25.06.2017 03:56:18
Nawigacja
ŻELAZNE KRÓLESTWA
Wstępniak
Podręczniki, zasady oraz recenzje
Opis świata
Historie kolejnych nacji
Bestiariusz
Manual botmistrza
Skrypty generalskie
Przewodnik obieżyświata
Akta Gavina Kyle
Scenariusze
Opowiadania
Forum Żelaznych Królestw
Dział PBF
Zanim Zaczniesz
Otwarte Sesje PBF
Wirtualne Elizjum
w świecie Wampira
TYLKO ZALOGOWANI

DrecarE: Wirtualny Podręcznik
Geografia DrecarE
Wymiar Czasowy
Rasy DrecarE
Kultura Istot
Tworzenie Postaci
Mechanika Gry
Magia
Technologia
Bestiariusz
Ostatnie artykuły
Kubo - prawdziwy bard
Orchiańskie sztuki w...
Nowa profesja - opry...
Uroki księżycowe
Rawenna i Asmodeusz
Nowe oblicze Sharami
Sztuki walki DE
Szeptucha
ANHMIR -TORNT - Góra...
Ostatnio na forum
Najnowsze tematy
Prawa Katańskie
Krakow;]
Gry komputerowe
Ciekawe filmy
DeG - luźna dyskusja
Najciekawsze tematy
Brak tematów na forum
Ostatnie komentarze
Newsy
Przeszedłem całość i g...
A ja olalem babę i sko...
Już poprawione, dzięki...
No i masz, strażnicy m...
Nocai po Praskich park...
Artykuły
Venar a czy nie ma w a...
Tak - jestem pewien, ż...
A ja mogę;) Co do ...
Świetne i barwne opisy...
Niestety edytować nie ...
Galeria
Zgadzam się z Nantarem...
Uważam że pełny opis c...
Ikonki zastępujące np....
Tak zupełnie w ramach ...
Czyli czerń i biel :) ...
Dodatkowe strony
Hmm chyba część błędów...
Paragraf 82 brak linka...
Te które wyłapałem, że...
Podam wieczorem jak bę...
Może te problemy wynik...
facebook
Nawigacja
Artykuły » ŻELAZNE KRÓLESTWA » Ord wedle akademików
Ord wedle akademików

 

ORD WEDLE AKADEMIKÓW

 

     Królestwo Ordu trwa niewzruszenie od sześciu wieków pomimo ustawicznego zagrożenia ze strony swoich większych i bogatszych sąsiadów. Jego obywatele są niezwykle dumni z swego dziedzictwa oraz odwagi swoich żołnierzy i żeglarzy. Każde pokonane przeciwności losu czynią ich twardszymi, a jednocześnie wzbogacają smak prostych przyjemności codziennego życia. W obecnych czasach, gdy reszta Żelaznych Królestw pogrążyła się w ogniu zaciekłych zmagań, Ord zdołał zachować hołubioną od stuleci neutralność. Rządzone przez roztropnego władcę, królestwo przetrwało pierwsze lata wojennej zawieruchy i skorzystało z licznych okazji do prosperity w przeciwieństwie do ponoszących coraz większe koszty wojny sąsiadów. Król Baird Cathor II przewodzi swym poddanym z wielką przebiegłością i talentem, zdobywając reputację władcy o niekonwencjonalnych metodach działania, których nie sposób przewidzieć. Przedkładając ponad stolicę miasta portowe takie jak niesławne Pięć Palców, król Baird wszędzie ma szpiegów, a jego władza cechuje się wielką subtelnością. Doskonale rozumie, że utrzymanie kontroli nad Ordem wymaga ostrożnego balansowania pomiędzy interesami posiadających rozległe ziemie tordorańskich kasztelanów dominujących w klasie wyższej państwa oraz często niedocenianych thurańskich szlachciców, dzięki którym kwitnie przemysł. Nie chcąc pozostawać na łasce szlachty, król umocnił swoją pozycję zdobywając ogromną popularność wśród najniższych warstw społeczeństwa, jednocześnie zaś umiejętnie gra na animozjach szlachty podtrzymując waśnie pomiędzy licznymi rodami.

 

     Zwyczajni mieszkańcy Ordu muszą wyżyć z tego, co oferują im mokradła nadmorskiego kraju, rybackie wioski, mało urodzajne farmy i rancza będące własnością szlachetnie urodzonych. Interior Ordu to podmokła, zasnuta mgłami kraina wzgórz, strumieni, wrzosowisk i ostępów niebezpiecznego Olgunholtu, prastarego gęstego boru. Niewiele tu można znaleźć bogactw naturalnych, z wyjątkiem używanego jako opału torfu oraz trawiastych pastwisk, na których wypasają się wielkie stada bydła. Pomimo tego wszystkiego Ordyjczycy są dumni ze swej narodowości i czują silny sentyment do wiosek i miasteczek, w których przyszli na świat.

 
     Ord od zawsze słynął z morskich tradycji swego narodu i nie sposób zaprzeczyć, że najbardziej dostatnie życie wiodą ci Ordyjczycy, którzy osiedlili się na wybrzeżu bądź podążyli ścieżkami żeglarstwa. Wychowani pośród szumu morskich fal, uprawiają łowiectwo, służą na pokładach kupieckich szkunerów bądź zaciągają się do słynnej w całym świecie królewskiej marynarki Ordu. Mieszkańcy pędzący życie w głębi lądu doskonale zdają sobie sprawę z tego, że bogactwo kraju płynie poprzez jego porty. Każde portowe miasto na wybrzeżu królestwa posiada swój własny niepowtarzalny charakter i klimat i każde tętni kupieckim życiem, zarówno legalnym jak i omijającym przepisy prawa. W Ordzie jak mało gdzie indziej w cywilizowanym świecie granice pomiędzy szanowanymi kompaniami kupieckimi, a przestępczymi organizacjami zacierają się w niemal płynny sposób, oferując mnóstwo możliwości tym, którzy mają w sobie dość sprytu i przedsiębiorczości.

 


Ord w liczbach

 
Władca: król Baird Cathor II, "Król-Bandyta".
Ustrój: monarchia absolutna.
Stolica: Merin.
Grupy etniczne i populacja: 2,100,000 Tordoran; 1,240,000 Thurian; 100,000 Midlunderów; 50,000 Caspian; 40,000 gobberów; 25,000 Rynów; 23,000 Rhulitów; 20,000 bogrinów; 18,000 Schardyjczyków; 12,000 Khardów; 12,000 trollaków; 4,000 Morridańczyków; 4,000 Umbrian; 3,000 Kossytów; 3,000 Skirów; 500 Iosan.
Języki: ordik (język urzędowy), mowa cygnarska, khadoriańska, schardyjska.
Klimat: umiarkowany, wilgotny na północy, bardziej ciepły na południu. Lata są zazwyczaj gorące i duszne, charakteryzujące się częstymi burzami.
Ukształtowanie terenu: pasma wzgórz na północ od rzeki Rohannor, rozległe niziny i mokradła na południu oraz w środkowej części królestwa, gęste lasy i wrzosowiska na północ od Rzeki Smoczego Jęzora, strome klify wzdłuż zachodniego wybrzeża.
Bogactwa naturalne: ryby, porty pełnomorskie, lasy, bursztyn, torf, węgiel brunatny, wapień, marmur, niewielkie złoża miedzi i węgla kamiennego oraz rolne grunty.

Narodziny Ordu


     Kiedy Rada Dziesięciu obradowała w Corvisie w 202 OR, istniało już powszechne przekonanie, że ludy Tordoru i Thurii winne ponownie uworzyć wspólne państwo - tak powołano do życia Ord. Ku ogromnemu rozgoryczeniu Thurian ziemie południowej Thurii oddane zostały we władanie Cygnarowi, wraz z wielkim miastem Ceryl. Chociaż uczestnikom obrad zarzucano faworyzowanie Caspii, przyjęty układ granic zgadzał się z podziałem administracyjnym Orgotów, który uznano za wiodący w negocjacjach terytorialnych. Szlachta północnej Thurii oraz Tordoru nie miała dość wpływów, by zanegować ostateczne postanowienia. Przedstawiciele Khadoru żądali przyłączenia części północnego Tordoru do własnego państwa powołując się na prawo ziemi sięgające czasów sprzed najazdu Orgotów, ale ich postulaty zostały odrzucone przez unię południowych królestw zjednoczonych przeciwko ideii odrodzenia Imperium Khardyckiego.

 

     Jednym z najbardziej zasłużonych generałów zasiadających w Radzie Dziesięciu był Merin Cathor,

bohater wojenny i dziedzic szlachetnego rodu. Odgrywając znaczącą rolę w walce o interesy Tordoran w Corvisie został obwołany pierwszym monarchą nowego królestwa. W 203 OR koronowano go jako Merina Cathora I w obliczu zgromadzenia tordorańskich kasztelanów, kładąc na barkach władcy trud zbudowania nowego państwa na gruzach zdewastowanej wojną wyzwoleńczą krainy.

