21.08.2017 04:31:35
Nawigacja
ŻELAZNE KRÓLESTWA
Wstępniak
Podręczniki, zasady oraz recenzje
Opis świata
Historie kolejnych nacji
Bestiariusz
Manual botmistrza
Skrypty generalskie
Przewodnik obieżyświata
Akta Gavina Kyle
Scenariusze
Opowiadania
Forum Żelaznych Królestw
Dział PBF
Zanim Zaczniesz
Otwarte Sesje PBF
Wirtualne Elizjum
w świecie Wampira
TYLKO ZALOGOWANI

DrecarE: Wirtualny Podręcznik
Geografia DrecarE
Wymiar Czasowy
Rasy DrecarE
Kultura Istot
Tworzenie Postaci
Mechanika Gry
Magia
Technologia
Bestiariusz
Ostatnie artykuły
Czwarta edycja KC!
Hassosac
Osobliwości i dziwy ...
Profesja do KC - Bes...
Kubo - prawdziwy bard
Orchiańskie sztuki w...
Nowa profesja - opry...
Uroki księżycowe
Rawenna i Asmodeusz
Ostatnio na forum
Najnowsze tematy
Pomysł na dodatki do...
DE - Fetysze
Kryształy czasu powo...
No na dobry początek
Gry paragrafowe
Najciekawsze tematy
Brak tematów na forum
Ostatnie komentarze
Newsy
Dawaj, dawaj będzie do...
Cieszę się, że skorzys...
Przeszedłem całość i g...
A ja olalem babę i sko...
Już poprawione, dzięki...
Artykuły
Biedny Venar, muszę w...
Spokojnie, bana dostan...
Z PD moze by jeszcze t...
1. Panowie trochę o gr...
Ja bym tam tez wstrzym...
Galeria
Zgadzam się z Nantarem...
Uważam że pełny opis c...
Ikonki zastępujące np....
Tak zupełnie w ramach ...
Czyli czerń i biel :) ...
Dodatkowe strony
Hmm chyba część błędów...
Paragraf 82 brak linka...
Te które wyłapałem, że...
Podam wieczorem jak bę...
Może te problemy wynik...
facebook
Nawigacja
Artykuły » ŻELAZNE KRÓLESTWA » Eiryss - Zguba Magów
Eiryss - Zguba Magów

EIRYSS - ZGUBA MAGÓW 


     Zdobycie informacji na temat osób związanych z Ios okazało się jednym z największych stawianych przede mną wyzwań. Co więcej, nawet w tych enigmatycznych kręgach członkowie tajemniczej organizacji zwącej się Retrybucją Scyrah uchodzą za wyjątkowo pilnie strzeżony sekret. Wyłącznie jakże życzliwa uwaga, że "żaden inny szpieg Immorenu nie podołałby temu zadaniu" skłoniła mnie do podjęcia tej misji.

     W ostatnich latach nawiązałem znajomość z kilkoma Iosanami, którzy jednakże stanowczo i konsekwentnie zachowywali dla siebie powody opuszczenia krainy elfów oraz wiedzę na temat swej ojczyzny. Zastanawiam się, ilu z nich było tak naprawdę wysłannikami Retrybucji. Wygląda na to, że organizacja ta od dawien dawna działa na terytorium ludzkich królestw, a świadomość tego, że jej poczynania uchodziły dotąd uwadze wywiadowców mojego pokroju tylko dowodzi ogromu starań poczynionych przez Iosan w celu zachowania w tajemnicy jej istnienia.

     Nie wiadomo mi, kiedy Eiryss przyszła na świat, albowiem niewiele wiemy na temat cyklu życia elfów. Podejrzewamy, że żyją znacznie dłużej od ludzi, ale precyzyjne szacunki wciąż pozostają dla nas niewiadomą. Eiryss równie dobrze może dziś liczyć 200 lat jak i 30. Potrafię powiązać ją z pewnymi wojskowymi meldunkami z archiwów Cygnaru i Khadoru sięgających co najmniej 20 lat wstecz, toteż gotów jestem uznać, że ma nie mniej niż 45 lat. Nie wiem też nic na temat jej statusu społecznego oraz rodziny. Skąpe informacje dotyczące Retrybucji pozwalają domniemywać, że większość wchodzących w jej szeregi skrytobójców - potocznie zwących się łowcami magów - nie posiada rodzin bądź też się ich wyrzekła. Sądzę, że w wielu z tych przypadków odrzucenie rodowych więzi stanowiło skrajny wyraz protestu wobec obecnego iosańskiego statusu quo bądź też było próbą ochrony członków rodzin łowców magów przed represjami.

