię nie oszczędzał. Możesz już przestać walczyć.

     Wyciągając zza pleców drugą rękę Nyr podniosła w górę zabrany Rholdowi pistolet. Broń trzęsła się w jej zdrętwiałych palcach.

     Oczy Skalzi rozszerzyły się w wyrazie zaskoczenia, ale jej ciało spowiła natychmiast zrodzona z magii lodowata powłoka.

- Tak niezwykła determinacja godna jest szacunku, wszelako każdy powinien wiedzieć, kiedy jego bój stał się przegrany.

     Nyr pociągnęła za spust samopału. Ołowiana kula przebiła coraz grubszy lodowy pancerz i oderwała kobiecie połowę szczęki. Skalzi runęła na podłogę wieży z grymasem bezbrzeżnego zdumienia na okaleczonej twarzy. Nyr wiedziała, że Szara Magiczka nie miała pojęcia, dlaczego jej ochronne zaklęcie nie powstrzymało kuli wystrzelonej z prymitywnego pistoletu. Talent uśmiercania ludzkich arkanistów brał moc z przeświadczenia Iosanki o słuszności swych przekonań, a z nie potencjału dzierżonej broni.

     Przeciskając się do przodu elfka ześlizgnęła się z przebijającej ją na wylot lodowej włóczni. Ociekająca krwią, dowlokła się z ogromnym trudem do charczącej cicho Khadoranki ciągnąc za sobą rozwinięty na posadzce Vyshkyr. Podnosząc łańcuch w górę oplotła palcami jego ostrze i wzniosła je nad zmasakrowaną twarzą Obdzieraczki. Magiczka wyrzęziła coś niezrozumiale.

- Ly-Veld, lyss Scyr - powiedziała Nyr - Przed śmiercią, pomsta.

     Ołowiana kula trafiła ją w środek piersi. Pozbawiona tchu, Iosanka osunęła się na kolana. Jej rozbiegany wzrok zatrzymał się na postaci Rholda. Gwardzista opierał się resztką siły o futrynę otwartych drzwi, z samopałem w jednej dłoni, z drugą przyciśniętą do przemoczonego na wskroś krwią bandaża na szyi. Skóra mężczyzny przybrała barwę świeżego śniegu. Nyr wiedziała, że jego chwile były już policzone.

     Czując gorzką radość zwycięstwa, elfka pchnęła w dół ostrze opierając się na nim resztkami sił drzemiących w umierającym ciele.

 


Autorem opowiadania jest Eric Scott de Bie. Opublikowane zostało w kompilacji krótkich opowiadań Iron Kingdoms Excursions S1E6. Prawa autorskie zastrzeżone dla Privateer Press.

Komentarze
#1 | czegoj dnia 08.01.2015 08:30:35
Bez rewelacji, ale idzie przeczytać. Szkoda, że nawet nie ma co pytać o dalsze losy elfki. Jak rozumiem nie przeżyła?Pfft
#2 | Rikandur dnia 08.01.2015 10:44:29
Musiałby ją jakiś fachman medyk-nekromanta poskładać. A Iosanka jakoś magików nie lubi. Może więc w "pomocną" magię nie uwierzyć. Smile
#3 | Araven dnia 08.01.2015 15:34:48
Dobrze osadzone w świecie, pokazuje motywację tych elfich zabójców w eksterminacji ludzkich magów. Podobało mi się.
#4 | Keth dnia 08.01.2015 22:29:10
Elfy z Ios, przede wszystkim Retrybucja Scyrah, obarczają ludzki gatunek odpowiedzialnością za zagładę swych bogów - w opinii zabójców magów ludzcy arkaniści korzystając w rozpasany i nieobliczalny sposób z mocy magii zabijają na raty ostatnią istniejącą boginię elfickiego panteonu, Scyrah! Eksterminacja nie-elfickich adeptów magii uważana jest za jedyny sposób na jej uratowanie.
#5 | Araven dnia 08.01.2015 22:43:24
Ilustracja po byku. I dzięki za przypomnienie motywacji tych zabójców.
#6 | Rikandur dnia 08.01.2015 23:50:35
Ech ? A nie prościej najpierw poprosić ? Czy elfy z Ios mają problem z "my wiemy lepiej jak oni odpowiedzą a jak im powiemy to jeszcze szybciej zaczną czarować by naszą boginię wykończyć ? Bo my wiemy lepiej ?" mentalnością ?