 

     Pośród pierwszych aktów legislacyjnych króla było formalne przywrócenie tradycyjnych zależności pomiędzy szlachtą tordorańską i thuriańską, wszelako z pewnymi istotnymi zmianami. Władca podzielił Ord na grafie, z tordorańskimi kasztelanami zarządzającymi północą kraju i thuriańskimi murgrabiami na południu. W chwili koronacji Merina Ordyjczycy prowadzili już budowę nowej stolicy w miejscu, gdzie wiele lat wcześniej wznosiło się zniszczone doszczętnie przez Orgotów starożytne miasto Tordor. Metropolia została zbudowana z wydatną pomocą architektów z Rhulu, a nazwano ją Merin dla uczczenia pamięci człowieka, który dołożył tak wielu starań do stworzenia Ordu.
Król poświęcił wiele starań projektowi odbudowy morskiej floty, opierając się na doświadczeniu i tradycjach mieszkańców Ordu. Pomimo okrutnych dążeń Orgotów najeźdźcy nie zdołali całkowicie wykorzenić wielowiekowej wiedzy szkutniczej Immoreńczyków, pilnie strzeżonej przez morrowiańskich mnichów z zakonu pod wezwaniem świętego Doletha. Królewska marynarka Ordu miała bardzo skromne początki na pochylniach stoczni w Bercku, ale z biegiem czasu urosła w potęgę szanowaną na całym wybrzeżu zachodniego Immorenu.

 
     Merin Cathor I rządził aż do naturalnej śmierci w 243 OR. Władza przeszła wówczas w ręce jego najstarszego syna, Merina Cathora II. Ponieważ pierwszy władca królestwa okazał się człowiekiem długowiecznym i rządził przez czterdzieści lat, wstępując na tron Merin II był już dojrzałym mężczyzną. Przyszło mu rządzić w atmosferze narastającej wrogości pomiędzy Żelaznymi Królestwami, zupełnie niepodobnej do pokojowego charakteru rządów swego ojca. Zakończywszy rekonstrukcję powołanych do życia w Corvisie państw, władcy czterech królestw zaczęli knuć wymierzone w siebie nazwajem intrygi i zbrojąc się na potęgę pod pretekstem konieczności ochrony własnych granic. Król Levash Tzepesci z Khadoru nie próbował nawet ukrywać chęci powiększenia swego terytorium, prowokując graniczne potyczki z Ordem po roku 240 OR. Po powołaniu do życia Sprzysiężenia Szarych Magów oraz oddaniu do użytku pierwszych khadoriańskich Kolosalów układ sił w zachodnim Immorenie zaczął się zdecydowanie przechylać na korzyść gotowego do ekspansji Levasha.

Wojna Kolosalów

 
     Nie chcąc zwlekać z wykorzystaniem najnowszego oręża, król Levash rozpoczął w roku 250 OR Wojnę Kolosalów, atakując równocześnie Ord i Llael. Chociaż flota Ordu zdołała odeprzeć khadoriańskie okręty, wojska lądowe obu zaatakowanych królestw mogły jedynie starać się opóźnić postępy nieprzyjaciela. Zwycięstwo Khadoru wydawało się nieuniknione do chwili, w której w konflikt zaangażował się Cygnar, a na północ ruszyła armia caspiańskiej Korony i towarzyszące jej Kolosale. Przestarzałe cygnarskie machiny zbudowane jeszcze za czasów Rebelii ustępowały na polu boju dużo nowocześniejszym konstrukcjom Khadorian, sytuacja ta uległa jednak zmianie po uruchomieniu w Caspii produkcji nowych Kolosalów. Koszt tej wojny okazał się ogromny dla wszystkich zaangażowanych w nią stron, dla Khadoru jednak stał się przyczynkiem finansowej ruiny i doprowadził do wyparcia ich armii aż na wysokość Volningradu. Król Merin Cathor II zginął w walce w 257 OR. Noszący na co dzień swą piękną zbroję i zwany przez poddanych "Lśniącym Królem", stanowił niekwestionowany wzór do naśladowania dla wszystkich ordyjskich patriotów, nieutulonych w żalu po śmierci swego władcy. Zepchnięci do defensywy Khadorianie złożyli w końcu broń, zmuszeni do demontażu własnych Kolosalów oraz zniszczenia manufaktur, w których je produkowali.

Narodziny wielkich portów

 
     Król Merin Cathor III odziedziczył po ojcu państwo zrujnowane siedmioma latami wojny, która obróciła w perzynę wiele ziem na północnych krańcach królestwa. Wiele ambitnych projektów rozpoczętych jeszcze za czasów Merina I nie zostało przez wzgląd na wybuch wojny ukończonych, a skarbiec Ordu okazał się zbyt ogołocony z zasobów, by można je było szybko dokończyć. Merin III poświęcił większość swych rządów politycznym zabiegom mającym ustabilizować pozycję Ordu w zachodnim Immorenie i odbudować nadwątlone królestwo. W okresie tym nastąpił daleko idący rozwój kilku wielkich portowych miast, w tym słynnego już w czasach Tordorańskiej Armady Bercku. Berck uchronił się przed wojenną zawieruchą dzięki ochronie ze strony ordyjskiej marynarki wojennej, po wojnie zaś stał się wiodącą stocznią królestwa oraz prężnie rozwijającym się ośrodkiem kupieckim.

 

     Kiedy Berck sukcesywnie pozyskiwał reputację centrum handlu morskiego na wybrzeżu kontynentu, inne portowe miasto położone dalej na południu doświadczyło jeszcze większego ekonomicznego bodźca. Wyspiarskie miasto Pięciu Palców, będące pozostałością po niesławnej morskiej fortecy Orgotów, stało się siedliskiem piratów. Prosperita pozornie drugorzędnej osady, możliwa dzięki narodzinom kilku wpływowych przestępczych organizacji, całkowicie zaskoczyła dwór w Merinie. Niejaki Bolis Turgon stał się ojcem chrzestnym Pięciu Palców, budując prawdziwe miasto za pomocą oszustów finansowych, piractwa oraz przemytu.

 
     Ogrom bogactwa przepływającego przez Pięć Palców oraz strategiczne usytuowanie miasta w ujściu Rzeki Smoczego Jęzora zwróciło nań w końcu uwagę Cygnaru. Caspia dostrzegła okazję do umocnienia swej kontroli nad Smoczym Jęzorem od Corvisu po Kamienną Zatokę poprzez wysunięcie roszczeń terytorialnych wobec Pięciu Palców, opartych na twierdzeniu, że budowa miasta rozpoczęła się na cygnarskiej części wybrzeża. Caspia przemieściła na wody Kamiennej Zatoki sporą część swej północnej marynarki, powołując się na konieczność podjęcia działań przeciwko ukrywającym się w Pięciu Palcach korsarzom. W odpowiedzi Ord skierował na sporny akwen własne okręty, postawione w stan pełnej gotowości do wojny. Przez krótką chwilę nie sposób było oprzeć się wrażeniu, że konfrontacja jest nieunikniona, udało ją się jednak zażegnać dzięki dyplomatycznym układom prowadzonym przez króla Merina III oraz króla Woldreda. Uchodzący za bogobojnego morrowianina Merin III nie chciał początkowo obejmować swym protektoratem Pięciu Palców, uchodziły one bowiem w jego oczach za siedlisko zepsucia i symbol wszystkiego, co złe w ordyjskiej kulturze. Pewne zapiski sugerują wręcz, że niektórzy doradcy króla wywierali na niego usilne naciski chcąc chronić Pięć Palców z powodu intratnych kontaktów z przywódcami tamtejszego przestępczego półświatka. Kiedy ordyjski władca zadeklarował, że Pięć Palców mimo swego przestępczego charakteru pozostaje elementem terytorium jego królestwa, Cygnar ustąpił.

 
Zaniepokojenie Merina III charakterem Pięciu Palców sięgnęło zenitu w roku 271 OR. Czarne chmury wzięły pewnego dnia swe posiadanie przestworza nad miastem, z niebios lunął niespotykany w żywiołowej naturze deszcz niosąc ze sobą dziwne błyskawice, a w dźwięku wichury wydawał się rozbrzmiewać upiorny śmiech. Bolis Turgon wyzionął ducha i został wyniesiony do boku Mrocznej Bogini. Wniebowstąpienie Bolisa wywołało powszechną zgrozę wśród zamieszkujących południowy Ord czcicieli Morrowa. Chcąc przywrócić obywatelom poczucie bezpieczeństwa, król zwołał zgromadzenie kasztelanów ustanawiając w jego trakcie morrowianizm religią państwową. Resztę swego życia spędził walcząc z korupcją, wspierając Kościół i ubogich, dzięki czemu zaskarbił sobie miano "Merina Pobożnego".


     Miasta Berck i Pięć Palców nadal się rozwijały, prosperując i rywalizując ze sobą jednocześnie, zyskując własny niepowtarzalny klimat i osobliwy character. Król Merin III, który panował aż do śmierci w podeszłym wieku w 279 OR przeszedł do historii jako władca bogobojny i szczerze oddany misji odbudowy królestwa. Schedę po nim przejęła najstarsza córka, Tadea.

Kryzys przywódczy

 

     Chociaż królowa Tadea Cathor dokładała wszelkich starań, by kontynuować dzieło życia ojca, jej niezbyt szczęśliwe dla Ordu panowanie ucierpiało wskutek wewnętrznych niesnasek oraz kolejnej khadoriańskiej agresji. W pierwszych latach rządów reformatorskie plany Tadei były ograniczone bardzo skromnymi możliwościami finansowymi królestwa. Podnosząc poziom podatków obciążających szlachtę królowa zyskała sobie potężnych nieprzyjaciół we wpływowych kręgach. Prowadząc działalność charytatywną władczyni stała się nader popularna wśród niższych warstw społecznych Ordu kosztem dobrych relacji z arystokracją. Wchodząc w zatarg z kasztelanami, Tadea skłóciła najwyższe klasy społeczne królestwa dając początek licznym politycznym spiskom.