     Eiryss pojawiła się w oficjalnych dokumentach kompanii zaciężnych zaledwie siedem lat temu, lecz chociaż to pozornie krótki okres czasu, na bazie zarówno potwierdzonych jak i pochodzących z drugiej ręki informacji szacuję, że śmierć z jej ręki poniosło ponad stu ludzkich arkanistów, botmistrzów i zaklinaczy wszelkich nacji i narodowości.

     Co ważne, nie jest ona jedyna w skrytobójczych poczynaniach na ziemiach Żelaznych Królestw. Zamieszczony poniżej fragment protokołu stanowi zapis przesłuchania iosańskiego zamachowca pochwyconego przez Khardów w 597 OR po zgładzeniu jednego z ich botmistrzów. Sześciu Szarych Magów prowadzących dochodzenie w tej sprawie postradało życie w niewyjaśnionych okolicznościach na początku 599 OR. Pewne źródła sugerują, że zamęczony przez Khardów elf współpracował kilkakrotnie w przeszłości właśnie z Eiryss.


     Rany więźnia zostały opatrzone. Wymuszone magią odzyskanie świadomości. Podjęcie przesłuchania po godzinnej przerwie.


Rastovik Valdez: Mów o Retrybucji. Jak duża jest ta grupa? Ilu liczy członków? Gdzie operuje?
Więzień: (spluwa) Cuchniesz skradzioną esencją mocy. (sierżant Obliov bije więźnia) Oraz strachem. (Valkez bije więźnia). Mitrężycie swój czas. Jesteśmy wszędzie. Retrybucja jest wszędzie. Ona was odnajdzie.
Valkez: Kim ona jest? Waszą przywódczynią?
Więzień: Ona jest pomstą, karzącym aniołem! Sprowadzała śmierć na tobie podobnych, nim jeszcze przyszedłeś na świat. Nie znajdziecie jej, nie powstrzymacie jej! Naznaczyła was i wskazała na wytracenie i poprowadzi nas, byśmy was wygubili! (Obliov przypala ramię więźnia) Naznaczyła was wszystkich!
Valkez: Kim ona jest? Jak można ją odnaleźć? (Obliov przemywa rany więźnia octem) Gdzie?
Więzień: (krzyczy) Uderza z każdego cienia, z każdego zakamarka waszych ziem. Wieszczący wysyłają ją w daleki świat, ale ona wymierza karę nawet bez ich przyzwolenia. Jest płomieniem podsycanym wichrem naszej nienawiści. Jest iskrą w ciemnościach... (Obliov przypala kark więźnia. Niezrozumiały skowyt).


     Rastovik Valdez doszedł do wniosku, że Retrybucja podzieliła obszar zachodniego Immorenu na sekcje operacyjne o głębokim podłożu religijnym. Niewiele więcej zdziałał w rzeczonym temacie, ponieważ zmarł w tydzień po sporządzeniu swego raportu. Moje zainteresowanie wzbudził fakt skrupulatnego ukrycia tego raportu, lecz nie zdołałem odkryć odpowiedzialnej za to osoby.

     Mój respekt wobec Retrybucji wzrastał w trakcie realizacji zlecenia. Proszę zwrócić uwagę na poniższy raport, sporządzony w oparciu o wspomnienia żołnierza, który spotkał niegdyś Eiryss twarzą w twarz, kapitana magostrzelców Cedrica Griersona. W powiązaniu z następnymi dokumentami lektura tych materiałów pozwala uświadomić sobie jak daleko sięga Retrybucja realizując swe sekretne cele.


     Pamiętam ją. Widywałem ją w oddali po obu stronach bitewnych pól, ale pierwsze spotkanie pamiętam najlepiej. Przyjęliśmy zlecenie na zniszczenie khadoriańskiego posterunku wzniesionego po niewłaściwej stronie Smoczego Jęzora, a pułkownik Bricegate pozyskał dla celów tej misji pewną specjalistkę. Kiedy wychynęła spośród mgieł, poczułem się w równym stopniu porażony jej pięknem i zdjęty wielkim lękiem.