A właściwie do czegoś ci bogowie elfom potrzebni ? Bo filozofię druidów, którzy chcą jakąś równowagę pomiędzy dwoma apokaliptycznymi bogami chcą utrzymać i im nie idzie, to kapuję. A Iosanie ? No tłuką magów. A sami anty-magii używają ... niby bo elfy to rozsądniejsze ? Pfft
#7 | Keth dnia 12.01.2015 11:02:23
Elfy z Ios to w przeważającej mierze religijni fundamentaliści, bardzo niebezpieczni ekstremiści. Oni nie próbują negocjować, uznają bowiem niewzruszenie słuszność swych dogmatów i sądzą, że istnieje tylko jeden sposób na zaprowadzenie swojego porządku na świecie: terroryzm na ziemiach ludzi!
#8 | Kargan dnia 01.02.2015 00:14:03
Ilustracja dosyć ładna, ale nie wyobraża sobie używania takiej broni w walce Grin Rzucać na łańcuchu ostrzem tej wielkości ? tam fizyka nie obowiązuje ? Wink
#9 | Keth dnia 01.02.2015 13:02:05
To trudne do wyobrażenia dla człowieka, ale to przecież elfka! Trudno dyskutować o prawach fizyki w świecie, w którym żyją elfy Pfft
#10 | Kargan dnia 02.02.2015 12:29:57
Nie przekonałeś mnie - ta broń wygląda na równie sensowną co półtalerze Pfft
#11 | mq179 dnia 23.02.2015 12:56:18
Mnie tam nie wyglada ta broń na jakąś niemożliwą do opanowania krasnolud
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Świetne! Świetne! 0% [0 głosów]
Bardzo dobre Bardzo dobre 50% [1 głos]
Dobre Dobre 50% [1 głos]
Średnie Średnie 0% [0 głosów]
Słabe Słabe 0% [0 głosów]
Popularne Artykuły
  Artykuł Czytań Dodany przez
» IK - tworzenie i rozwój postaci
On: ŻELAZNE KRÓLESTWA
78112 Beamhit
26.01.2013 16:19
» 01. Wybór rasy i płci
On: TWORZENIE POSTACI
24878 leobardis
11.11.2008 15:43
» 05. Czary - objaśnienia i możliwości rzucania oraz spis czarów
On: MAGIA
21446 czegoj
25.11.2008 12:56
» 07. Kasta Niesklasyfikowana
On: PROFESJE
20163 leobardis
11.11.2008 18:26
» Legenda Kryształów Czasu
On: LEGENDA KRYSZTAŁÓW CZASU
19924 leobardis
11.12.2008 15:30
» Charakter Postaci
On: TWORZENIE POSTACI
18899 venar
16.02.2009 14:27
» Martwiaki
On: BESTIARIUSZ
18040 venar
30.04.2009 11:58
» Spis kamieni szlachetnych
On: DODATKI
17431 arikar
01.03.2009 16:48
» 02. Kasta Żołnierska
On: PROFESJE
16971 leobardis
11.11.2008 18:01
» 06. Kasta Czarodziejska
On: PROFESJE
16290 leobardis
11.11.2008 18:22
» OPIS RASY - HOBBICI
On: TWORZENIE POSTACI
15785 czegoj
27.01.2009 11:04
» Bractwo Klingi Duszy
On: BRACTWA WYSTEPUJĄCE W ŚWIECIE KC
15551 czegoj
28.04.2009 15:18
» Dendroid
On: BESTIARIUSZ
15251 ghasta
30.07.2011 10:22
» Kompendium Wiary
On: RELIGIA
15222 avnar
22.06.2009 15:08
» 04. Kasta Złodziejska
On: PROFESJE
15057 leobardis
11.11.2008 18:09
©
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Shoutbox
Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

Suriel
24-04-2019 22:39
Wiem że się da nagrywać, ale to nie to samo. Ale nie ukrywam, że spróbował bym.

Suriel
24-04-2019 22:38
Generalnie ostanio wolę pbfy bo coś po nich zawsze zostaje. Jakościowo są dużo lepiej wypracowane. Można wrócić za parę lat, przeczytać, powspominać, pośmiać się. A sesja live jest jak płatek śniegu,

Suriel
24-04-2019 22:34
Ale kupiłem nowy router i będę podpisywał umowę z dostawcą sieci na nowy czasookres, dużo lepiej nie będę miał ale mam lepszą pozycję do negocjacji, więc coś wywalczę na pewno.

Suriel
24-04-2019 22:32
Jetsem na dicordzie ale po pierwsze primo, czasu mało. Po drugie primo na tygodniu co najmniej jest to trudne zadanie. I po trzecie najważniejsze primo, technicznie u mnie są problemy...

Oggy
24-04-2019 22:14
Ciągnie Cię Suriel do grania? Zapisz się na discord, też mógłbym kogos przygarnąć na sesję...

Suriel
24-04-2019 21:52
A o której w sobote? I co znaczy pojedyncza sesja, jednostrzałówka czy dla jednej osoby?

BAZYL
24-04-2019 17:38
Jeśli jest ktoś chętny na pojedynczą sesję KC online w sobotę, zapraszam na discorda: https://discord.g.
..

8art
23-04-2019 22:58
Zapomnailem o pytaniu Problema

Nanatar
23-04-2019 22:44
Lenu chip załapał, może wystarczy, choć dopiero teraz po wpisie przeczytałem przestrogę.

Keth
23-04-2019 22:20
Na razie odpowiedziałem na pytanie, czemu przyszliśmy do niego osobiście. Po smolucha.

Suriel
23-04-2019 22:07
Nie zapomnijcie o pytaniu zadanym przez Problema, było by niegrzecznie go olac Wink

Keth
23-04-2019 21:52
Dobra, dałem wpis do Warsaw, a teraz idę się wytrzeć! Shock

NickPage
Najczęściej oglądane
deliad[8125]
czegoj[5585]
dretch[4239]
8art[3684]
koszal[3411]

Ostatnia aktualizacja
deliad
Sigil
8art
Oggy
czegoj

Wszystkie NickPage
Rzuć kostką