     W międzyczasie na północy ponownie pojawiło się groźne niebezpieczeństwo. Początkowo nie interesując się Ordem, Khadorianie ruszyli w 289 OR przeciwko Cygnarowi, w zamiarze przejęcia kontroli nad północną Ciernistą Puszczą. Wojna ta zakończyła się tajemniczą śmiercią obojga uwikłanych w nią monarchów w 295 OR. Chociaż wówczas nikt jeszcze nie mógł tgo wiedzieć, owe zagadkowe zgony zapoczątkowały Wojny Graniczne trwające przez ćwierć wieku.


     Królowa Tadea przez cały ten czas zajęta była politycznymi rozgrywkami z kasztelanami. Grupa wpływowych arystokratów oraz ich popleczników w Carre Dova posunęła się wręcz do sięgnięcia po broń i zablokowania szlaku handlowego do stolicy w akcie niemal otwartej rewolty. Ordyjska armia została postawiona w stan gotowości, ale królowa uparcie naciskała na pokojowe rozwiązanie politycznego impasu. Bunt możnowładców został stłumiony nie w efekcie jej poczynań, lecz dzięki nieoczekiwanemu atakowi Khadoru na północne granice Ordu.


     Ponieważ następczyni tronu w Khadorze była jeszcze dzieckiem, pieczę nad narodem przejął wojowniczy z natury regent Velibor. Khadoriański władca od dawna marzył o przywróceniu swemu ludowi świetności dawnego Imperium Khardyckiego i wiedziony właśny tym marzeniem wzniecił wojnę z Ordem i Llaelem jednocześnie. Chcąc wykorzystać polityczne spory o sukcesję w Cygnarze, Velibor zamierzał podbić dwa pomniejsze królestwa dość szybko, by jego największy przeciwnik nie zdążył na czas zareagować.


     Armia Ordu nie dorównywała uzbrojeniem ani poziomem wyszkolenia najeźdźcom, toteż poniosła w pierwszych miesiącach wojny ciężkie straty. W obliczu tych porażek królowa Tadea zdołała pojednać się ze zwaśnionymi kasztelanami, łącząc siły w zamiarze obrony najechanego królestwa. Lecz kiedy wiosną 296 OR Ordyjczycy zaczęli konsolidować linie obronne, Tadea została skrytobójczo zamordowana. Zbrodnia ta okazała się ogromnym wstrząsem dla społeczeństwa i położyła podwaliny pod rozliczne oskarżenia, początkowo kierowane pod adresem Khadoru i wynajętych przez Velibora cudzoziemskich zabójców. Później podejrzewać zaczęto najbardziej nieprzychylnych królowej kasztelanów, by w końcu na bazie wątpliwej jakości dowodów oskarżyć o zlecenie zamachu młodszego brata Tadei, Alvora, dziedzica tronu. Chociaż zarzutów tych nigdy nie zdołano udowodnić w niepodważalny sposób, plotki pozostały i niektórzy nieprzychylni nowemu władcy Ordyjczycy zaczęli go zwać Alvorem Uzurpatorem.


     W obliczu ewidentnego zagrożenia ze stronu Khadoru podejrzenia w końcu odrzucono, a wszelkie mogące świadczyć przeciwko władcy dowody najpewniej zniszczono. Król Alvor miał przejść do historii jako monarcha kontrowersyjny w początkowym okresie rządów, ale zapamiętany ostatecznie jako wielki wojenny bohater. Wkrótce po wstąpieniu na tron zjednoczył skłóconych Ordyjczyków pod jednym sztandarem koncentrując wszystkie wysiłki na zakończeniu pustoszącej północną granicę wojny.

Bitwa Złamanego Miecza


     Chociaż królowa Tadea była powszechnie kochana przez poddanych, nie wyznawała się prawie wcale na sztuce wojennej. W przeciwieństwie do siostry Alvor reagował na posunięcia Khadoru w sposób zdecydowany i szybki. Osobiście brał udział w działaniach wojennych, w polu dowodząc biegłości w orężu i męstwa. Jego odwaga zjednała wielu kasztelanów, pospołu z oficerami służącymi pod rozkazami króla, a także pospólstwem.


     Zreorganizowana ordyjska armia zwyciężyła w kilku bitwach na północnych rubieżach Twierdzy Szram, zadała też ciężkie straty najeźdźcom w Lesie Wisielców oraz Mrocznej Puszczy. Niemniej jednak przewaga liczebna Khadorian oraz ich ciężkie paroboty przełamały pozycje obrońców spychając Ordyjczyków w region północnych obszarów rolnych. Jesienią 300 OR król powrócił do stolicy z misją pozyskania dodatkowych sił zbrojnych podczas gdy ordyjska armia fortyfikowała nowe linie obronne na Wzgórzach Muraty i przeistaczała Midfast w najpotężniejszy być może bastion ówczesnych czasów.
Na początku 301 OR król powrócił na linię frontu na północ od Midfastu, w tej samej chwili, kiedy ordyjskie pozycje zostały w końcu przełamane, a broniący ich żołnierze przystąpili do panicznego odwrotu. Alvor bez chwili wahania przystąpił do kontrataku, zbierając wokół siebie kilka batalionów i kupując reszcie armii wystaczająco dużo czasu na wycofanie się do Midfastu. Pośród chaotycznego boju król został odcięty przez nieprzyjaciela i poległ w walce. Nigdy nie odnaleziono jego ciała, ale do Merinu powrócił pęknięty miecz władcy, stając się prawdziwym narodowym symbolem i relikwią uosabiającą ordyjskiego ducha walki, uwiecznioną później na fladze królestwa. Bitwa Złamanego Miecza stała się szczególną datą w historii Ordu, będąc świadectwem dnia, w którym królestwo poniosło bolesną stratę, lecz nie ugięło się w jej obliczu. Władza nad Ordem przeszła w ręce kasztelana Agnolo Caetana, który piastował ją jako regent do czasu uzyskania pełnoletności przez dziedzica tronu Alvora Cathora II.


     Khador nie ustawał w swej ofensywie, zajmując w końcu port w Radhavo, będący w ówym czasie drugim pod względem wielkości miastem w północnym Ordzie. Chociaż wojska dowodzone przez regenta walczyły dzielnie zatrzymując najeźdźców na przedpolach Corbhenu i Midfastu, po kilku miesiącach wróg wyparł wszystkich ordyjskich żołnierzy z terenów położonych na północ od Midfastu. Niezdolni do przełamania nowej linii obrony Ordyjczyków, w roku 304 OR Khadorianie przystąpili do rozmów pokojowych.

Oblężenie Midfastu


     Władze Ordu nie miały pojęcia, że prawdziwym powodem zawieszenia działań wojennych było wewnętrzne zagrożenie dla Khadoru. Wielka horda barbarzyńców zamieszkujących odległe północne puszcze i góry królestwa najechała jesienią 304 OR na żyzne południowe nizny z zamiarem złupienia ich pod nieobecność wojskowych garnizonów uwikłanych w walki na granicach Ordu. Dzięki wysiłkom dyplomatycznym regent Velibor zdołał przekonać wodzów barbarzyńskich plemion do korzyści płynących z najazdu na położone jeszcze dalej na południu ziemie Ordu.


     Ulegając podstępowi barbarzyńcy runęli na Midfast, napierając na mury twierdzy niezliczonymi rzeszami wojowników. Postrzegając Midfast za kluczowy element linii obronnych Ordu, Velibor zamierzał zmiażdżyć twierdzę rękami dzikichy najeźdźców, a potem przekroczyć jej ruiny własną armią w drodze do stolicy Ordu. Oblegany Midfast bronił się długie tygodnie, ale siły garnizonu fortecy malały z każdym dniem.


     Oblężenie Midfastu przeszło do historii jako jedna z najbardziej znanych bitew w historii zachodniego Immorenu, przede wszystkim dzięki heroicznej postawie kapitana Markusa Grazy, oficera ordyjskiej armii i pobożnego morrowianina. Kiedy zapasy amunicji obrońców w końcu się wyczerpały, a na murach trwali skrajnie wycieńczeni żołnierze, kapitan Graza opuścił twierdzę pod białą flagą zmierzając ku rzeszom nieprzyjaciół. Opierając się na wiedzy o obyczajach północnych ludów, Markus rzucił wyzwanie wodzom najeźdźców. Godząc się z postawionymi przez wrogów warunkami, Graza zmuszony został do stoczenia pojedynków z wszystkimi czternastoma wojownikami przewodzącymi łupieżczym szczepom. Zgromadzeni pod murami barbarzyńcy i strzegący blanków żołnierze stali się świadkami tygodniowego zawieszenia walk, w trakcie którego Markus Graza każdego dnia zmagał się z dwoma przeciwnikami. Ordyjski kapitan odnosił zwycięstwo za zwycięstwem, odnosząc śmiertelne rany piątego i szóstego dnia pojedynków. Ostatniego dnia walk nawet barbarzyńcy zagrzewali go do boju miast własnych przywódców. Stając do czternastego pojedynku Markus sięgnął po resztki sił podtrzymywany na duchu niezłomną wiarą w Morrowa, a kiedy ściął swego przeciwnika i upadł na ziemię dogorywając, na nieboskłonie objawiła się święta Katrena.