     Zrozumiałbyś, gdybyś ją spotkał. Jej twarz jest piękna, lecz zimna i niebezpieczna. To tak, jakbyś nazwał pięknością piorun. Piorun może być piękny, lecz za nic ma sobie twoje myśli. Ona była właśnie taka. Widziałem w tych oczach coś, co pozwalało przyjąć za pewnik, że zarówno uśmiechnięcie się do nas jak wbicie nam w plecy sztyletu byłoby dla niej decyzją tak samo prostą i nie wymagającą wcale namysłu. Była uprzejma jak na elfa, ale trzymała się na dystans. Wędrowała lasami na flankach niczym duch, a potem zniknęła, kiedy ruszyliśmy do ataku. Gdy ujrzałem ją ponownie, pojawiła się w ułamku chwili i zaczęła zabijać Szarych Magów. Ich zaklęcia pryskały w zdumiewający sposób. Wspomnienie po dziś dzień budzi we mnie ciarki.

     Walczyła niczym tancerka. Widok był urzekający, a zarazem napawał przerażeniem. Zabiła wszystkich, których zdołała dopaść, a potem dołączyła do nas na przeciwnym krańcu posterunku. Wzięła zapłatę od pułkownika i oznajmiła, że nie może z nami pozostać. Pamiętam, że kiedy odprowadzałem ją wzrokiem, naszła mnie nagle zdumiewająca myśl. Pomyślałem, że to jedyna szansa, by ją zabić.

     Pewnie cię to zdumiewa, zwłaszcza po tym wszystkim, co dla nas zrobiła, ale tak właśnie pomyślałem. W głębi duszy czułem, że nie walczyła dla naszej sprawy ani nawet dla złota, które wzięła jako zapłatę. Odniosłem wrażenie, że ktoś ogarnięty taką pasją i tak biegły w zabijaniu jest zbyt niebezpieczny, by można było pozwolić mu żyć. Kogoś takiego nie można kontrolować, komuś takiemu nie można ufać. Dzisiaj walczy z tobą ramię w ramię, ale jutro już nie. Pomyślałem, że lepiej byłoby jej odebrać życie tamtego dnia niż kiedyś spotkać się ponownie po przeciwnych stronach. Dużo później dowiedziałem się, że zaledwie miesiąc wcześniej pracowała na zlecenie załogi posterunku, który zniszczyliśmy i znała osobiście tamtych Szarych Magów. Wciąż nie potrafię sobie wybaczyć, że wtedy nie strzeliłem, ponieważ nigdy więcej nie miałem okazji do równie czystego strzału jak wtedy.


     Dowódcy armii wszystkich Żelaznych Królestw zaciągają pod swe rozkazy specjalistów biegłych w zwalczaniu nieprzyjacielskich czarodziejów i Eiryss nie jest tutaj wyjątkiem. Możliwości zarobkowe łowców magów w szeregach wojsk zaciężnych wydają się niczym nie ograniczone, ale podejrzewam, że Iosanie mają w takich praktykach dużo głębszy cel. Wspomnienia kapitana Griersona okazały się czubkiem góry lodowej i skupiły mą uwagę na pewnym przemyślnym schemacie działania skrytobójców z Ios. Jak sama nazwa wskazuje, łowcy magów specjalizują się w zabijaniu ludzkich arkanistów - zadaniu nader niebezpiecznym dla samych zamachowców. Jak znacząco ktoś taki może zwiększyć szanse powodzenia mordu studiując wpierw wnikliwie swą ofiarę, być może nawet jako pozorny sojusznik? Tego rodzaju praktyki stoją w jawnej sprzeczności z kodeksem wojsk zaciężnych, ale prawa najemników zostały stworzone przez ludzi i z myślą o ludziach. Jeśli me podejrzenia są prawdziwe, czas spędzony przez Eiryss u boku wielu zaciężnych botmistrzów i czarodziejów tylko zwiększa zagrożenie uosabiane w jej postaci.