     Towarzyszące wniebowzięciu Markusa Grazy oślepiające światło wzbudziło nieopisane wręcz uniesienie w będących świadkami tego wydarzenia morrowianach, objawiając się na oczach zmierzających ku Midfastowi posiłków. Tysiące dzikich wojowników porzuciło swój oręż decydując się na akt kapitulacji, ci zaś wciąż gotowi walczyć zostali zmiecieni przez wkraczające do Midfastu odwody ordyjskiej armii. Obozująca na północ od koczowników khadoriańska armia doświadczyła na własne oczy cudu wniebowstąpienia i pojmując niebywałe znaczenie tego wydarzenia, na rozkaz dowódcy opuściła pole bitwy. Ord przetrwał mimo niewyobrażalnej przewagi najeźdźców. Północne plemiona barbarzyńców nigdy już nie odzyskały dawnej potęgi, Markus stał się zaś szybko patronem morrowiańskich żołnierzy. Ocalenie Midfastu zakończyło Pierwszą Ekspansję, okres Wojen Granicznych, w trakcie którego Khador pozyskał najwięcej zdobyczy terytorialnych. Zwycięska na murach Midfastu, ordyjska armia rozpoczęła fortyfikowanie pogranicza, a jej największym dokonaniem okazał się stojący po dziś dzień Wał Markusa. Umocnienia zbudowane w okresie ośmiu lat po Oblężeniu Midfastu biegną przez całą długość północnych wzgórz od Wietrznego Jeziora w pobliżu Corbhenu po Wzgórze Zerkovy przy Felligu.


     Pomimo swej porażki regent Velibor nie zarzucił pomysłu podboju Ordu. Wbrew zaleceniom sporej części khadoriańskiej szlachty oraz członków sztabu, przywódca Khadoru rzucił wiosną 306 OR kolejne korpusy na Dziczą Bramę, Twierdzę Szram oraz Midfast, ale siły najeźdźców okazały się zbyt małe, aby przełamać linie obrony w którejkolwiek z tych fortec. Zmuszony do podzielenia armii pomiędzy działania wojenne w Ordzie i drugi front w zachodnim Llaelu, regent poniósł kolejną porażkę.

Rycerski Król


     Alvor Cathor II objął władzę w 305 OR w wieku zaledwie 14 lat, zainspirowany przykładem świętego Markusa i gotowy przynieść chlubę Morrowowi. W innych okolicznościach zostałby uznany za zbyt młodego do wstąpienia na tron, ale wojenna zawierucha sprawiła, że Ordyjczycy desperacko potrzebowali nowego władcy. Nastoletni król miał za sobą poparcie kasztelana Caetana, który uznał prawowitego następcę tronu za gotowego do objęcia schedy po ojcu. Przejmując zwierzchnictwo nad armią król Alvor II wziął udział w niemal każdej bitwie mającej miejsce w przeciągu ośmiu lat dzielących jego koronację od końca Wojen Granicznych. Został uwieczniony w ordyjskich legendach jako symbol niezłomności i poczucia obowiązku, gdy wraz z eskortą spędzał bezsenne noce i znojne dnie na podróżach między granicznymi fortecami zmierzając do miejsc, w których walki były najcięższe. Niektórzy otwarcie głosili przekonanie, że na młodego króla zstąpił duch świętego Markusa. Próbujący stawić mu czoła Khadorianie ponosili klęskę za klęską.


     Chociaż Rycerski Król uchodzi za największego bohatera Wojen Granicznych, nie sposób lekceważyć wsparcia udzielonego królestwu przez Cygnar. Konflikt trwał dość długo, by Caspia zdołała uporać się z własnymi problemami sukcesji i koronowana w 308 OR królowa Juliana zadecydowała o militarnym wsparciu Ordu i Llaelu przeważając szalę zwycięstwa na stronę południowych królestw. W 307 OR na tron Khadoru została wyniesiona Ayn Vanar V, władczyni odsuwana początkowo przez dwór od zagadnień politycznych i utrzymywana w wielu kwestiach w nieświadomości. Królowa dopiero po kilku latach odkryła nadużycia Velibora oraz opłakany stan skarbca, kończąc rządy regenta wyrokiem banicji. Przejmując władzę nad Khadorem, władczyni rozpoczęła w 313 OR rozmowy pokojowe.

 

     Pomimo dziesięcioleci wojen Khador nie zamierzał oddać zdobytego w trakcie zmagań terytorium, toteż Alvor II zaakceptował warunki Ayn Vanar V świadomy stanu rzeczy we własnym znużonym wojną kraju. Rządził przez następne 40 lat, a chociaż zapamiętano go przez wzgląd na heroizm w boju, okazał się również umiejętnym władcą w czasach pokoju, skupionym na odbudowie bogactwa Ordu. Zmagał się przede wszystkim z przywróceniem stabilności politycznej w obliczu utraty znaczącej części terytorium, w konsekwencji której spora grupa kasztelanów z północy została pozbawiona własnych ziem. Wielu z nich wywodziło się z bardzo starych i poważanych rodów, których interesów król nie mógł ignorować. Chcąc zachować stabilny podział wpływów szlachty, Alvor II zmusił kasztelanów i murgrabiów wciąż posiadających własne majątki do ich podziału na mniejsze ziemie, rozdzielone następnie pomiędzy rody pochodzące spoza Wzgórz Muraty. W efekcie tego zabiegu niektórzy kasztelani z północy przenieśli się na ziemie pozostające dotąd we władzy szlachty thuriańskiej, zaostrzając niesnaski panujące wciąż pomiędzy obiema nacjami. Król nie pozwolił jednak, by niezgoda wykroczyła poza zwyczajowe granice, dokładając wielkich starań, by utrzymać w kraju pokój. Po jego śmierci w 345 OR korona przeszła w ręce następcy tronu, Alvora III.

Aspiracje kolonialne


     Król Alvor Cathor III znany jest pod przydomkiem "Admirała" i przypisuje mu się ogromne zasługi w dziele modernizacji ordyjskiej floty, a także powołanie do życia Szkoły Trójzęba. Sięgając ambicjami jeszcze dalej, król zaczął finansować wyprawy badawcze pozostając w przekonaniu o istnieniu innych lądów poza Immorenem oczekujących na odkrycie i eksplorację. Dzięki ich zdobyciu Ord mógłby dalece wzmocnić swą międzynarodową pozycję, toteż król nie szczędził funduszy na stworzenie Rady Nawigatorów mającej doskonalić metody morskiej nawigacji oraz zająć się kartografią, oferował również wysokie finansowe nagrody dla kapitanów mogących się poszczycić odnalezieniem nowych lądów.
Przekonanie króla o słuszności tych poczynań rosło w miarę lektury napływających na dwór raportów, sporządzanych przez najbardziej odważnych szyprów i nawigatorów. Wielu z tych żeglarzy padło wcześniej ofiarą sztormów, które wyrzuciły ich na nieznane wybrzeża. W niektórych przypadkach pozornie niewiarygodne opowieści zyskiwały na prawdziwości dzięki przywiezionym do Ordu nieznanym roślinom i schwytanym dziwnym zwierzętom. Obecnie sądzi się, że statki te dotarły w swoim czasie do południowego kontynentu Zu bądź przylegających do niego wysp. Po dziesięciu latach pomyślnych rządów król odnalazł nawigatora zdolnego odnaleźć ów tajemniczy kontynent. Pokładając w swym ulubieńcu ogromne zaufanie władca nie tylko sfinansował morską wyprawę, ale też sam objął nad nią dowodzenie. W 356 OR królewska flota ekspedycyjna wyruszyła na południe w zamiarze zdobycia mitycznych bogactw nieznanego lądu i ślad po niej zaginął. Los wyprawy pozostaje po dziś dzień zagadką, a jej zaginięcie dało wielu krytykom poczynań króla argument o niemożności podróżowania poza wody przybrzeżne zachodniego Immorenu. Dzięki rozległym politycznym wpływom królowa Rosa Cathor zdołała przekonać Zgromadzenie Kasztelanów do uznania swej osoby za dziedziczkę tronu, zyskując koronę i zapewniając ciągłość dynastii Cathorom.


     Młoda w chwili zniknięcia małżonka, królowa Rosa nie cieszyła się bezwarunkowym poparciem całej szlachty, niemniej jednak dwadzieścia pięć lat sprawowanych przez nią rządów okazało się mądre i ujawniło polityczne talenty władczyni. Okres ten zapoczątkował tak zwane Ciche Stulecie, wiek względnego spokoju podszytego narastającymi intrygami i napięciami rodzącymi się we wszystkich królestwach.


     Mimo politycznej przenikliwości królowa Rosa nie zdołała dostrzec na czas spisku we własnym otoczeniu i nie zapewniła swemu rodowi prawa sukcesji tronu. Kiedy zmarła w 381 OR, sprawa sukcesji stała się punktem zapalnym w politycznym świecie Ordu. Ród Cathorów miał wiele odgałęzień, ale żadna z rodzin nie zareagowała dość szybko, by zachować dla Cathorów koronę.

Dynastia Mateu


     Vasparez Mateu, wspierany przez grupę przychylnych mu kasztelanów, przejął krótko po śmierci królowej władzę nad Merinem. Jego zausznicy zamordowali wszystkich przedstawicieli rodu Cathorów, których zdołali zaskoczyć, zmuszając resztę wielkiej rodziny do zaszycia się w różnych kryjówkach. Wygnawszy rywali ze stolicy Vasparez ogłosił się nowym królem Ordu. Wspominany obecnie jako Vasparez Okrutny, zapisał się w historii królestwa jako tyran. Nagradzał swych popleczników bogactwami czerpanymi z królewskiego skarbca, za nic mając sobie pradawne prawa Ordu, w tym również przywileje kasztelanów. Kiedy Zgromadzenie Kasztelanów wystąpiło przeciwko władcy, uwięził swych oponentów i rozwiązał szlachecką radę, doprowadzając tym samym do własnego upadku. Został zamordowany w 394 OR w drodze do rodowych posiadłości w Bercku, zabity najpewniej przez członków własnej rodziny.


     Ponieważ Cathorowie wciąż przebywali na wygnaniu, ród Mateu wyniósł na tron syna Vaspareza, Dureta. Młody i wdzięczny rodzinie, król Duret okazał się doskonałą marionetką dla ukrytych w cieniu seniorów rodu. Zapamiętany jako Duret Bezsilny, był jedynie figurantem dbającym o interesy swych krewniaków. Dla ugłaskania kasztelanów przywrócono do życia Zgromadzenie, ale oczywistym dla wszystkich było to, że najważniejszą kwestią dla króla była dbałość o dobro własnego rodu.
Dwadzieścia siedem lat rządów Dureta przyniosły rodowi Mateu wiele profitów, zarówno w formie bogactwa jak i wpływów, nie przełożyły się jednak w znaczącym stopniu na poprawę stanu skarbca i królestwa. Wielu kasztelanów żywiło wielką niechęć wobec króla i jego rodziny, podsycaną jeszcze przez działania pozostających w ukryciu Cathorów, którzy bynajmniej nie pozostali w tym czasie bierni; przeciwnie, przez wiele lat utrzymywali relacje z niezadowoloną szlachtą przygotowując się do odzyskania władzy.

Wojny Kasztelanów


     Arystokraci nieprzychylni Mateu, ale obawiający się otwartego wystąpienia przeciwko koronie wzięli sprawy w swe ręce w 421 OR, kiedy król Duret zmarł w rezultacie choroby nie pozostawiając po sobie legalnego potomka. Kasztelani zgromadzili się w Merinie, by uzgodnić warunki sukcesji, ale nie doszli do porozumienia, gdyż debata przeistoczyła się w otwarty konflikt. Tak wybuchły Wojny Kasztelanów, mające miejsce w latach 421-425 OR. Wielkie rody Ordu opuściły stolicę fortyfikując się w swoich posiadłościach i rekrutując popleczników. Szybko doszło do rozlewu krwi. W pierwszych latach wojny domowej pomniejsze arystokratyczne rody wykorzystały preteksty polityczne do wyrównania starych rachunków ze starymi rywalami, częstokroć działając w myśl zemsty rodowej. Zarówno Cathorowie jak i Mateu umiejętnie manipulowali swymi sojusznikami i przeciwnikami, stojąc w cieniu za większością tych konfliktów i sterując nimi w dbałości o własne interesy. Kiedy pierwsze akordy wojny przebrzmiały, oba rody zaangażowały się w bardziej bezpośrednie zmagania: ulice Bercku, Merinu i innych miast będących terytoriami spornymi rodów zasłane zostały trupami ich popleczników. Skrytobójcy Mateu uśmiercili kilku potencjalnych spadkobierców tronu po stronie Cathorów oraz ich wpływwych sojuszników, posuwając się w 423 OR nawet do zabójstwa gubernatora Pięciu Palców Kliniora, dzięki któremu Cathorowie dysponowali dostępem do bezpiecznego dla siebie portu. Początkowo Mateu zyskali przewagę w krwawych zmaganiach, nie docenili jednak ogromu wysiłków włożonych przez Cathorów w dzieło odzyskania władzy. Coraz więcej kasztelanów zaczęło gromadzić się pod sztandarem Bairda Cathora, zwanego później Przywódcą. Bezgranicznie odważny w boju, cieszył się jednocześnie reputacją człowieka nader krwiożerczego, budząc grozę w sercach Mateu i ich sojuszników. Lękając się o przetrwanie rodu po kilku egzekucjach pochwyconych seniorów, Mateu wycofali się do swej twierdzy w Bercku, wyrzekli się wszelkich roszczeń wobec tronu, wyrazili publiczną skruchę za swe występki i zadeklarowali się wasalami Cathorów. Koronację Bairda uznano za przywrócenie władzy prawowitej dynastii Ordu.


     Baird Cathor I, podziwiany i szanowany za zwycięstwo w Wojnach Kasztelanów, okazał się jednak kiepskim władcą. Folgując rozlicznym zachciankom stał się w późniejszych latach znany z ogromnej nadwagi, wymagając pomocy lokajów przy wychodzeniu ze swych komnat. Po dwudziestu czterech latach, w trakcie których nie uczynił niczego spektakularnego, w 449 OR król zmarł.

Druga Ekspansja


     W roku 450 OR na tron wstąpił najstarszy syn Bairda, Stagier. W przeciwieństwie do swego rodzica następca tronu okazał się urodzonym przywódcą, który bez zwłoki zajął się porządkowaniem spraw królestwa. W pierwszych latach swych rządów władca poświęcił się wzmacnianiu sił zbrojnych Ordu oraz walką z ogromną korupcją zżerającą królewską flotę. Jego zaniepokojenie stanem rzeczy było głęboko uzasadnione, aczkolwiek podjęte działania okazały się spóźnione. Przez długie lata ordyjscy piraci łupili khadoriańskich kupców pływających wzdłuż wybrzeża kontynentu. Król Stagier konsekwentnie ignorował żądania Khadoru do rozprawienia się z uprawiającymi przestępczy proceder rodakami, nie sądził bowiem, że jego kraj może zostać pociągnięty do odpowiedzialności za ich występki. Bierność władcy w tej kwestii wzburzyła Khardów. W 464 OR król Mikhail Vanar nakazał swym admirałom oczyścić szlaki handlowe dla khadoriańskich statków, zezwalając im na naruszenie ordyjskich wód terytorialnych oraz strzelanie do wszelkich podejrzanych cudzoziemskich jednostek. Marynarka Ordu niezwłocznie odpowiedziała na te działania, zatapiając kilka okrętów wojennych Khardów. Krótko potem do zmagań na morzu dołączyło kilka innych frakcji, zamierzających zadbać o bezpieczeństwo własnych interesów kupieckich.


     Rozsierdzony rozwojem wydarzeń, Mikhail Vanar zdecydował się najechać Ord, ale pamiętny potęgi wojskowych umocnień na północnej granicy sąsiada, obrał zupełnie inną strategię. W rezultacie największej bitwy morskiej od czasów Bitwy Tysiąca Żagli Khadorianie zdołali wysadzić korpus ekspedycyjny na wybrzeżu Ordu na południe od Corbhenu. Armia ta wmaszerowała następnie do wielkiego ordyjskiego miasta i zajęła je w zamiarze przeistoczenia Corbhenu w garnizon będący punktem wyjścia do uderzenia na Berck, największy port Ordu.


     Prawdziwe niebezpieczeństwo ukryte w strategii Vanara stało się widoczne, kiedy mniejsza armia z Volningradu przystąpiła do oblężenia Midfastu wiążąc tamtejszy garnizon walką. Atak ten był oczywistą operacją dywersyjną, ponieważ Khadorianie nie mieli pod murami twierdzy dość sił, by móc ją zdobyć, dopóki jednak prowadzili oblężenie, ordyjska armia nie mogła uszczuplić załogi w Midfaście. Corbhen został zatem porzucony na pastwę najeźdźców, a król i jego wojskowi doradcy przystąpili do gorączkowego planowania dalszych poczynań.


     W międzyczasie ordyjska marynarka prowadziłą na morze intensywne zmagania z Khadorianami, starając się odciąć szlaki zaopatrzeniowe najeźdźców. Okupacja Corbhenu, aczkolwiek szokująca dla społeczeństwa, nie okazała się porażką ze strategicznego punktu widzenia Ordyjczyków, ponieważ miasto to nie należało do silnie uprzemysłowionych. Znacznie większe zatroskanie obrońców budziła świadomość niebezpieczeństwa zagrażającego Berckowi. Król Stagier stanął przed koniecznością wyboru pomiędzy obroną Bercku bądź stolicy, nie mając w swej dyspozcji sił umożliwiających zabezpieczenie obu miast. Władca wysłał niewielką armię w dół rzeki Rohannor w zamiarze zablokowania drogi łączącej Corbhen i Berck, zdając sobie sprawę z faktu, że korpus ten był dalece niewystarczający liczebnie, by podołać temu zadaniu.


     W tym samym czasie cygnarski król Hector Sunbright II zaangażował się w sąsiedzki konflikt i w interesie własnego królestwa zdecydował się wspomóc Ordyjczyków. Wysłana z Cerylu północna flota Cygnaru dołączyła do ordyjskiej marynarki zacieśniając kordon na morskich szlakach zaopatrzeniowych Khadoru. Najcięższe walki wciąż toczyły załogi ordyjskie, ale nadejście cygnarskiej odsieczy okazało się ogromnym zastrzykiem dla morale ordyjskich żeglarzy umożliwiając im wyparcie okrętów wroga z własnych wód terytorialnych. Cygnarscy żołnierze wylądowali w Bercku wspomagając Ordyjczyków w zabezpieczeniu drogi prowadzącej do miasta, a następnie wspólnie przechwycić maszerujących na port najeźdźców. Na północ od rzeki Rohannor doszło do ciężkiej bitwy. Zatrzymani przez połączone siły Cygnaru i Ordu, Khadorianie wycofali się do Corbhenu w zamiarze przeczekania tam zimy.