     Wygląda na to, że po siedmiu tygodniach wypadów khadoriańskie patrole zaprzestały naruszania granicy. Czerwoni szubrawcy z upodobaniem przechodzili na naszą stronę ostrzeliwując pograniczne osady. Od czterech dni panuje całkowity spokój, toteż zwolniliśmy ze służby część zaciężnych żołnierzy, ale wciąż trapi mnie pewien niepokój. Nie potrafię się oprzeć wrażeniu, że w okolicach Twierdzy Szram czai się jakieś niebezpieczeństwo. Nie jestem przy tym jedynym, który podskakuje na widok dziwnych cieni. Gotów jestem przysiąc, Padri, że coś nas śledzi.

     Bardzo żałuję, że nie mam ze sobą najemniczki, która pracowała dla nas kilka tygodni temu. Niczym prawdziwa zjawa, siała zgrozę wśród Khardów, doskonale znając się przy tym na sztuce wojny podjazdowej. Potrafiła pozbawiać ich arkanistów mocy czy życia świetnie wymierzonymi bełtami kuszy bądź ostrzem swego miecza. Słyszałem wcześniej narzekania, jakoby była szorstka w obejściu i trudna we współpracy, sam jednak wcale tego nie doświadczyłem. Czułem się bezpieczniej mając ją w pobliżu. To prawda, że starała się trzymać na uboczu, ale okazała się znacznie przyjaźniejsza niżbym sądził. Odniosłem wręcz wrażenie, że troszczyła się o mnie, chociaż nie wiem, dlaczego. Potrafiła przypilnować naszego bezpieczeństwa, a z zadawanych przez nią pytań gotów byłem wywnioskować, że się o mnie martwiła. Być może była jedną z tych osławionych osób obdarzonych darem wieszczenia i wiedziała, że wisi nade mną jakieś niebezpieczeństwo? Gdyby tylko nasze kieski były pełniejsze, moglibyśmy przedłużyć jej kontrakt o następne kilka tygodni.


     Niepokojące hipotezy wysnute na podstawie wspomnień kapitana Griersona nabierają jeszcze większego znaczenia po lekturze powyższego listu. To prywatna korespondencja ordyjskiego botmistrza kapitana Grovina Cardolvio, datowana na drugą połowę 598 OR. Tydzień po wysłaniu tego listu oficer ów zaginął w trakcie patrolu. Ordyjscy żołnierze odnaleźli go nagiego i przybitego do pnia drzewa, z poderżniętym gardłem. Zapewne nie podejrzewał, że jego prześladowca mógł być tą samą osobą, która wcześniej w jego mniemaniu tak się o botmistrza troszczyła. Rzecz jasna nie posiadam niezbitych dowodów na poparcie tego zarzutu, jedynie bardzo silne przeczucie.

     Szukając innych źródeł informacji na temat Eiryss skontaktowałem się z pewnym starym znajomym, jednym ze znanych mi osobiście iosańskich ekspatriantów. Pelyth Vrir, ceniony kupiec specjalizujący się w obrocie luksusowymi dobrami, od dawna wspiera elfy opuszczające Ios z powodów politycznych.


     Całe życie temu spotkałem Eiryss, przybyłą wprost z Ios i rozpaloną gniewem, lecz wyśmienicie skrywającą swe emocje. Nie darzę przyjaźnią fanatyków i odesłałem precz wielu innych, których posądzałem o przynależność do Retrybucji, wszelako Eiryss gładko mnie zwiodła. Wiesz, że pierwszego zabójstwa dokonała właśnie tutaj, w Merywynie? Tak, upatrzyła sobie czarodzieja z Loży Złotego Tygla, sprowadziła do mojego domu i ukrzyżowała na ścianie spiżarni. Miejscowi stróże prawa obarczyli mnie odpowiedzialnością za ten mord, toteż musiałem porzucić tamten dom i zacząć wszystko od nowa. Lecz to jeszcze nie tragedia.