     Midfast wciąż znajdował się pod oblężeniem uniemożliwiającym przerzucenie na drugi front choćby części garnizonu obrońców. Wraz z nadejściem wiosny do działań wojennych włączyło się wiele zacieżnych kompanii, pracujących dla obu stron konfliktu. Część cygnarskiej szlachty niezadowolona z przychylności króla wobec Ordu wywierała na władcy coraz silniejsze naciski w zamiarze doprowadzenia do końca militarnej interwencji. Uznawszy swój wkład w wojnę za wystarczający po wyparciu Khadorian do Corbhenu, Hector Sunbright II znienacka wycofał cygnarskie wojska z Ordu nie uprzedzając o tym wcześnie prawie nikogo z grona sztabowców sąsiedniego królestwa. Odwrót sojuszników postawił króla Stagiera w trudnej sytuacji przez wzgląd na pusty skarbiec oraz przerzedzone siły militarne, a przez to przeciągając wojnę o jeszcze jeden długi rok. Ordyjski władca zdołał przystąpić do oblężenia Corbhenu zadając uwięzionym najeźdźcom ciężkie straty. W tym samym czasie ordyjska flota walczyła na przybrzeżnych wodach odcinając Khardom szlaki zaopatrzeniowe i zmuszając wyczerpany garnizon Corbhenu do kapitulacji w 468 OR. Corbhen przeszedł z powrotem w ręce Ordyjczyków, a wygłodzeni Khadorianie przeszli w posępnym orszaku na swoją stronę granicy. Zwycięstwo w wojnie z północnym królestwem okupione zostało ciężkimi stratami i kosztami finansowymi, a zwykły lud jął odwracać się od władcy. Nieprzychylne Stagierowi nastroje jeszcze wzrosły, kiedy król postanowił podreperować finanse Ordu poprzez nałożenie na plebs dużo wyższych podatków. Ostatni okres rządów Stagiera, zakończony jego śmiecią w 485 OR, naznaczony był licznymi społęcznymi niepokojami i rozruchami.

Król-Samotnik


     Syn zmarłego władcy wstąpił na tron jako król Stagier Drugi i przeszedł do historii jako przywódca słaby i podatny na manipulację, gotowy na wiele ustępstw wzmacniających wpływy kasztelanów i osłabiających w rezultacie władzę króla. Sam władca cierpiał na pewien rodzaj choroby psychicznej, objawiającej się okresowymi napadami histerii. Nie chcąc nadmiernie niepokoić poddanych, królewska rodzina starała się trzymać władcę z dala od dworu, przez co zyskał on sobie przydomek Samotnika. Prace nad odbudową królestwa spadły tym samym na barki kasztelanów oraz kupieckich rodów z Bercku. Chociaż wysiłki elit społeczeństwa przyniosły rozwój przemysłu oraz handlu w większości dużych miast, jednocześnie sprawiły, że większość profitów z tej działalności zasiliła fundusze wpływowych rodzin. Korupcja i nepotyzm wzrastały z każdym rokiem, a wpływy do królewskiej szkatuły malały odbijając się tym samym na wpływach ordyjskiego rządu. W okresie tym podział między bogatymi i ubogimi w Ordzie sięgnął szczytu, przynosząc wielkie bogactwa możnym i głód najbiedniejszym. Wojna o Ciernistą Puszczę toczona w latach 510-511 OR nie miała dla Ordu większego znaczenia, pomijając zyski kilku ordyjskich kompanii zaciężnych walczących dla sąsiednich królestw w końcowej fazie wojny.


     Król Stagier II był nader słabowity w ostatnich latach swych rządów, ponieważ lękał się otrucia i odmawiał spożywania posiłków - w rezultacie takiego postępowania zmarł z wycieńczenia w 513 OR. Ordyjska szlachta odetchnęła z ulgą, kiedy okazało się, że koronowany w tym samym roku następca tronu Merin IV nie odziedziczył po niesławnym ojcu żadnego z jego ekscentrycznych nawyków, a nadto wolał przekazać stery władzy w królestwie w ręce Zgromadzenia Kasztelanów. Polityczne intrygi i kupieckie układy trwały w najlepsze, z dala od zainteresowań króla, który przynajmniej nie wprawiał poddanych w zakłopotanie. Jego rządy pozbawione były jakichkolwiek znaczących wydarzeń i poczynań, stanowiąc istne błogosławieństwo dla tych arystokratów, którzy ułożyli sobie w Ordzie dostatnie i spokojne życie.

Menicki Król


     Kiedy król Merin IV został skrytobójczo zamordowany w 531 OR, śmierć władcy wywołała w kraju ogromne poruszenie. Nagły zgon króla nie przynosił żadnych oczywistych korzyści którejkolwiek z wpływowych frakcji królestwa z wyjątkiem jego brata Fardiniego. Chociaż król Stagier II miał kilku synów, Fardini uparcie twierdził, że najstarszy z nich wciąż pozostawał zbyt młody, by objąć władzę i sam wstąpił na tron Ordu. Poglądy Fardiniego wywołały w stolicy duże poruszenie. Brat zmarłego króla różnił się w ogromnym stopniu od poprzednika, czcząc Menotha z fanatyczną determinacją. Natychmiast po objęciu władzy rozpoczął szereg reform mających na celu oczyścić królestwo ze słabości wszelkiego rodzaju. Menicki Król nie przejawiał zainteresowania wrogami zewnętrznymi, zajmując się w zamian zorganizowaną przestępczością, w szczególności kartelami z Pięciu Palców. Zarówno ordyjska marynarka jak i armia zostały skierowane do walki z kryminalistami sprawującymi faktyczną władzę w tym mieście.


     Poczynania króla nie spotkały się z szerokim poparciem poddanych; tym bardziej, że otwarta pacyfikacja Pięciu Palców przypominała wsadzenie kija w gniazdo szerszeni. Chociaż setki pomniejszych przestępców poniosły odpowiedzialność za swe czyny, przywódcy karteli zainwestowali ogromne fundusze w badanie interesów samego władcy, wspierani przez niechętną królowi szlachtę thuriańską. Zgromadzenie Kasztelanów coraz skutecznie forsowało projekty blokujące wpływy do skarbca państwa z tytułu zobowiązań podatkowych, zaś w 536 OR kasztelani zdobyli niezbite dowody na udział króla Fardiniego w morderstwie Stagiera II. W rezultacie bezprecedensowych działań Zgromadzenia król został postawiony przed gronem kasztelanów, osądzony i uznany za winnego, a następnie stracony za najcięższą zbrodnię stanu. Po jego egzekucji w królestwieprzez krótki czas dominowały nastroje antymenickie, ale ustały po tym, kiedy ordyjska Świątynia odcięła się jednoznacznie od wszelkich powiązań ze straconym władcą potępiając jego zbrodnię.

Wkroczenie w czasy współczesne


     Po egzekucji Fardiniego najstarszy syn Stagiera II został wyniesiony na tron jako król Alvor Cathor IV. Znany później pod przydomkiem Roztropnego, okazał się biegły w polityce i pozyskał zaufanie kasztelanów. Król Alvor przywrócił koronie Ordu godność i szacunek rządząc z wielką mądrością przez długich trzydzieści osiem lat. Zasłynął swymi porywającymi mowami, bliskimi stosunkami z władcami sąsiednich królestw oraz umiejętnością jednania ze sobą skłóconych kasztelanów.


     Pomimo wszystkich tych zalet władca nie cieszył się jednak miłością poddanych, nie okazując większego zainteresowania troskami najuboższych Ordyjczyków. Co więcej, nie darzył zbytnim szacunkiem thuriańską część arystokracji uznając południowych murgrabiów za pośledniejszych względem szlachty tordorańskiej. Większość społeczeństwa nie opłakiwała go zbyt rzewnie, kiedy zmarł w 574 OR na zawał serca. Odchodząc ze świata król zapewnił ciągłość swej dynastii, pozostawiając na dworze trzech dorosłych synów, nie zdołał jednak wykorzystać wszystkich okazji do umocnienia pozycji swego rodu, zwłaszcza tematu rywalizacji z rodem Mateu. Ta niegdyś bardzo bogata i wpływowa rodzina popadła po roku 550 OR w ogromne długi spowodowane utratą źle ulokowanego kapitału. Zamiast skorzystać z okazji do ostatecznego pogrążenia odwiecznego wroga Cathorów, król Alvor IV uratował ród Mateu przed upadkiem poprzez nałożenie srogich podatków na cudzoziemskie kompanie kupieckie. Kasztelanie wspierający interesy domu Mateu argumentowali, że ród ten stanowi niezbędną przeciwwagę dla rosnących wpływów cygnarskiej Ligi Mercariańskiej, nakłaniając króla ostatecznie do rozpięcia nad Mateu ochronnego parasola. Chociaż obawy Ordyjczyków przed zakusami Ligi okazały się jak najbardziej uzasadnione, wysokie cła utorowały Izabelli Mateu drogę powrotną do najwyższych kręgów wpływów w królestwie po objęciu przez nią przywództwa w domu Mateu w 570 OR.


     Najstarszy syn króla został koronowany jako Alvor V w drugiej połowie 575 OR, z wielką pompą i ceremoniałem. Przeświadczony od dawna o swym prawie do objęcia schedy po ojcu, był zdeterminowany ku temu, by okazać się władcą godnym upamiętnienia w annałach historii. Jako książę zyskał sobie spory szacunek oficerów armii, nie ukrywał też zamiaru wprowadzenia w życia szeroko zakrojonej modernizacji ordyjskiej marynarki. Zaledwie trzy miesiące po koronacji wyruszył na pokładzie flagowca ordyjskiej floty na inspekcję przybrzeżnych fortec. Nagły sztorm o niezwykłej sile uderzył w królewską armadę, rozpraszając ją po Morzu Tysiąca Dusz i zatapiając flagowiec wraz z wszystkimi obecnymi na pokładzie.


     Całe królestwo pozostawało w żałobie po śmierci Alvora IV oraz jego syna Alvora V, kiedy władzę objął drugi w kolejności brat, król Brogan. Brogan, człowiek wykształcony i elokwentny, był władcą poważnym i doskonale wieścił dynastii Cathorów. Zaledwie dwa miesiące po jego wstąpieniu na tron fragment królewskiego pałacu zawalił się z powodu niezwykłej o tej porze roku ulewy grzebiąc władcę pod gruzami. Po raz trzeci w przeciągu zaledwie półrocza kolejny król Ordu odszedł spośród żywych.

Król-Bandyta


     Trzeci syn Alvora IV, wyniesiony na tron jako król Baird Cathor II, nie spotkał się z entuzjazmem nieufnej wobec niego szlachty. Będąc księciem zasłynął z obyczajowych skandali, ulegając licznym zachciankom i kaprysom, spędzając wiele czasu w Pięciu Palcach w towarzystwie wpływowych ludzi o szemranej reputacji. Będąc trzecim w kolejności potomkiem króla Baird nigdy nawet nie rozważał możliwości przejęcia korony, a znający go dworzanie zgodnie uznali spadkobiercę tronu za zupełnie niepredysponowanego do pełnienia tej roli. Podejrzenia szlachty jeszcze się utrwaliły po koronacji, kiedy budzący powszechne zakłopotanie władca dał do zrozumienia, że bynajmniej nie zamierza rezygnować ze swego dotychczasowego trybu życia. Nie dbając w najmniejszym stopniu o porady i sugestie dworzan, Baird regularnie opuszczał stolicę bywając w ulubionych Pięciu Palcach i pozostawiając wiele władzy w rękach swej licznej rodziny, będącej owocem zawartego w roku 562 OR w wieku dwudziestu lat zaaranżowanego małżeństwa. Jego pierwszy syn Baird III urodził się w 565 OR, pierwsza córka Carlutia w 569 OR, a drugi syn Brogan w 570 OR. Ostatnie dziecko, córka Sandrea, przyszła na świat w 576 OR, dwa lata po koronacji ojca. Żona władcy zmarła wskutek choroby w 580 OR, ale pogłoski mówiły wiele o licznych potomkach z nieślubnego łoża króla. Pod nieobecność Bairda II w stolicy większość obowiązków spadała na jego najstarszego syna i dziedzica, Bairda III. Pomimo swych licznych wad władca był prawdziwie oddanym ojcem, budując głębokie więzi z dziećmi i zyskując sobie ich niewzruszoną lojalność. Przeciwnicy rodu Cathorów po wielu latach pojęli w końcu, że źle ocenili nowego władcę i mylili się w opiniach prognozujących rychłą jego abdykację. W przeciągu pierwszych dziesięciu lat rządów król udowodnił niezwykłą przenikliwość oraz talent do udaremniania wymierzonych w siebie spisków. Wysłannicy i agenci władcy zwykli pojawiać się w odpowiednim miejscu w odpowiednim czasie gotowi przemówić w jego imieniu, zawsze doskonale poinformowani i gotowi pokierować biegiem wydarzeniem w interesie Bairda. Szlachta mieszkająca w stolicy zaczęła w końcu pojmować, że odziedziczyła władcę zdolnego poradzić sobie bez trudu z pełnym intryg dworskim życiem.


     Król Baird Cathor II często sprawuje swe rządy za pośrednictwem emisariuszy i zauszników. Niechętny przekonaniom swego ojca, nie pałą miłością do kasztelanów faworyzując w zamian prosty lud. Wiele jego politycznych posunięć pochodzi z klasycznego ordyjskiego repertuaru, w szczególności aranżowane małżeństwa dla swych dzieci mające poszerzyć bądź umocnić wpływy władcy. Ożenił dziedzica tronu z córką jednego z najpotężniejszych północnych rodów, z historycznego punktu widzenia związanego z Mateu. Rękę starszej córki oddał kasztelanowi Murio, po pewnym czasie wynosząc zięcia do rangi dowódcy Dywizji Tarczy. Podejmując kontrowersyjną w oczach wielu decyzję, młodszą córkę wydał za murgrabiego Almare, Thurianina z pochodzenia. Chociaż związek ten zbulwersował wielu tordorańskich kasztelanów wietrzących w małżeństwie obyczajowy skandal, zapewnił królowi przychylność mieszkańców południowej Thurii.


     Baird II zademonstrował gotowość do podejmowania trudnych decyzji, kiedy w 588 OR ustanowił nowy system podatkowy. Wciąż utrzymując się w granicach budżetu królewskiego skarbca zatwierdzonego przez Zgromadzenie Kasztelanów, król zdołał przeforsować zmiany obciążające zwiększonymi zobowiązaniami najbogatsze rody szlacheckie, wśród nich Mateu, zmniejszając zaś opodatkowanie pospólstwa. Wówczas to Baird II zyskał przydomek Króla-Bandyty, albowiem rozgniewana zamożna szlachta uznała jego reformę za zamach na swe mienie i podjęła zdecydowane działania przeciwko władcy.


     Baird II skutecznie opierał się politycznym atakom, obserwując jednocześnie rosnący w siłę ród Mateu. Kasztelani nieprzychylni zmianie systemu opodatkowania połączyli swe siły z Izabellą Mateu zamierzając blokować dalsze poczynania króla w parlamencie. W odpowiedzi władca zniósł cła na cudzoziemskie topwary ustanowione przez jego ojca w formie ochrony interesów osłabionego wówczas rodu Mateu.


     Nieprzejednana rywalizacja pomiędzy Cathorami i Mateu przybierała coraz poważniejszego wymiaru. Chociaż większość sporów miała charakter wyłącznie polityczny, okazyjnie dochodziło do skrytobójczych mordów i rozlewu krwi pomiędzy uzbrojonymi frakcjami popleczników obu stron. Nigdy nie zdobyto wystarczająco wiarygodnych dowodów, by udowodnić zasadność oskarżeń wysuwanych przez Mateu, ale członkowie tego rodu przekonani są, że za morderstwami trzech seniorów rodziny, w tym brata Izabelli Angella, stoi kasztelan Stagier Salvestro, jeden z najbardziej zaufanych popleczników króla Bairda II. Ataki odwetowe pochłonęły wiele ludzkich istnień po obu stronach barykady.

Wojny Kupieckie


     Uwikłany w polityczne boje z Cathorami, ród Mateu angażował się jednocześnie coraz bardziej w rywalizację kupiecką z Ligą Mercariańską. Zatargi pomiędzy tymi dwiema frakcjami miały miejsce najczęściej na otwartym morzu. Zarówno Liga jak i ród Mateu zbudowały silną flotę handlową, strzeżoną przez ciężko uzbrojone eskortowce.


     Floty kupieckie oraz handlowe szlaki zaczęły odgrywać tak kluczową rolę w ekonomii Ordu i Cygnaru, że do ich eskorty coraz częściej przyłączały się okręty wojenne królewskich armad, to zaś zaczęło owocować incydentami zbrojnymi z udziałem pojedynczych jednostek pływających pod banderami Cygnaru i Ordu. Rządy obu królestw zwykły przymykać na te incydenty oko, przyjmując za wyjaśnienie oskarżenia o uprawianie piractwa bądź nawet przerzucając odpowiedzialność za nie na cryxiańskich piratów, niemniej jednak król Baird poczuł się poirytowany narastającym stopniem morskich utarczek obarczając ród Mateu winą za narażanie interesu państwa poprzez zbrojne zatargi z cygnarską marynarką.


     Rywalizacja pomiędzy Mateu i Ligą sięgnęła w szczytu w latach dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku, kiedy ordyjski ród nie zdołał powstrzymać Ligi przed rozszerzeniem wpływów na największe ordyjskie porty. Największy cios spadłna Mateu w 592 OR, gdy przedstawiciele Ligi z pomocą operacji bankowych i weksli kupieckich przejęli kontrolę nad Domem Importu w Bercku. Kasztelani inwestujący w sektor handlowy odczuli bardzo boleśnie utratę jednej z najstarszych ordyjskich kompanii kupieckich sterowanej od tej chwili przez cudzoziemców. Sam ród Mateu potraktował owe przejęcie praw własności za obelgę najcięższej miary, intensyfikując wojnę kupiecką z Ligą.


     Stawki wzrosły jeszcze bardziej w 596 OR, wówczas bowiem żaglowiec pływający pod banderą Domu Importu w Bercku - Morzopławca - jako pierwszy powrócił z wyprawy ku brzegom południowego kontynentu Zu. Liga Mercariańska zdołała utworzyć lukratywny szlak handlowy do Zu i poprzez kompanię w Bercku wprowadzić drogie egzotyczne towary z południa na ordyjskie rynki. Chociaż królestwo przejęło część wysokich zysków drogą słonych ceł, sam fakt uprzywilejowania cudzoziemskiej kompanii w kwestii handlu z Zu postrzegany jest przez wielu kasztelanów za oczywisty afront. Sam Dom Hateu nie szczędzi żadnych środków, by zyskać niezależny dostęp do Zu, z wykorzystaniem zarówno legalnych jak i nielegalnych metod.


     W przeciągu dziesięciu lat od odkrycia południowego kontynentu przybrały na sile zarówno zbrojne konfrontacje na morzu jak i agresywne próby zbudowania na wybrzeżu Zu ufortyfikowanych faktorii. Zainteresowani eksploracją tego obszaru, w tym również włądze wszystkich immoreńskich państw, zdają sobie doskonale sprawę z ogromnego bogactwa ukrytego za linią południowego widnokręgu. Khadorianie wciąż rozważają wysłanie na południe własnych morskich ekspedycji, licząc na otwarcie nowych rynków oraz szansę pozyskania zamorskich kolonii.