     Członkowie Retrybucji to fanatycy. Tłumaczenie ich pobudek zajęłoby zbyt wiele czasu, a przy tym zdradziłoby ci coś, czego nie powinieneś wiedzieć. Dość rzec, że mój lud stoi w obliczu ogromnej tragedii, która może się odcisnąć potwornym piętnem na całym następnym pokoleniu. Nie sądź, że silę się teraz na przesadną dramaturgię. Niektórzy spośród moich postrzegają tę zapowiedź zguby za zamierzony atak i ślubowali zniszczyć ludzkość, którą o tę tragedię obwiniają. Nie mają rzecz jasna żadnego dowodu na poparcie swych zarzutów, ale czy fanatycy potrzebują dowodów? Nic ich nie powstrzyma, nic nie zmieni poglądów.

     Na początku nie cieszyli się zbytnim posłuchem wśród ludu Ios. To, co teraz powiem może wprawić cię w konsternację, ale tak naprawdę większość członków Retrybucji zamieszkuje nie |Ios, tylko wasze ludzkie królestwa, w sekrecie czyniąc swoje. Mają schowki i bezpieczne kryjówki, kurierów i broń. Bardzo się troskam tym, że w ostatnich czasach zaczęli zyskiwać na popularności również w Ios. Pogłoski głoszą, jakoby nawet niektóre rody orężników okazały ostatnio przychylność ich sprawie. Każdego roku moi ziomkowie stają się bardziej radykalni, mniej skorzy do pójścia za głosem rozsądku.

     Spójrz na Eiryss, która od tak dawna żyje pośród was. Rozumie was ludzi równie dobrze jak ja sam, a mimo to jej nienawiść wciąż gorzeje. Mimo wszystkich wyniesionych dotąd doświadczeń wciąż nie dostrzega w was niczego więcej jak tylko celu swej misji. To jej prawdziwa tragedia. Mądrość i determinacja tylko pogłębiają jej żądzę zabijania. Takie pobudki czynią ją i jej pobratymców niezwykle niebezpiecznymi dla obu naszych ludów. Chociaż w teorii Retrybucja skupia swój gniew jedynie na tych ludziach, którzy praktykują magię, wiemy obaj doskonale, dokąd może to zaprowadzić. Jeśli oni zapoczątkują otwartą wojnę, ta pochłonie nas wszystkich bez wyjątku.


     Muszę przyznać, że spotkanie z Vrirem napełniło mnie głębokim niepokojem, zwłaszcza w kontekście wieści nadesłanych przez moich przyjaciół w kręgach khadoriańskiego Kościoła Morrowa. Sugerują one, że niedawno doszło na północy do jakiegoś tragicznego w skutkach nieporozumienia związanego z niewiadomym elfim przedmiotem o ogromnym religijnym znaczeniu. Co gorsza, wracając z Merywynu natrafiłem na pozostałości po oddziale cygnarskich magostrzelców w lasach na północ od Corvisu i pół tuzina tajemniczych postaci, które natychmiast rozmyły się w gąszczu. Przy połowie ciał leżały wciąż nabite runolety.

Gavin Kyle


Powyższy tekst pochodzi z magazynu No Quarter #21 (listopad 2008). Tłumaczenie własne. Wszystkie prawa autorskie zastrzeżone dla Privateer Press. Ilustracje autorstwa grafików PP.

Komentarze
#1 | Keth dnia 04.01.2014 00:31:19
Od pewnych urodziwych elfek warto mimo wszystko trzymać się na dystans...