Perspektywy w przyszłości


     Król Baird II zbudował w trakcie swych rządów trwale przyjazne stosunki z Cygnarem, co należy uznać za oczywisty sukces, jeśli weźmie się pod uwagę odmienne osobowości i przekonania licznych władców przewijających się przez historię najnowszą południowego królestwa. Baird wstąpił na tron w ostatnich dwóch latach panowania Vintera III, lecz tego akurat króla Cygnaru nie poznał zbyt blisko. Podczas rządów Vintera IV obydwa królestwa utrzymywały stonowane stosunki dyplomatyczne. Przywiązany do długoletniej tradycji neutralności Ordu, Baird II ograniczył się w czasach Inwazji Scharde do obrony własnego wybrzeża, co w rezultacie zapewniło spore zyski ordyjskim kompaniom zaciężnym służącym w tym okresie pod rozkazami Cygnarczyków jako garnizony na zagrożonym najazdami Schardyjczyków wybrzeżu południowego królestwa.


     Działania militarne w okresie Inwazji Scharde umocniły wielu oficerów ordyjskiej armii i floty w przeświadczeniu o przestarzałym charakterze służb zbrojnych królestwa. Próby zakupu nowoczesnej broni i parobotów od króla Vintera IV zakończyły się mizernymi postępami, ponieważ Cygnar preferował sprzedaż za granicę wyłącznie modeli wojbotów wycofywanych ze służby w ramach modernizacji własnej armii, kiedy jednak władzę przejął Leto Raelthorne, sprawy przyjęły korzystniejszy dla Ordu obrót. Baird II nigdy nie wyraził w publiczny sposób swej opinii na temat pałacowego przewrotu z 594 OR, ale powszechnie uważa się, że ceni sobie bardziej współpracę z Leto niż z Vinterem IV. Jak dotąd obaj władcy nie spotkali się jeszcze ani razu osobiście, utrzymują jednak nieprzerwanie kontakt poprzez ambasadorów i zauszników. Stosunki między nimi polepszyły się jeszcze bardziej w ostatnich latach ze względu na wysiłki księcia Ordu Brogana, który nawiązał bliską współpracę z admiralicją Cygnaru w zakresie modernizacji floty i który często bywa w Caspii w sprawach wagi państwowej.
Wojna Llaelijska przyniosła ze sobą rosnące naciski ze storny Cygnaru sugerujące władcy Ordu przyłączenie do koalicji wymierzonej w Khador, ale Baird stanowczo się tym sugestiom opiera. Po upadku Llaelu zmagania wojenne między Cygnarem i Khadorem przybrały na sile przeistaczając się w Drugą Wojnę o Ciernistą Puszczę, ale ten konflikt również nie przekonał króla Ordu do zaryzykowania udziału w otwartej konfrontacji z Khadorem. Za jedyną formą współpracy militarnej z Cygnarem uchodzą w dzisiejszych czasach wspólne działania cygnarskich i ordyjskich okrętów wojennych wymierzone w Imperium Koszmaru, zawiązane po roku 606 OR, kiedy na jaw wyszły okoliczności powiązane z bluźnierczą konspiracją w Pięciu Palcach, w rezultacie której znaczące siły Cryxu zdołały przeniknąć niepostrzeżenie na kontynent.


     Król Ordu stąpa po linie rozpiętej nad przepaścią. Jego królestwo wkroczyło w nieoczekiwany okres prosperity czerpiąc wymierne zyski z wojennej zawieruchy pustoszącej spore połacie zachodniego Immorenu - nie tylko jako ośrodek pośrednictwa handlowego między zwaśnionymi państwami, ale i siedziba wielu znaczących prywatnych armii. Loża Złotego Tygla oficjalnie przeniosła swą siedzibę do Ordu w 607 OR, w efekcie żmudnych negocjacji pomiędzy Bairdem II i przywódcami nadwerężonej inwazją Khadoru organizacji. Postępująca współpraca z Cygnarem pozwala dla odmiany przyśpieszyć modernizację ordyjskiej armii i floty.


     Królestwo zyskało dzięki tym wszystkim poczynaniom pozycję najsilniejszą być może w całej swej dotychczasowej historii, lecz wciąż nie może uchodzić za bezpieczne od zakus sąsiadów. Słabiej uzbrojone i dysponujące nieliczną armią, nadal uważane jest za najsłabsze z wszystkich Żelaznych Królestw i tylko czas może pokazać, czy nadal będzie kwitło prosperując na zgliszczach uwikłanych w wojnę państw czy też padnie ofiarą globalnego konfliktu na podobieństwo sąsiedniego Llaelu.

Komentarze
#1 | Araven dnia 09.06.2014 15:28:24
Kawał historii ciekawego państwa. Bardzo mi się podobało.
#2 | 8art dnia 10.06.2014 11:46:54
Kurde Keth skąd Ty bierzesz tyle czasu na tłumaczenie wszystkiego? Kawał niesamowitej roboty!
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Świetne! Świetne! 50% [1 głos]
Bardzo dobre Bardzo dobre 50% [1 głos]
Dobre Dobre 0% [0 głosów]
Średnie Średnie 0% [0 głosów]
Słabe Słabe 0% [0 głosów]
Popularne Artykuły
  Artykuł Czytań Dodany przez
» IK - tworzenie i rozwój postaci
On: ŻELAZNE KRÓLESTWA
69028 Beamhit
26.01.2013 16:19
» 01. Wybór rasy i płci
On: TWORZENIE POSTACI
20043 leobardis
11.11.2008 15:43
» 05. Czary - objaśnienia i możliwości rzucania oraz spis czarów
On: MAGIA
17317 czegoj
25.11.2008 12:56
» 07. Kasta Niesklasyfikowana
On: PROFESJE
16424 leobardis
11.11.2008 18:26
» Legenda Kryształów Czasu
On: LEGENDA KRYSZTAŁÓW CZASU
15612 leobardis
11.12.2008 15:30
» Spis kamieni szlachetnych
On: DODATKI
14767 arikar
01.03.2009 16:48
» 02. Kasta Żołnierska
On: PROFESJE
13772 leobardis
11.11.2008 18:01
» Charakter Postaci
On: TWORZENIE POSTACI
13752 venar
16.02.2009 14:27
» Martwiaki
On: BESTIARIUSZ
12855 venar
30.04.2009 11:58
» 04. Kasta Złodziejska
On: PROFESJE
12838 leobardis
11.11.2008 18:09
» 06. Kasta Czarodziejska
On: PROFESJE
12485 leobardis
11.11.2008 18:22
» Opis świata Orchii
On: LEGENDA KRYSZTAŁÓW CZASU
12154 leobardis
12.12.2008 13:17
» Dendroid
On: BESTIARIUSZ
12124 ghasta
30.07.2011 10:22
» Kompendium Wiary
On: RELIGIA
11987 avnar
22.06.2009 15:08
» Doświadczenie - PD
On: PODRĘCZNIK GRACZA
11913 venar
13.01.2009 20:23
©
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Shoutbox
Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

Suriel
24-06-2017 15:37
Myślę ze zeby prawa były złe to musza zawierać kazdy z tych elementów które zostały wymienione.

maciej
24-06-2017 10:43
może tu chodzi o kary wymierzane wg kodeksu,wszak praworządny dobry nie będzie okrutnikiem a zły juz owszem

Suriel
23-06-2017 17:08
To wtedy niktnie bylby zadowiliny i prawa na prawde bylyby złe. Dobry pomysl Koszalu strzal w dziesiątkę. Cool

koszal
23-06-2017 12:45
W zasazie moglibyśmy dojść do porozumiemia gdyby każdy z nas wymyślił po jednym prawie Smile

koszal
23-06-2017 12:44
Np złe- ponieważ bardzo zagmatwane i dające różnorodność interpretacji zależną od zasobności portfela. Takie nasze Smile

koszal
23-06-2017 12:43
Możnaby to wyhrzebać, pamiętam jednak, że złe prawa dla niektrórych miały znaczenie inne.

Suriel
22-06-2017 22:58
Kiepskie na pewno nie, bóg to nie półgłowek. No dobrze, przeważnie nie bo po bogach chaosu można się spodziewać wszystkiego. Prawa Katana działają jak grabie, czyli do siebie, do siebie...

Nanatar
22-06-2017 22:30
No tak myślę że złe, to nie kiepskie tylko surowe. Faworyzowanie niektórych grup też słusznie

Suriel
22-06-2017 22:28
Możemy popełnić zbiorowego arta, dawno żadnego nie napisem tom i wyposzczony...

mastug
22-06-2017 22:18
Prawa katańskiego to bym się na blachę wykuł Smile

Suriel
22-06-2017 21:49
Latow znaleźć przykłady w prawach starozytnych ludów.

Suriel
22-06-2017 21:48
Praworzadnosc to przestrzeganie praw natomiast zle prawa oznaczaja takie ktore faworyzuja pewna grupę oraz te które maja niewspółmiernie surowe kary w stosunku do popelnionych czynów.

NickPage
Najczęściej oglądane
deliad[4728]
czegoj[3117]
8art[2147]
koszal[1923]
Treant[1756]

Ostatnia aktualizacja
Suriel
deliad
Sigil
8art
dretch

Wszystkie NickPage
Rzuć kostką