Co do tożsamości Gavina Kyle - to jeden z wiodących asów wywiadu Żelaznych Królestw, najemny szpieg i skrytobójca pochodzący z Llaelu, ale współpracujący najczęściej z dworem caspiańskim. W wielu numerach NQ publikowane są teksty stylizowane na raporty sporządzane na zamówienie generała Rebalda, szefa cygnarskiego Rekonesansu.
#2 | 8art dnia 05.01.2014 18:26:24
Świetny artykuł przybliżający tajemniczy Ios (notabenne właśnie Iosan, Nyssów i Rhulitów brakuje mi w dodatku IK: Kingdoms, Nations and Gods, ale pewnie PP zaserwuje kolejny dodatek za niebagatelną sumkę... Marketing...), bo informacji w podręcznikach jest jak na lekarstwo.
#3 | Keth dnia 05.01.2014 22:28:58
Jestem pewien, że następny dodatek poświęcony będzie właśnie rasom nie-ludzkim: prócz Iosan, Nyssów i Rhulu obstawiałbym jeszcze Cryx, może nawet skorne.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Świetne! Świetne! 0% [0 głosów]
Bardzo dobre Bardzo dobre 100% [1 głos]
Dobre Dobre 0% [0 głosów]
Średnie Średnie 0% [0 głosów]
Słabe Słabe 0% [0 głosów]
Popularne Artykuły
  Artykuł Czytań Dodany przez
» IK - tworzenie i rozwój postaci
On: ŻELAZNE KRÓLESTWA
69620 Beamhit
26.01.2013 16:19
» 01. Wybór rasy i płci
On: TWORZENIE POSTACI
20452 leobardis
11.11.2008 15:43
» 05. Czary - objaśnienia i możliwości rzucania oraz spis czarów
On: MAGIA
17660 czegoj
25.11.2008 12:56
» 07. Kasta Niesklasyfikowana
On: PROFESJE
16720 leobardis
11.11.2008 18:26
» Legenda Kryształów Czasu
On: LEGENDA KRYSZTAŁÓW CZASU
16033 leobardis
11.12.2008 15:30
» Spis kamieni szlachetnych
On: DODATKI
14939 arikar
01.03.2009 16:48
» Charakter Postaci
On: TWORZENIE POSTACI
14319 venar
16.02.2009 14:27
» 02. Kasta Żołnierska
On: PROFESJE
14015 leobardis
11.11.2008 18:01
» Martwiaki
On: BESTIARIUSZ
13140 venar
30.04.2009 11:58
» 04. Kasta Złodziejska
On: PROFESJE
13117 leobardis
11.11.2008 18:09
» 06. Kasta Czarodziejska
On: PROFESJE
12847 leobardis
11.11.2008 18:22
» Opis świata Orchii
On: LEGENDA KRYSZTAŁÓW CZASU
12505 leobardis
12.12.2008 13:17
» Dendroid
On: BESTIARIUSZ
12299 ghasta
30.07.2011 10:22
» Kompendium Wiary
On: RELIGIA
12234 avnar
22.06.2009 15:08
» Doświadczenie - PD
On: PODRĘCZNIK GRACZA
12112 venar
13.01.2009 20:23
©
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Shoutbox
Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

Suriel
20-08-2017 20:30
Cóż; jak ktos nie ma dziecka to nigdy nie zazna smaku prawdziwej herbaty. Jak tu go nie kochać skoro zadał sobie tule trudu by napoic swego ojca.

Suriel
20-08-2017 20:26
Przylapalem go jak szedł po dzbanek który nam służy do podlewania kwiatów. Wodę planował zdobyc z łazienki, z "miednicy z pianą" w której moja żona wstepnie moczyla moje ubrania po budowie

Suriel
20-08-2017 20:18
Moj trzyletni syn postanowil zrobić ojcu herbatę. Żeby łatwiej było ją przetransportować i wylac zamierzal ją zrobić w pkasikowym samochodzie wywrotce.

Suriel
20-08-2017 16:09
Dobra jak maly usnie pora się brać za kończenie tekstu o Pianaliach.

Suriel
20-08-2017 15:30
Możesz zajechać, jak będziesz gnał hulajnogą na Polcon. Pfft

8art
20-08-2017 14:49
Ta impreza odbywa sie co dwa lata?

8art
20-08-2017 14:19
Za dwa lata to zdążę przyjść z buta Smile widziałem - zacne focie!

Keth
20-08-2017 13:31
Bartek, wrzuciłem na FB zdjęcia z wczorajszego zlotu! Może byś przyjechał za dwa lata, co?

Sigil
20-08-2017 11:48
O fetyszach szamanów słów kilka: http://www.sibsi..
..ge_id=2864

lightstorm
20-08-2017 11:04
jestem dziś 10h w pracy, ale postaram się napisać post w Orleanie

Sigil
19-08-2017 16:45
Napisałem do CbN.

Suriel
18-08-2017 20:42
Martwiaki są jak wiadomo od martwienia się ( tu obrazek Krzyk Muncha)

NickPage
Najczęściej oglądane
deliad[4944]
czegoj[3282]
8art[2267]
koszal[2044]
Treant[1869]

Ostatnia aktualizacja
czegoj
dretch
Sigil
Suriel
deliad

Wszystkie NickPage
Rzuć kostką